
Dawniej zakłady fotograficzne kojarzyły się z miejscem wykonywania zdjęć do dokumentów i wywoływaniem wakacyjnych fotek. Dzisiaj punkt foto to nowoczesne laboratorium, świadczące zaawansowane technicznie usługi i sprzedające fotograficzne gadżety.
Wachlarz usług świadczonych przez studia fotograficzne na przestrzeni ostatnich lat zmienił się diametralnie. Do lamusa odeszły tradycyjne aparaty z kliszą, a ich miejsce zajęły aparaty cyfrowe. Nowinki techniczne w znaczący sposób wpłynęły na zakres usług oferowanych przez zakłady fotograficzne. Ciemnię zastąpiły specjalne maszyny wywołujące zdjęcia cyfrowe, a celuloidową kliszę zamieniono na elektroniczne karty pamięci. Dzięki tym zmianom fotografowanie stało się jeszcze popularniejsze niż było do tej pory. Z mody na pstrykanie fotek korzystają zakłady fotograficzne, które przynoszą swoim właścicielom całkiem niezłe zyski.
Klisza w odwrocie
Zmiany na rynku usług fotograficznych są widoczne gołym okiem. To przede wszystkim odbicie rewolucji technologicznej, jaką przeszły aparaty. Niewiele pozostało miejsc, w których można wywołać zdjęcia w tradycyjnej ciemni.
– Bezpowrotnie minęły czasy, kiedy szło się do fotografa z kliszą, a ten zapraszał klienta po odbiór zdjęć za dwa tygodnie. Gdyby spojrzeć na to z perspektywy zmian, jakie nastąpiły w naszej branży, to 99 proc. osób nie chciałoby wracać do dawnych metod pracy – mówi Jacek Kądzik, prowadzący studio fotograficzne 4AdAms w Warszawie, franczyzobiorca Kodaka. – Istnieje jednak ten jeden procent, który pozostaje przy tradycyjnych metodach. Są to fotografowie, którzy w dalszym ciągu wywołują filmy. Wynika to częściowo z tego, że nie potrafią się przestawić na nowe technologie. Z drugiej strony tradycyjne materiały fotograficzne pozwalają zobaczyć inne barwy i inny rozkład tonów światła.Zawód fotografa już wiele lat temu przestał być tajemniczą profesją i stał się dostępny dla każdego, kto ma do dyspozycji dobry sprzęt, program do obróbki zdjęć i trochę zmysłu artystycznego. Zgłębianie tajników fotografii jest dziś o wiele łatwiejsze. Swoje usługi reklamuje w internecie rzesza osób dysponujących profesjonalnym aparatem i talentem, który potrafią świetnie wykorzystać. Rośnie też konkurencja w postaci punktów foto, gdzie za grosze można wydrukować zdjęcia z aparatów cyfrowych. To wszystko pokazuje, że rynek ma w sobie potencjał i będzie się rozwijał.
U cioci na imieninach
Dochodowym interesem jest obsługa rodzinnych uroczystości. Wesela, komunie, chrzciny – każdy chce zachować najpiękniejsze chwile na dłużej, a zdjęcia to idealne rozwiązanie. Największym hitem są śluby. Jednak żeby sfotografować moment,w którym młodzi powiedzą sobie sakramentalne tak, trzeba pokonać liczną konkurencję, bo zdjęcia może teraz zrobić każdy.Rośnie liczba fotografów, którzy skupiają się wyłącznie na obsłudze imprez. Czasem są to pasjonaci fotografii, posiadający całkiem spore umiejętności. Jednak o wiele częściej są to profesjonaliści-freelancerzy, którzy utrzymują się z pojedynczych zleceń. Wykonują zdjęcia plenerowe i dokumentują całą uroczystość. Cały swój fotograficzny dobytek mogą zamknąć w jednej walizeczce, a ich studio to domowy komputer. Są oni także bardziej elastyczni i łatwiej spełniają nietypowe oczekiwania klienta.
