Konkurencja na rynku salonów masażu jest duża. Trzeba wybić się czymś oryginalnym, aby szybko znaleźć klientów.
Salonów masażu w Polsce wciąż przybywa, obecnie ich liczbę szacuje się na ponad 10 tys. Duża konkurencja oraz dynamiczny rozwój salonów spa przyczyniają się do poprawy jakości oferowanych usług, a właściciele firm szukają coraz bardziej wyszukanych sposobów na przyciągnięcie klienta. Ta kwestia stanowi największe zmartwienie początkujących osób w branży.
– Informacje o tym, że na początku trudno znaleźć klientów, to nie przesada. Trzeba być cierpliwym, bo zainteresowanie pojawia się falowo i nie wiadomo, kiedy nastąpi – stwierdza Hanna Orlińska, masażystka z Łodzi. – Dlatego w tym przedsięwzięciu bardzo liczą się, oprócz jakości usługi, dwie rzeczy: przygotowanie oryginalnego wnętrza oraz zewnętrzny
marketing.
– Gwoździem prowadzenia tego biznesu są działania promocyjne – potwierdza Jan Ross, właściciel salonu Daikini we Wrocławiu.
Ministerstwo Zdrowia wymaga Zanim stworzymy salon, jaki do tej pory nie istniał, musimy przyjrzeć się wymaganiom Ministerstwa Zdrowia dotyczącym obowiązkowego wyposażenia lokalu. Listę niezbędnych elementów można znaleźć w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 17 lutego 2004 roku w sprawie szczegółowych wymagań sanitarnych, jakim powinny odpowiadać zakłady fryzjerskie, kosmetyczne, tatuażu i odnowy biologicznej. Zgodnie z dokumentem w salonach odnowy biologicznej, do których zaliczają się gabinety masażu, muszą się znajdować: umywalka, płyn do mycia rąk, papierowe ręczniki, prysznic, miejsce do przebrania dla klienta. W salonie masażu powinny znaleźć się również recepcja i szatnia. Zgodnie z wymogami ustawowymi podłoga i ściany gabinetu muszą być trwałe, nienasiąkliwe i łatwe do czyszczenia.
Wykładziny podłogowe i farby powinny być odporne na działanie środków dezynfekujących. Ściana w toalecie o wysokości co najmniej 160 cm (lub w gabinecie wokół umywalki, jeśli nie ma WC) powinna być łatwa do czyszczenia. Rozporządzenie informuje też, że kącik sanitarny z umywalką powinien być oddzielony od części do masowania. Nawet jeżeli posiadamy mały lokal, nie musimy się denerwować, że trzeba będzie budować dodatkowe pokoje. Miejsce z umywalką i prysznicem wystarczy odgrodzić od reszty pomieszczenia parawanem, który dopasowany do reszty wystroju stanie się raczej dodatkową ozdobą niż przeszkodą.
Tak przygotowany salon możemy oddać do kontroli sanepidu, a samemu zająć się uatrakcyjnianiem jego wnętrza. Wizyta sanitarna to właściwie czysta formalność. Jeżeli w salonie znajdują się wymagane sprzęty, nie ma powodów do zmartwień. Wystarczy zadzwonić do stacji sanitarno-epidemiologicznej, poinformować urzędników o zamiarze otwarcia salonu i umówić się na wizytę.
Jak pościelisz, tak wymasujesz Wnętrze salonu masażu powinno współgrać z rodzajem oferowanych masaży. Można też wcześniej zapytać znajomych, co cenią w salonach odnowy biologicznej i na co przede wszystkim zwracają uwagę. Przeciętna powierzchnia, jaką trzeba dysponować na początku, to ok. 20 m2, które wystarczą na urządzenie jednego stanowiska. W miarę rozwoju firmy można tworzyć kolejne i urządzać je w różnorodny sposób. W salonie musi znaleźć się przede wszystkim łóżko do masażu. Jego średnia
cena to ok. 1,6 tys. zł, choć można kupić i takie za kilkanaście tysięcy złotych. – Przykładowa
cena leżanki lub stołu składanego to 1,2-1,8 tys. zł brutto. Tańsza
oferta – import z Chin, z którą nie rywalizujemy, jest propozycją raczej dla masażystów amatorów – mówi Krzysztof Urba z działu marketingu firmy Habys, producenta łóżek do masażu.
