Każdy bank centralny gromadzi rezerwy walutowe. Pełnią one niezwykle ważną rolę: od ich stanu zależy możliwość utrzymania kursu danej waluty (np. złotego do dolara i euro), a jednocześnie są gwarancją wypłacalności zobowiązań zewnętrznych państwa, zwłaszcza krótkookresowych.
Wielkość i struktura tych rezerw w skali gospodarki światowej wskazuje zaś na stan zdrowia całego systemu pieniężnego (płynności) i układ sił pomiędzy najważniejszymi walutami.
Najważniejszą walutą rezerwową jest dolar, za nim idzie euro, jen i waluty o mniejszym zasięgu: funt szterling, frank szwajcarski, dolar kanadyjski. Osobną pozycję, choć w perspektywie rosnącą, zajmuje umowny pieniądz MFW – SDR i tradycyjnie złoto. Obecnie ukształtowały się dwa główne bloki państw w gospodarce światowej – blok dolara USD i euro.
Do czasu wprowadzenia euro (1999 r.) było więcej walut rezerwowych; dolar USD, jen japoński, funt szterling, frank szwajcarski, marka niemiecka, frank francuski, gulden holenderski i ECU. Tabela 1 pokazuje udział tych walut w latach 1994-1999.
Udziały te różniły się, jeśli porównamy kraje uprzemysłowione i kraje rozwijające się. W krajach uprzemysłowionych, ze względu na intensywny handel międzynarodowy, udział dolara był wyższy: rósł z 50,8 proc. w 1994 r. do 72,2 proc. w 1999 r., podczas gdy w krajach rozwijających się udział dolara wzrósł tylko z 55,6 proc. w 1994 r. do 59 proc. w 1999 r. Ogólnie można jednak stwierdzić, że przy dominującym dolarze panowała duża dywersyfikacja rezerw.
Wprowadzenie euro uprościło sytuację i doprowadziło do powstania dwóch wielkich bloków walutowych. W miejsce kilku walut europejskich powstała jedna silna waluta – euro. Niewątpliwie euro jest obecnie głównym konkurentem dolara. Udział euro jest, jak na razie, znacząco mniejszy, ale ciągle rośnie. W tabeli 2 zawarto dane dla udziału w rezerwach obu tych walut w latach 1999-2006.
Euro, wprowadzone w 1999 r., powolnie zwiększało swój udział w rezerwach do roku 2002-2003, a następnie udział ustabilizował się na poziomie ok. 24 proc. i wyglądało, że udział ten nie zwiększy się. Udział dolara jako waluty rezerwowej w latach 1999- 2009 spadał; spadek ten był zwłaszcza widoczny w odniesieniu do rezerw krajów rozwijających się, ale dotyczył także rezerw w krajach uprzemysłowionych.
Źródło: IMF COFER, za: Central Banks Continue to Reduce Their Share of Dollar Reserves, seekingalpha.com/article/164450-central-banks-continue-to-re
Rys. 2 pokazuje niewątpliwy trend spadający udziału dolara z rozbiciem na udział ilościowy dolara i wartościowy. Dane, w układzie kwartalnym, podaje MFW. W latach 1999-09 można zaobserwować następujące trendy:
• ogólny stan rezerw walutowych na świecie, wg MFW, wynosi na koniec II kwartału 2009 6,8 bln USD. Wielkość rezerw walutowych w bankach centralnych szybko się zwiększa, zwłaszcza od lat 90. XX w. W 2005 r. było to niecałe 4 bln dol. Jeszcze rok temu było to prawie 7 bln (6,96 bln). W czasie największego nasilenia kryzysu (2008 r.) ilość rezerw zmniejszyła się, ale od I kwartału 2009 r. notujemy powolny wzrost. Tendencje wzrostu można wytłumaczyć zwiększoną podażą walut, zwłaszcza dolara.
• Zwiększa się znacznie udział krajów słabo rozwiniętych w rezerwach walutowych banków centralnych. Wg agencji Bloomberg rezerwy walutowe 10 największych państw rozwijających się zwiększyły się między rokiem 2008 a II kwartałem 2009 r. z 3,2 do 3,6 bln dol.
