Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Kubica w Renault z mistrzem świata

08:48 08.12.2009

Gdy wskoczył do bolidu Formuły 1, był jak tornado, które burzy wszystko na swojej drodze. Mówili o nim, ze jest niedoświadczony i nieobliczalny, a on omal, w debiutanckim sezonie, nie zdobył tytułu mistrza świata. Chodzi o Kanadyjczyka Jacques’a Villenevue’a.

12 lat temu był objawianiem, które przyćmił dopiero Lewis Hamilton. Kanadyjczyk już w drugim sezonie w F1 zdobył mistrzostwo. Był gwiazdą, której blask bladł z wiekiem, aż w końcu w 2006 roku z BMW Sauber wykopał go Robert Kubica.

Teraz znów mogą się spotkać. Tym razem w Renault. Wszystko zależy jednak od wyniku walk biznesmenów.

Renault, które podpisało umowę z Kubicą, chce wyjść z F1. Ma jednak zamiar zrobić to z twarzą. Producent samochodów chce nadal dostarczać silniki do F1, ale szuka partnera, któremu bez szkody dla wizerunku mógłby odsprzedać team.

Francuski gigant nie chce powtórzyć błędów Hondy, BMW i Toyoty. W ciągu ostatnich lat ci giganci uciekali z F1 w popłochu, robiąc niezłe zamieszanie wokół odejścia. Renalut szuka więc spokojnie inwestora i jednym z najpoważniejszych kupców jest firma Prodrive. Zarządza nią David Richards i tu jest kolejny ciekawy kontekst historyczny.



Briatore został w tym sezonie wyrzucony z Renalut za aferę związana z ustawianiem wyniku GP Singapuru. Flavio nie pierwszy raz czuł ból odrzucenia przez prestiżową stajnię wyścigową. W 1997 r. wylał go Benetton. Jego miejsce za biurkiem prezesa zajął... Richards.

Walijczyk przeszedł później do BAR i tam poznał Villenevue’a. Z kolei Jacques w 2004 r. znalazł się w Renault.

Kłopot Richardsa, Prodrive i Villenevue’a polega jednak na tym, że do walki o przejęcie udziałów w Renalut włączył się luksemburski fundusz kapitałowy Genii Capital kierowany przez Gerarda Lopeza. Jego pozycja negocjacyjna wzmocniła się po tym, jak pomysł wejścia Geni Capital poparł niemal wszechwładny w F1 Bernie Ecclestone (właśnie zadecydował, że GP Wielkiej Brytanii w 2010 r. dobędzie się na Silverstone).

Prodrive ma wprawdzie duże doświadczenie w Formule 1 i rajdach samochodowych, ale i niechlubną wpadkę na koncie. W 2008 r. firma dostała miejsce w najdroższych wyścigach świata, ale przed sezonem wywiesiła białą flagę na znak finansowych kłopotów.

Kubica musi się więc liczyć z tym, że wraz z Lopezem do zespołu przyjdzie Chińczyk Ho-Pin Tung (testowany cztery lata temu przez BMW_Sauber). O sile Lopeza może świadczyć fakt, że Tung był już testowany w Jerez przez Renault. Szefowie firmy liczą także na to, że wraz z zawodnikiem z Państwa Środka przyjdą pieniądze.

Chiny mają własny tor, ale bilety w Szanghaju sprzedają się coraz gorzej. Tung mógłby zawrócić do kolejki przed kasy tłumy rodaków.

Autor: Oskar Berezowski
Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy