Biuletyn

Aktualne informacje finansowe, gospodarcze oraz prawne wprost na Twój e-mail. Sam decydujesz o jego formie i zawartości. Zapisz się na subskrypcję bezpłatnego biuletynu

Wiadomości wg miesiąca

Echo tygodnia

Jak co tydzień przedstawiamy znaczące wydarzenia mijającego tygodnia, które miały wpływ na działalność w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Oto skrót najważniejszych z nich.

więcej >>

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Własny Biznes FRANCHISING

16:00 07.09.2009

Kasa pani Goździkowej

Własna apteka może być złotym biznesem dla osób wytrwałych, których nie zniechęcą żmudne procedury otwarcia, duże koszty inwestycyjne i praca przez siedem dni w tygodniu. Jeśli na dodatek nie brakuje im inwencji i talentu do zarządzania, branża farmaceutyczna może stać się ich eldorado.

67 proc. Polaków chorowało przynajmniej raz w ciągu ostatniego roku, a statystyczny klient apteki łyka 4,2 tabletki dziennie – donoszą badania TNS OBOP. Częste choroby sprzyjają zażywaniu leków. Dlatego farmacja, jako jedna z niewielu branż, uchodzi za taką, która o kryzys martwić się nie musi. Ponad połowa Polaków dokonuje zakupów w aptece co najmniej raz w miesiącu. Jednak ze względu na kryzys nawet zakupy leków są czasami ograniczone.

– Faktycznie w chorobie leki kupować trzeba. Jednak coraz częściej zdarza się, że pacjenci oszczędzają na lekarstwach w obawie, że nie starczy im pieniędzy na podstawowe potrzeby, takie jak żywność czy opłata rachunków. Pytają wtedy tylko o cenę leku i odchodzą – mówi mgr farmacji. Tomasz Wróbel, właściciel Apteki Świat Zdrowia „Przy Parku Wilsona” w Poznaniu.Jak wynika z badań, podczas jednych zakupów Polacy wydają w aptekach średnio 75 zł. Większe wydatki ponoszą przewlekle chorzy – ok. 114 zł, oraz osoby kupujące co najmniej raz w miesiącu – 80-90zł. Połowa wydatków w aptekach jest przeznaczana właśnie na leki na receptę, a 31 proc. na leki bez recepty. Trzecie miejsce pod tym względem zajmują preparaty witaminowo-mineralne (12 proc.). – Wiadomo, że na zdrowiu oszczędzać nie można, dlatego kupuję leki, które przepisuje mi lekarz – mówi Janina Śmigielska, pacjentka Apteki Świat Zdrowia. W ubiegłym roku pacjenci w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego odwiedzili lekarza średnio cztery razy. Wśród osób przewlekle chorych częstotliwość ta wzrasta do ponad siedmiu wizyt. Na choroby przewlekłe cierpi 37 proc. badanych. Najczęściej Polacy uskarżają się na choroby układu krążenia, układu kostno-stawowego oraz hormonalnego. Średnia spożywanych dziennie leków w grupie przewlekle chorych wzrasta do 4,9 tabletki dziennie. Grupę tą najczęściej stanowią kobiety, osoby powyżej 45. roku życia, osoby z wykształceniem podstawowym, emeryci i renciści, osoby owdowiałe, respondenci o najniższym dochodzie gospodarstwa domowego (poniżej 2 tys. zł netto).

Szukamy lokalizacji

Proces uruchomienia apteki zaczynamy od rejestracji działalności gospodarczej (działalność jednoosobowa lub spółka). Aptekę może założyć nawet ten, kto nie jest farmaceutą, pod warunkiem że na stanowisku kierownika zatrudni farmaceutę z odpowiednim stażem (pięć lat stażu lub specjalizacja z zakresu farmacji i trzy lata doświadczenia zawodowego). Nie może to być również osoba, która prowadzi hurtownię farmaceutyczną lub złożyła wniosek o wydanie zezwolenia na jej prowadzenie, prawo bowiem zakazuje łączenia obydwu działalności. Kolejnym etapem jest znalezienie odpowiedniego lokalu. Karolina Kosmala, która prowadzi aptekę na warszawskiej Woli, szukała lokum, czytając ogłoszenia prasowe i śledząc nowe inwestycje na rynku budowlanym. Wspólnie z mężem przejechali wiele kilometrów po ulicach miasta w poszukiwaniu dogodnej lokalizacji. Od razu zaplanowali kupno zamiast wynajmu.

– Braliśmy pod uwagę miejsca, do których okoliczni mieszkańcy w różnym wieku mieliby łatwy dostęp, a konkurencja innych aptek nie jest duża – mówi Karolina Kosmala. Udało im się znaleźć lokal na osiedlu, gdzie stare bloki sąsiadują z budynkami niedawno oddanymi do użytku. Tym samym apteka zapewniła sobie klientów w podeszłym wieku, ale i młodych rodziców. – A wszystko wskazuje na to, że klientów będzie jeszcze więcej – mówi, wskazując na pobliski plac, gdzie budowane są następne bloki mieszkalne. Kiedy kupiła lokal, mogła rozpocząć starania o zgodę urzędników na sprzedaż leków.

Dlaczego najpierw trzeba mieć lokal, a dopiero potem pozwolenie na aptekę? Do wniosku o zezwolenie na prowadzenie apteki trzeba dołączyć opis techniczny lokalu, niezbędny do oceny, czy pomieszczenia odpowiadają ustalonym przez ministerstwo zdrowia warunkom.Wybierając odpowiedni lokal, nie można zdać się na dowolność; należy uwzględnić wymogi nowego prawa i wygospodarować takie pomieszczenia, jak: izba ekspedycyjna, w której sprzedawane są leki, izba recepturowa, zmywalnia, magazyny, pomieszczenie administracyjno-szkoleniowe, komora przyjęć, archiwum i powierzchnia pomocnicza (m.in. szatnie, pomieszczenia socjalne i sanitarne). Warto też wcześniej upewnić się, czy np. wynajmując lokal w kamienicy, nad którą pieczę sprawuje konserwator zabytków, nie będzie problemu z jego modernizacją i dostosowaniem do wymogów ministerialnych.

– Dlatego bezpieczniej jest otwierać aptekę w niedawno wybudowanym obiekcie, np. kupuiwszy lokal bezpośrednio od dewelopera – radzi Karolina Kosmala. Łącznie lokal musi mieć powierzchnię minimalną 80 m2, a gdy apteka znajduje się w miejscowości do 1,5 tys. mieszkańców – powyżej 60 m2.Apteka powinna być usytuowana na parterze i mieć system wentylacyjny zapewniający w izbie recepturowej i zmywalni co najmniej dwie wymiany powietrza na godzinę, a w pozostałych pomieszczeniach co najmniej półtorakrotną wymianę w tym samym czasie. Dokładnie informuje o tym rozporządzenie w sprawie szczegółowych wymogów, jakie powinien spełniać lokal pod aptekę. Wytycznych jest mnóstwo, chociaż niekiedy dzięki wiedzy pochodzącej z doświadczenia własnego bądź innych osób z branży, niektóre można obejść.

– W pomieszczeniu, gdzie sporządzane będą leki, powinniśmy zamontować nieotwierane okna. Zamiast tego wyjęliśmy klamki – podaje przykład Karolina Kosmala.Istnieje też wiele warunków, które mogłyby sprawiać problemy, gdyby doświadczeni inwestorzy nie nauczyli się ich obchodzić. Przykładowo, żeby otworzyć aptekę, trzeba obligatoryjnie prowadzić sprzedaż leków o działaniu narkotycznym, nawet jeśli z różnych powodów przyszły właściciel nie zamierza handlować tego rodzaju medykamentami. Sprzedaż narkotyków wymaga z kolei wydzielenia z magazynu osobnego pomieszczenia wykonanego ze ścian działowych (z wyjątkiem płyty gipsowej), zamykanego stalowymi drzwiami z dwoma zamkami o skomplikowanych wzorach. Wewnątrz musi znajdować się kasetka albo szafa pancerna, w której będą przechowywane środki (przy ilości mniejszej niż 100 kg wymagane jest przymocowanie kasetki na stałe do podłoża).Po otrzymaniu koncesji i otwarciu apteki wielu aptekarzy składa wniosek o zwolnienie ze sprzedaży narkotyków po upływie jednego miesiąca od przyjęcia pierwszych klientów. Apteka działa, a jej właściciel nie musi się obawiać ewentualnych prób włamania i kradzieży.

Walka z biurokracją

Mając już lokal dostosowany do wymaganych warunków, należy wystąpić o wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki w wojewódzkim inspektoracie farmaceutycznym. Koszt jego uzyskania to równowartość opłaty skarbowej w wysokości pięciokrotnego najniższego wynagrodzenia, czyli ok. 4,5 tys. zł. Wniosek jest składany na specjalnym formularzu wraz załącznikami (m.in. planem zagospodarowania budynku, łącznie z opisem technicznym pomieszczeń, w których będzie prowadzona apteka). Do wniosku trzeba jeszcze załączyć oświadczenie, że nie prowadzi się hurtowni farmaceutycznej ani więcej niż jednego procenta aptek w województwie, a także nie wykonuje się zawodu lekarza. Dodatkowo w ciągu ostatnich trzech lat nie mogło zostać cofnięte zezwolenie na prowadzenie apteki. Wymagany jest także opis techniczny lokalu i oświadczenie kierownika, że spełnia wymóg zawodowy do prowadzenia punktu.Wystąpienie o koncesję łączy się ze sporą liczbą wizyt specjalistów: inspektora farmaceutycznego, kominiarza, strażaka, przedstawiciela sanepidu i inspektora budowlanego. Inspektor farmaceutyczny weryfikuje dokumenty i przeprowadza inspekcje lokalu, w którym ma być prowadzona apteka. Wpływ na jego decyzję ma też potwierdzenie przez okręgową radę aptekarską, że osoba przedstawiona na stanowisko kierownika apteki spełnia wszystkie wymogi (tzn. ma wykształcenie na kierunku farmacja, pracuje w zawodzie co najmniej pięć lat).Jeżeli urzędnicy nie będą sprzyjać inwestorowi, może minąć nawet pół roku, zanim zdobędzie upragniony dokument. Jeżeli wszystkie wymagania zostały spełnione, inspekcja udziela zezwolenia. Jest ono wydawane zazwyczaj bezterminowo. Jednakże apteka musi rozpocząć działalność w przeciągu trzech miesięcy od jego udzielenia, w przeciwnym razie zezwolenie wygasa.Na koniec z zezwoleniem trzeba jeszcze udać się do Narodowego Funduszu Zdrowia, by załatwić sprawę udzielania przez płatnika refundacji na leki refundowane. Od razu zabiera się ze sobą do NFZ dokument potwierdzający kwalifikacje kierownika, wyciąg z KRS-u lub ewidencji działalności gospodarczej ipotwierdzony numer konta bankowego, na które będą spływać pieniądze z tytułu refundacji.

Meble za gotówkę lub w leasingu

Koszt mebli w dużej aptece, w tym systemu szuflad i wyposażenia meblowego laboratorium, to wydatek nawet 100 tys. zł, ale warto poszukać tańszego wyposażenia, a wtedy można zbić cenę do 30-40 tys. zł. Często wybieraną alternatywą jest kupno mebli używanych.Możemy też zdać się na wyspecjalizowane firmy, które poza dostarczaniem umeblowania i wyposażenia pomogą nam zaprojektować aptekę. Należy się liczyć jednak z tym, że usługa podwyższa koszt otwarcia apteki. Choć niektóre firmy, zdając sobie sprawę z wysokich kosztów systemów meblowych i wyposażenia, oferują je w leasingu. A z kolei rozwiązania leasingowe umożliwiają wybór opodatkowania VAT-em. Obie strony mogą zdecydować, czy umowa jest opodatkowana czy zwolniona z VAT-u. Jeżeli firma jest płatnikiem tego podatku, może go odliczyć. Już na tym etapie, z myślą o ergonomii pomieszczenia i jeśli warunki lokalowe pozwalają, można pokusić się o wprowadzenie apteki samoobsługowej, choć to jeszcze dość rzadkie zjawisko na naszym rynku. Niedościgli w tym zakresie Amerykanie przekonują, że taka apteka osiąga wzrost obrotów nawet o 30 proc. Jest tu oczywiście mowa o produktach OTC (leki bez recepty i suplementy diety) i kosmetykach. Warto również zadbać o komfort klientów. Starsi ludzie powinni mieć kilka krzesełek do odpoczynku, a dla dzieci warto ustawić stolik z przyborami do rysowania.

Najdrożsi są pracownicy

Według PharmaExpert koszt utrzymania średniej statystycznej apteki w Polsce to 16-20 tys. zł miesięcznie, co stanowi 14-15 proc. całkowitego obrotu apteki.Największe koszty generują ludzie. Należy liczyć średnio 3 tys. brutto na osobę, chociaż wynagrodzenie kierownika różni się od pensji magistra farmacji, a ta z kolei różni się od pensji technika. Wynagrodzenie kierownika wynosi 5-6 tys. zł i więcej.

– Spełniam wszystkie wymagania, dlatego w mojej aptece sama jestem kierownikiem – mówi Karolina Kosmala. – W ten sposób redukuję koszty zatrudnienia. Wysokość wynagrodzenia zależy też od regionu i wielkości miasta. Dodatkowo możemy postarać się o stażystów, czyli studentów, którzy odbywają bezpłatny, półroczny staż podczas nauki, lub osoby, które skończyły studia, ale nie uzyskały jeszcze prawa do samodzielnego wykonywania zawodu. Liczba zatrudnionych w aptece pracowników może być dowolna, ale najczęściej pracuje w niej pięć osób: dwóch farmaceutów (w tym jednocześnie kierownik apteki), dwóch techników oraz pomoc. W małych miejscowościach wystarczą dwie, trzy osoby. W niektórych regionach może być problem ze znalezieniem farmaceutów, bo wielu z nich wyjechało do pracy za granicę. Jednak rynek zaczyna się stopniowo normować, do zawodu wracają farmaceuci, których wcześniej wyższymi zarobkami skusiły firmy farmaceutyczne, zatrudniając ich jako przedstawicieli handlowych.W skład stałych kosztów utrzymania apteki wchodzą ponadto: czynsz (średnio 4 tys. zł), media (ok. 1,2 tys. zł) i ewentualne koszty dodatkowe (1-2 tys. zł).Oprócz nakładów finansowych w nowocześnie zarządzanych aptekach liczą się również tzw. wartości dodane, czyli specjalna oferta, która ma zapewnić stałych klientów: programy lojalnościowe i promocyjne, system nagród dla najlepszych klientów, dłuższe godziny sprzedaży, dostępność przez siedem dni w tygodniu, ustawienie na terenie sali sprzedażowej automatu z wodą, aparatu do mierzenia ciśnienia lub wagi czy wygospodarowanie kącika dla dzieci i kilku miejsc siedzących dla osób starszych. To wszystko zwiększa nasze szanse na zdobycie klientów, którzy wchodząc do lokalu, zapamiętają go i będą wracać częściej.

Zdrowie w sieci

Franczyza w branży aptekarskiej właśnie się rozpędza. Kilka miesięcy temu m.in. Apteki Arnika rozpoczęły rozwój poprzez franczyzę. W sieci działa 15 aptek własnych – pierwsza powstała w 1999 roku w Olsztynie. – Nie mamy jeszcze aptek franczyzowych, gdyż dopiero w czerwcu tego roku zaczęliśmy poszukiwać franczyzobiorców. Postanowiliśmy rozwijać się poprzez franczyzę, bo daje ona możliwości szybszego rozwoju firmy. Kolejnym powodem są przepisy antykoncentracyjne, według których w danym województwie jeden podmiot nie będzie mógł posiadać więcej niż 1 proc. wszystkich aptek – mówi Waldemar Ciunel, właściciel sieci aptek Arnika. – W tym roku planujemy otwarcie kilku aptek franczyzowych, w przyszłym około 20, a w ciągu trzech, czterech lat chcemy wejść do pierwszej dziesiątki grup zakupowych w tej branży w kraju – dodaje.Przedsiębiorca, który chciałby przyłączyć się do sieci Arnika, powinien dysponować kwotą ponad 150 tys. zł oraz lokalem o powierzchni 120-300 m2. Opłata wstępna wynosi 17 tys. zł, a bieżąca 3 proc. od obrotów. Szacowany okres zwrotu z inwestycji wynosi średnio 12-24 miesiące. – Niezależnie od kryzysu chorzy muszą się leczyć. Branża apteczna jest na stabilnym poziomie. Liczba aptek z roku na rok rośnie, co świadczy o wysokiej atrakcyjności tego typu biznesu – mówi Waldemar Ciunel.

Aneta Wieczorek, Anna Smolińska, Arkadiusz Słodkowski (miesięcznik Własny Biznes FRANCHISING)

Otwieramy aptekę

Koszty inwestycji

• Zakup mebli: od 20 do 100 tys. zł

• Wyposażenie aparaturowe, m.in. chłodziarki farmaceutyczne, urządzenia do sterylizacji, unguatory, wagi, utensylia recepturowe:15-20 tys. zł (w mniejszych aptekach koszty wyposażenia będą niższe – zamiast wysokospecjalistycznej aparatury wystarczy uwzględnić urządzenia, które są konieczne do przygotowania dla indywidualnych klientów dziennych dawek leków, maści, żelów i czopków).

• System informatyczny, w tym 1-2 komputery z odpowiednim oprogramowaniem i drukarki: ok.15 tys. zł

• Pierwsze zatowarowanie: średnio 70-100 tys. zł

Razem: do 200 tys. zł

Miesięczne koszty prowadzenia apteki

• Czynsz (jeśli lokal jest wynajmowany): średnio 4 tys. zł

• Media: ok. 1,2 tys. zł

• Pensje pracowników (2, w tym kierownik apteki): od 6 tys. złw górę

• Koszty dodatkowe: 1-2 tys. zł

• Miesięczne zatowarowanie:60 tys. zł

Razem: ok. 73 tys. zł

Spodziewane przychody

40 klientów x 30 dni x ok. 75 zł =90 tys. zł

Spodziewane dochody

90 tys. zł minus 73 tys. zł

Dochód przed opodatkowaniem -17 tys. zł

Przedstawione zestawienie jest jedynie przykładowe – sugerujemy wykonanie własnego biznesplanu do konkretnych warunków biznesowych.

Wiadomość archiwalna