Dwa razy w ciągu ostatniego tygodnia w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Łodzi do egzaminu podeszli fałszywi kursanci, podszywając się pod inne osoby.
W ubiegły czwartek oszust podszedł do egzaminu i zdał. Egzaminator podczas jazdy po mieście zdumiał się, że mężczyzna tak dobrze sobie radzi, choć wcześniej oblał już... siedem razy. Ponieważ wydało mu się to podejrzane, po powrocie do ośrodka sprawdził dokumenty w biurze obsługi klienta i dołączone do nich zdjęcie. Nie miał wątpliwości - egzaminowanym nie była osoba, która powinna zdawać.
W czasie egzaminu oszust miał kaptur na głowie - twierdził, że jest przeziębiony. Widocznie chciał się zamaskować. Prawie mu się udało. W środowisku mówi się, że to jeden z instruktorów nauki jazdy i że mógł już wcześniej robić takie numery.
- Egzaminator zgłosił sprawę koordynatorowi, napisał stosowną notatkę i pojechał złożyć zawiadomienie na policję - mówi Zbigniew Skowroński, dyrektor WORD. - Przeglądamy teraz nagrania z ubiegłych dni, bo istnieje prawdopodobieństwo, że ten sam oszust niedawno też u nas zdawał, ale wtedy mu się nie powiodło i oblał - dodaje dyrektor WORD. - Gdyby przepisy zezwalały egzaminatorom na wgląd w inne dokumenty potwierdzające tożsamość, takie sytuacje można by wyeliminować. Często bowiem ludzie mają w dowodach osobistych stare zdjęcia. Jedni są na fotografiach z wąsami, a teraz mają je zgolone. Kobiety na zdjęciach są brunetkami o długich włosach, a wsiadają do auta jako blondynki w zupełnie innych fryzurach. To bardzo utrudnia weryfikację, szczególnie gdy jest ciemno. Po ostatnich wydarzeniach jesteśmy jednak szczególnie wyczuleni na sprawdzanie tożsamości.
I słusznie. W środę znów w WORD pojawił się oszust. Gdy wsiadł do samochodu egzaminacyjnego na placyku i podał dowód osobisty egzaminator zorientował się, że dokument jest sfałszowany. Wtedy kursant wyrwał mu go z ręki, wyskoczył z auta i uciekł przez siatkę ogrodzeniową placu manewrowego.
Ta sprawa też została zgłoszona policji.
- Prowadzimy postępowanie sprawdzające, więc dziś zbyt wiele powiedzieć nie możemy - mówi Adam Kolasa z KMP w Łodzi. - Otrzymaliśmy nagrania z kamer samochodu egzaminacyjnego i będziemy je analizować.
Tomasz Jabłoński
Brak komentarzy...