Błyszczący i matowy sukces
Bardzo ważny jest wybór lokalizacji. Sąsiedztwo urzędu, szkoły bądź uczelni wyższej zapewni firmie stały dopływ klientów. Można też poszukać lokalu w pobliżu skupiska sklepów albo w pasażu handlowym. Oczywiście, zanim zostaną podjęte jakiekolwiek decyzje dotyczące lokalizacji, należy zbadać zapotrzebowanie na usługi fotografa. Nie można też zapominać o konkurencji. Nowy zakład foto w okolicy, gdzie istnieją już trzy inne, może być zwyczajnie niepotrzebny i nie znajdzie chętnych na świadczone usługi.Całe studio fotograficzne nie musi być duże, wystarczy pomieszczenie o powierzchni ok. 40 m2.Trzeba wydzielić w nim miejsce, w którym będą robione zdjęcia, oraz zaplecze techniczne niezbędne do ich wywołania. Warto pomyśleć o miejscu, gdzie można przygotować się do zrobienia zdjęcia, poprawić fryzurę czy makijaż.Pomieszczenia, w których będzie mieścił się zakład, nie mogą być wybrane przypadkowo. Należy zwrócić uwagę na kilka szczegółów, które mają duży wpływ na komfort pracy i jakość wykonywanych zdjęć. Pokój, gdzie będą wykonywane zdjęcia powinien umożliwiać sfotografowanie grupy trzech do pięciu stojących obok siebie osób. Pomieszczenie powinno być wysokie i mieć prosty kształt – bez żadnych wnęk i załamań. Dzięki temu model będzie dobrze oświetlony, co da lepszy efekt końcowy. Trzeba też zostawić w nim miejsce na ustawienie oświetlenia. Optymalna wielkość takiego pokoju to 6 na 8 m. Ważne żeby było w nim dużo gniazdek elektrycznych, bo nie będzie wtedy problemu z zasilaniem lamp i innych potrzebnych urządzeń. Warto zainstalować klimatyzację lub pomyśleć o innym sposobie chłodzenia, bo zamontowane lampy mocno nagrzewają pomieszczenie.
(Drogo)cenny sprzęt
Bez względu na to, jakie usługi dodatkowe będzie świadczył zakład, trzeba zapewnić pewne minimum sprzętowe. Największe wydatki podczas otwierania zakładu fotograficznego trzeba ponieść właśnie na aparat. Najtańszy można kupić już za 3-4 tys. zł. Lepszy sprzęt kosztuje nawet 10 tys. zł.
– Aparatów powinno być tyle, ile jest ich zastosowań. Żeby robić zdjęcia do dokumentów, wystarczą zaawansowane kompakty. Zdjęcia wykonane sprzętem średniej jakości są akceptowane przez wszystkie urzędy – mówi fotograf Jacek Kądzik.Istotnym elementem wyposażenia studia jest oświetlenie. To właśnie światło decyduje o tym, czy zdjęcie jest dobre. Żeby uzyskać poprawne jakościowo zdjęcie, trzeba odpowiednio ustawić fotografowaną osobę oraz dostosować oświetlenie.
– Niektórzy potrafią „zaświecić” jedną małą lampką, a inni potrzebują do tego trzech lamp. Nie ma co do tego reguły. Efekt jest zauważalny wyłącznie dla wprawnego fotografa – mówi Jacek Kądzik. – Natomiast do wykonania klasycznych zdjęć do dokumentów absolutne minimum to trzy źródła światła. Dwa przednie z różnych stron i jedno oświetlenie tła.Dlatego żaden zakład fotograficzny nie obejdzie się bez tzw. parasoli i paneli rozpraszających światło. Uzyskanie właściwych parametrów ułatwi światłomierz, kolejne urządzenie niezmiernie przydatne w pracy każdego fotografa.Zdjęcia wymagają odpowiedniego tła, które ma gładką powierzchnię i nie odbija światła. Na początek wystarczy jeden kolor, na tle którego można robić zdjęcia portretowe. W miarę rozwoju działalności można dokupić kolejne tła, także scenkowe. Pozwolą one na wykonywanie ciekawych sesji fotograficznych.
Minilab – nowoczesna ciemnia
Największe przychody zakłady fotograficzne uzyskują z wywoływania zdjęć i wykonywania fotografii do dokumentów. Dlatego jednym z najważniejszych urządzeń, jakie znajdują się w zakładzie fotograficznym, jest minilab. Jest to maszyna, która wywołuje film, skaluje go i wykonuje odbitki. Może być stosowana zarówno w fotografii tradycyjnej, jak i cyfrowej.