• Od 1945 r. dominuje dolar, ale można zauważyć długookresowy trend – jego udział zmniejsza się. Wiarygodność dolara spadła po 1971 r. (wycofanie stałego pokrycia w złocie) i do ok. 1991 r. trwał trend spadkowy. W okresie 1992-2000 wzrosła wiarygodność amerykańskiej gospodarki (supply side economy) i dolara, udział w rezerwach się zwiększył. Zmiany w udziale dolara w rezerwach – ilościowo i wartościowo – w latach 1999 – II kwartał 2009 przedstawiają rys. 1 i 2.
Źródło: IMF COFER, za: Central Banks Continue to Reduce Their Share of Dollar Reserves, seekingalpha.com/article/164450-central-banks-continue-to-re
Rys. 1 pokazuje zmiany w udziale ilościowym dolara USD w rezerwach, rys. 2 w udziale liczonym wartościowo. Te dane nie pokrywają się, ponieważ np. aprecjacja amerykańskiej waluty powoduje, że jego udział wartościowy w rezerwach spada szybciej. A przy deprecjacji odwrotnie.
• Udział ilościowy dolara spadał od początku 2000 r., wzrósł w latach 2004 – I kwartał 2008, a następnie wyraźnie widać tendencję spadkową od poł. 2008 r. W 2009 r. tendencja spadkowa jest już silna. W dodatku inaczej kształtuje się tendencja udziału ilościowego dolara w krajach rozwiniętych i słabo rozwiniętych.
Źródło: „Rzeczpospolita” 13.10.2009
W krajach rozwiniętych udział ilościowy dolara osiąga apogeum w 2004 r. – 76 proc. W czasie kryzysu widać wyraźną ucieczkę do dolara jako „bezpiecznej przystani” (save haven), a aktualnie spadek. O ile w krajach rozwiniętych udział ilościowy dolara spadł do ok. 70 proc. (linia niebieska na rys. 1), to w krajach słabo rozwiniętych spadł z 72 proc. w 1999 r. do ok. 63 proc. obecnie (linia żółta na rys. 2).
• Spadek udziału wartościowo dolara jest jeszcze bardziej wyraźny. Na kształt tego trendu miały jednak zasadniczy wpływ zmiany kursu dolara – najpierw aprecjacja, a potem deprecjacja.
• Udział ogółem – wartościowo – dolara w rezerwach banków centralnych (linia żółta na rys. 2) w 1999 r. wynosił 72 proc. a w II kwartale 2009 już tylko 62,8 proc. Wyraźny jest zwłaszcza silny trend spadkowy ostatnio – jeszcze w I kwartale 2009 r. udział wynosił 65 proc. Znowu odmiennie przebiega trend w krajach rozwiniętych i słabo rozwiniętych.
• Banki centralne w krajach rozwiniętych (niebieska linia, rys. 2) najpierw zmniejszyły udział dolara (wartościowo) z 72 proc. w 1999 r. do ok. 68 proc. w 2002 r., następnie zwiększyły udział dolara (co mogło wiązać się z jego aprecjacją) od 2004 r. do początku 2008 r. W II poł. 2008 r. udział wartościowy dolara spadł do 65 proc., obecnie wynosi nieco ponad 66 proc. Wysoki wciąż udział dolara w bankach krajów rozwiniętych wynika głównie z faktu, że kraje te dominują w światowych transakcjach walutowych i przepływach kapitałowych.
Wnioski
• Udział dolara w rezerwach banków centralnych ogółem (żółta linia na rys. 1 i 2) jest najniższy od 10 lat.
• Na przestrzeni 10 ostatnich lat udział dolara w bankach centralnych krajów rozwiniętych mierzony ilościowo zmniejszył się minimalnie, natomiast wartościowo zmniejszył się o ok. 6 pkt. proc.
• W bankach centralnych krajów słabo rozwiniętych (czerwona linia, rys. 2) można zanotować na przestrzeni ostatnich 10 lat wręcz odwrót od dolara: z 72 proc. w 1999 r. do ok. 59 proc. obecnie.
