
W czasie spotkania z mediami w Tokio, Tadashi Yamashina - szef teamu Toyoty, oświadczył, że po zakończeniu tegorocznego sezonu japońska firma może zrezygnować z dalszego udziału w wyścigach Formuły 1.
Podstawowym powodem są oczywiście wysokie koszty utrzymania teamu F1 w dobie światowego kryzysu gospodarczego.
Na razie nie podjęto jeszcze ostatecznych decyzji, ale niepodpisanie kontraktu na sezon 2010 z żadnym z kierowców daje wiele do myślenia. Włoch Jarno Trulli i rewelacja ostatniego Grand Prix Singapuru - Niemiec Timo Glock już rozglądają się za nowym pracodawcą.
– Wyścigi Formuły 1 powinny pójść w kierunku, który umożliwi udział w mistrzostwach bez aż tak dużych nakładów finansowych - powiedział Yamashina.
(TSz)Brak komentarzy...