Choć nasz rodzynek w Formule 1 najczęściej wiązany jest z przejściem w przyszłym sezonie do ekipy Renault, to niewykluczone, że plan ten może spalić na panewce. Polakiem podobno mocno zainteresowana jest Toyota, która rozmawia także z... Kimim Raikkonenem.
Jak donoszą zagraniczne media taki polsko-fiński "dream team" Toyoty, miałby okazać się zbawieniem dla japońskiego zespołu. Ten sezon miał być przełomowy dla Toyoty, jednak wyniki osiągane przez Jarno Trullego i Timo Glocka są mocno poniżej oczekiwań, pomimo dobrej formy w ostatnim Grand Prix Singapuru. Kilka dni temu w prasie pojawiły się pogłoski, że Toyota może w przyszłym roku w ogóle nie wystąpić w F1. Świadczyć o tym miała niejasna sytuacja budżetowa japońskiego koncernu, który o przeznaczeniu pieniędzy na dalsze ściganie, miał zadecydować najwcześniej po GP Japonii, a być może nawet w listopadzie. Teraz wydaje się, że plotki te były mocno przesadzone. Zdaje się to potwierdzać także sam szef zespołu John Howett.

- "Jesteśmy zdeterminowani żeby odnosić sukcesy w Formule 1. Dla tego jesteśmy bardzo skoncentrowani i już planujemy szereg zadań rozwojowych na kolejny sezon" - powiedział Howett, który jednocześnie przyznał, że zespół najprawdopodobniej rozwiąże kontrakt z aktualnymi kierowcami Timo Glockiem i Jarno Trullim.
Ich miejsce mieliby zająć właśnie Kubica i Raikkonen. Polak jest podobno najwyżej na liście życzeń kierowców na sezon 2010. Za krakowianinem przemawia doskonała wiedza technicza. Raikkonen, który stracił miejsce w Ferrari po zakontraktowaniu przez włoski team Fernando Alonso, to z kolei bardzo doświadczony zawodnik, mistrz świata sezonu 2007. Na torze Suzuka, przed niedzielnym Grand Prix Japonii w sprawie ewentualnego angażu Kubicy w Toyocie, doszło do spotkania menadżera Polaka Daniele Morelli z szefem Toyoty.
Robert Kubica w jednym ze swoich ostatnich wywiadów dla Przeglądu Sportowego stwierdził, że już na 90% wie gdzie będzie ścigał się w przyszłym roku. Informacji jeszcze nie zdradził, bo jak powiedział: "kontrakt jeszcze nie został sfinalizowany". Czy będzie to Renault czy Toyota? W obu przypadkach Kubicy zostały złożone konkretne propozycje. Piłeczka jest teraz po stronie Polaka.
Jarosław BartkiewiczBrak komentarzy...