• Udział dolara wartościowo spada szybciej niż udział liczony ilościowo; najszybciej spada w krajach słabo rozwiniętych.
Kryzys, który zaczął się w USA, uderzył przede wszystkim w system finansowy i USA, i dolara. Konserwatywna polityka EBC okazała się bardziej wiarygodna niż amerykańskiego Fedu. Dolar stracił, a euro (zarówno kurs jak i udział w rezerwach banków centralnych) poszło w górę. Obecnie (II kwartał 2009 r.) udział dolara wynosi 27,5 proc. rezerw banków centralnych na świecie ogółem.
Przez cały 2009 r. dolar osłabia się względem euro (rys. 3). Ostatnio wywołało to zaniepokojony komentarz szefa EBC Jean-Claude Tricheta, który stwierdził: dalsza aprecjacja dolara zagraża odbudowie gospodarczej Europy po najgorszym kryzysie od czasów II wojny światowej. Niektórzy analitycy w portalach amerykańskich uważają, że rząd amerykański już zdecydował się na deprecjację dolara, aby zmniejszyć ciężar zadłużenia zewnętrznego i pobudzić eksport, ale ma to być deprecjacja stopniowa – pełzająca. Gwałtowny spadek wartości dolara mógłby bowiem wywołać panikę i zagrozić roli dolara jako ciągle największej waluty rezerwowej. Przyjmując takie założenie eksperci amerykańskiego rynku walutowego prognozują, że pod koniec 2009 r. kurs dolar/euro bedzie wynosił 1,52 dolara/euro.
O ile jeszcze dwa lata temu powszechnie uważano, że euro zawsze pozostanie drugą walutą i nie ma mowy o konkurencji z dolarem, to dzisiaj coraz więcej ekonomistów uważa, że euro może zastąpić dolara jako dominująca waluta rezerwowa. Np. raport Menzie Chinna i Jeffreya Frankela: The Euro May Over the Next 15 Years Surpass the Dolar as Leading International Currency, Debate, University of Wisconsin and Harvard Univeristy, 13.03.08, zawiera szacunek ekonometryczny, z którego wynika, że euro będzie dominowało ok. 2022 r.
Ciekawe dane przyniósł ostatnio raport Bloomberga (Dolar Reaches Breaking Point as Banks Shift Reserves, Bllomberg. com, Oct. 12.2009). Okazuje się, że banki centralne na świecie zwiększyły stan swoich rezerw walutowych w II kwartale o 413 mld dol. – najwięcej od 2003 r. Obecnie rezerwy ogółem w bankach centralnych wynoszą równowartość 7,3 bln dol. Jednak aż 63 proc. tego przyrostu nastąpiło w innych walutach niż dolar. Nowe rezerwy w dolarach wyniosły tylko 37 proc., podczas gdy 10 lat temu było to, przeciętnie, 63 proc”.
Komentarze są zgodne: ta dywersyfikacja świadczy o ucieczce od dolara. Nieprzypadkowo dolar stracił w ciągu ostatnich 6 miesięcy 10 proc. wartości obrotów handlowych, najwięcej od 1991 r. Steven Englander, były analityk Rezerwy Federalnej a obecnie kierujący strategią kursową w Barclays PLC stwierdził: „Globalne banki centralne idą rzeczywiście coraz bardziej w dywersyfikację – podczas kiedy poprzednio tylko o tym mówiły”.
Obserwujemy wyraźny trend spadku udziału dolara w rezerwach walutowych, z silnym spadkiem w czasie kryzysu. Czy euro stanie się światową walutą rezerwową? Takie było ciche marzenie Europejczyków. Słabością euro jest jednak fakt, że jest ono sztuczną walutą zaufania, w przeciwieństwie do waluty danego państwa pozbawione jest gwarancji własnego majątku i wpływów podatkowych. W tym sensie przypomina SDR, który też jest pieniądzem sztucznym.
PROF. TOMASZ GRUSZECKI
Autor jest pracownikiem naukowym KUL
Brak komentarzy...