Zaprezentowana na wystawie we Frankfurcie Mazda CX-7 po faceliftingu trafia właśnie do sprzedaży na polskim rynku. I co niezwykle ważne, będzie też do wyboru z silnikiem wysokoprężnym.
Mazda CX-7 była, a właściwie jest autem chwalonym. I za wygląd, i za wykończenie wnętrza, i za właściwości jezdne, a także, co u nas jest niezwykle istotne, za dość atrakcyjną cenę. W pewnym sensie miała jeden dość istotny feler. A mianowicie silnik benzynowy. I nie chodzi tu o jego słabości, ale o fakt, iż nabywca tego modelu nie miał możliwości wyboru innej wersji silnikowej. I choć 260-konny silnik benzynowy pozwalał na wiele, to jednak w wielu przypadkach nie była potrzebna aż taka moc, a po drugie trzeba się był liczyć naprawdę ze sporym spalaniem.

Dlatego wprowadzany właśnie do sprzedaży 2,2-litrowy silnik wysokoprężny o mocy 173 KM może okazać się prawdziwym wybawieniem dla tego modelu. Turbodiesel najnowszej generacji MZR-CD 2,2 o mocy 173 KM i maksymalnym momencie 400 Nm spala średnio 7,5 l/100 km, a emisja CO2 wynosi 199 g/km. Ta wersja to pierwszy w historii japoński samochód osobowy z układem selektywnej redukcji katalitycznej (SCR). Poza nim w ofercie pozostanie nadal benzynowy silnik turbodoładowany MZR 2,3 DISI o mocy 260 KM i momencie 380 Nm.

Gama CX-7 w Polsce poza dwoma wersjami silnikowymi oferuje także dwa poziomy wyposażenia: Exclusive i Sport. Nowością jest opcjonalny Pakiet TECH (8 tys. zł), wzbogacający wersję Exclusive o zestaw dodatkowych elementów, m.in. kamerę cofania, Bluetooth, tempomat, alarm przeciwwłamaniowy, zmieniarkę na 6 płyt CD. Ceny Mazdy CX-7 zaczynają się obecnie już od 132.900 zł za wersję Exclusive z dieslem, zaś za bogatszą wersją Sport trzeba zapłacić 150.900. Mazda CX-7 z silnikiem benzynowym, dostępna tylko w wersji Sport, kosztować będzie od 155,9 tys. zł.








Brak komentarzy...