Jeszcze przed paroma tygodniami wydawało się, iż General Motors pozostanie bez żadnej europejskiej marki. A tymczasem po wycofaniu się ze sprzedaży Opla, teraz z chęci zakupu Saaba zrezygnował Koenigsegg.
W dniu wczorajszym General Motors oficjalnie poinformował o rezygnacji szwedzkiej firmy z zakupu marki Saab.
- Jesteśmy bardzo zawiedzeni decyzją o wycofaniu się z chęci przejęcia marki Saab przez Koenigsegg Group - powiedział Fritz Henderson, prezes i CEO General Motors. - Wielu ludzi bardzo ciężko pracowało przez kilka ostatnich miesięcy nad przyszłością Saaba w ramach grupy Koenigsegg. Nagła zmiana stanowiska mocno nas zaskoczyła i potrzebujemy co najmniej kilku dni, aby zastanowić się nad najbliższą przyszłością Saaba.

Czytając wypowiedź szefa General Motors nie sposób nie zauważyć sporej analogii do sytuacji ze sprzedażą Opla kanadysko-rosyjskiemu konsorcjum Magna-Spierbank. Tyle, że wówczas to GM był winowajcą nagłej zmiany decyzji. Amerykański koncern bardzo nieoczekiwanie nagle zmienił swoją decyzję, czym zaskoczył nie tylko drugą stronę, ale i rządy kilku państw europejskich mocno zainteresowanych losem Opla. Oczywiście nie sugerujemy tu jakiejś chęci rewanżu ze strony firmy Koenigsegg w imieniu kanadyjsko-rosyjskiego konsorcjum, choć trochę nas dziwi reakcja władz GM.
Jaka w związku z tym czeka przyszłość Saaba? Szwedzka marka ma obiecane 400 mln euro pożyczki od Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Rezygnacja z kupna nie powinna wpłynąć na zmianę tej decyzji. Środki te będą mogły zostać przeznaczone na restrukturyzację wewnątrz firmy. Według nieoficjalnych informacji, jeden z pomysłów zakłada, iż Saab ma stać się bardziej prestiżową marką, zdolną rywalizować z liderami europejskiego segmentu premium.
Brak komentarzy...