Kolejną inwestycją może być krzesło do masażu, które służy do ekspresowych zabiegów dla zabieganych klientów. Przy łóżku powinny znaleźć się schodki, które ułatwią mniej sprawnym pacjentom zejście na podłogę. Natomiast na leżance może znaleźć się podgrzewane prześcieradło, które zwiększy komfort zabiegu.
W czterech ścianach... kolorowych Gdy klient leży już na wygodnym i stabilnym stole do masażu, na ogół głowę ma zwróconą w jedną stronę i jeżeli nie zamyka oczu, swoją uwagę skupia na ścianach. Dlatego też ich kolor nie jest bez znaczenia. Specjaliści radzą, żeby salon urządzać w ciepłych barwach pastelowych, które stworzą wrażenie domowego zacisza. Po wyborze odcienia należy dobierać zapach, który będzie się unosił w salonie, np. beżowy można łączyć z wanilią czy cynamonem, a pomarańczowy z zapachami owocowymi. Do pozostałych elementów i do rodzaju wykonywanego masażu trzeba dopasować muzykę.
– Kącik, w którym masuję, zaaranżowałam w stylu hawajskim. Zaopatrzyłam się w odpowiednie gadżety i muzykę – opisuje Hanna Orlińska, masażystka oferująca zabiegi hawajskie. – Muzyka jest oczywiście niezbędna. Poza tym stawiam zapalone zapachowe świetlówki lub świece – dodaje Maciej Zieliński, prowadzący salon Body Relax. Światło w miejscu masażu nie powinno być rażące, dlatego w miesiącach letnich warto zasłaniać żaluzje, a w zimie i na jesieni oświetlać pomieszczenie sztucznym, lekko przyćmionym światłem.
Znaleźć i zatrzymać klienta Te wszystkie elementy mają na celu stworzenie niepowtarzalnej atmosfery, do której klient będzie chciał wracać i o której opowie swoim znajomym, czyli potencjalnym klientom.
– Ważna jest forma prowadzenia salonu, w której przede wszystkim liczy się potrzeba klienta. Spełnienie jego oczekiwań napędza rozwój biznesu – tłumaczy Jan Ross. Ciekawy wystrój wnętrza gwarantuje też pozyskanie kolejnych zainteresowanych. – Jeden dobry i zadowolony klient często wystarcza, żeby pozyskać kilku nowych – potwierdza Hanna Orlińska. Oprócz marketingu szeptanego nie można zapomnieć o samodzielnych działaniach promocyjnych, które szczególnie na początku są niezbędne. Przedsiębiorcy głównie stawiają na serwisy internetowe o tematyce wellness i spa oraz na ulotki. Uwzględnienie tych wszystkich elementów powinno przyczynić się do stopniowego i dosyć szybkiego zwrotu z inwestycji.
– Trzeba się liczyć, że na początku do salonu się dokłada. Ja zacząłem od taniego gabinetu, do którego miesięcznie dopłacałem tysiąc złotych. Po trzech miesiącach wyszedłem na zero, a potem już zacząłem zarabiać – wspomina Tomasz Chomiuk, właściciel salonu Fizjomed. Ten przykład pokazuje, że kilka miesięcy zintensyfikowanej pracy pozwala wyjść na prostą. A później pozostaje samemu iść na masaż, najlepiej – relaksujący...
Joanna Sopyło (miesięcznik Własny Biznes FRANCHISING)
Otwieramy salon masażu Koszty inwestycji • zakup stołu do masażu: 2 tys. zł
zakup prześcieradeł na stół: 2 x 29 zł = 58 zł
• zakup olejków: 10 x 25 zł = ok. 250 zł
• zakup ręczników: 5 x 50 zł = 250 zł
• budowa szatni, prysznica, toalety: 20 tys. zł
• parawan: 400 zł
• wyposażenie recepcji: 4 tys. zł
• schodki do postawienia przy stole do masażu: 200 zł
Razem: ok. 27 tys. zł
Koszty miesięczne • czynsz za wynajem powierzchni: 500 zł
• opłaty za media: 200 zł
• pracownicy: 2 tys. zł
Razem: 2,7 tys. zł
Spodziewane przychody przed opodatkowaniem wykonanie 6 masaży dziennie, średnio ok. 80 zł x 20 dni = 9,6 tys. zł
Spodziewane dochody 9,6 tys. zł minus 2,7 tys. zł
Dochód przed opodatkowaniem 6,9 tys. zł
Przedstawione zestawienie jest jedynie przykładowe – sugerujemy wykonanie własnego biznesplanu do konkretnych warunków biznesowych.