– Najpierw następuje cyfrowa obróbka zdjęcia. A potem powrót do przeszłości, czyli dobrze nam znany tradycyjny papier fotograficzny poddany zostaje wywołaniu – wyjaśnia Jacek Kądzik. – Minilab to nie drukarka, lecz zaawansowane technicznie urządzenie wykorzystujące znane od kilkudziesięciu lat procesy chemiczne.Każdy minilab jest oczywiście podłączony do komputera, który posiada specjalne oprogramowanie do sterowania nim i obróbki zdjęć. Programy dostarczane są bezpośrednio przez producentów i dedykowane konkretnej maszynie.
Wolny strzelec
Zawód fotografa bardzo często jest wykonywany przez wolnych strzelców, czyli osoby pracujące bez etatu i wykonujące zlecenia na specjalne zamówienie. W taki sposób pracują najczęściej fotoreporterzy, którzy zajmują się dokumentacją różnych wydarzeń i wykonywaniem sesji zdjęciowych. Taką osobę można też wynająć do uwiecznienia uroczystości rodzinnej. Freelancerzy reklamują swoje usługi w internecie.Fotograf też może działać w ramach sieci franczyzowej. Taki system rozwinęła firma Kodak, która już od 15 lat prowadzi w Polsce sieć laboratoriów Kodak Express. Przyłączenie się do sieci pozwala bezpiecznie funkcjonować na rynku. Daje możliwość działania pod znakiem marki rozpoznawalnej na całym świecie. Franczyzobiorca otrzymuje pomoc w aranżacji i wyposażeniu lokalu. Firma zapewnia również doradztwo techniczne oraz szkolenie personelu. Kodak nie pobiera opłaty za przystąpienie do sieci, a opłaty marketingowa i licencyjna zamykają się w 600 dolarach rocznie.
Nie tylko zdjęcia
Zakład fotograficzny to dziś nie tylko wywoływanie zdjęć i wykonywanie fotografii do dokumentów. Dobry fotograf musi oferować swoim klientom dodatkowe usługi, jak na przykład sesje fotograficzne. W laboratorium fotograficznym można też wykonać zdjęcia produktowe. Ta dziedzina fotografii nabiera coraz większego znaczenia, zwłaszcza w obliczu rosnącej popularności handlu internetowego. W wirtualnym sklepie jedynym sposobem, aby zachęcić klienta do zakupu, jest dobrze wykonane zdjęcie. W zakładzie fotograficznym można zaopatrzyć się w sprzęt, albumy, ramki do zdjęć, kalendarze i wiele innych drobiazgów związanych z fotografią. Dużym zainteresowaniem klientów cieszy się renowacja starych zdjęć.
– Do naszych punków wprowadziliśmy wiele nowych produktów fotograficznych: fotoksiążki, kolaże, kalendarze, które są dostępne w kilkanaście minut po oddaniu zdjęć do wywołania – mówi Wojciech Czapnik z Kodak Polska. – Wprowadziliśmy również możliwość edycji zdjęć przez klienta.Zawód fotografa daje dużo swobody w pracy, ale wymaga zarazem zaangażowania i fachowej wiedzy. Połowę sukcesu stanowi talent, reszta to technologia, która pomaga zarówno profesjonalistom, jak i amatorom.
Magdalena Krocz (miesięcznik Własny Biznes FRANCHISING)
Otwieramy zakład fotograficzny
Koszty inwestycji
• przystosowanie pomieszczeń: 5 tys. zł
• aparat fotograficzny: 6 tys. zł
• obiektywy: 3 tys. zł
• lampy: 6 tys. zł
• parasole i panele rozpraszające światło: 1 tys. zł
• światłomierz: 1 tys. zł
• statywy: 1 tys. zł
• używana maszyna do wywoływania zdjęć (minilab): 50 tys. zł
Razem: 73 tys. zł
Koszty miesięczne
• czynsz: 1,5 tys. zł
• opłaty za media: 1,5 tys. zł
• pracownicy: 4 tys. zł
• materiały: 3 tys. zł
Razem: 10 tys. zł
Spodziewane przychody
• zdjęcia do dokumentów: 20 zł x 15 kompletów dziennie x 25 dni =7,5 tys. zł
• wywołanie zdjęć: 0,25 zł x 500 sztuk dziennie x 25 dni = 3,125 tys. zł
• reportaż z uroczystości: 1,5 tys. złx 3 = 4,5 tys. zł
Spodziewane dochody
15,1 tys. zł minus 10 tys. zł =5,1 tys. zł
Przedstawione zestawienie jest jedynie przykładowe – sugerujemy wykonanie własnego biznesplanu do konkretnych warunków biznesowych