Po przejęciu kontroli nad zespołem Renault F1 przez Genii Capital, stanowisko szefa teamu opuści Bob Bell. Jego miejsce może zająć była gwiazda Formuły 1 - Gerhard Berger.
Szef Genii Capital - Gerard Lopez, który przejął 75 procent akcji francuskiego zespołu, chce mieć swoich ludzi w kierownictwie i jeżeli wierzyć zachodnim mediom, sam stanie na czele teamu F1, lub powierzy to stanowisko Bergerowi. Austriak zaliczył 210 startów w wyścigach Grand Prix, wygrywając 10 z nich i zajmując dwukrotnie trzecie miejsce w mistrzostwach świata.
Po zakończeniu kariery w 1997 roku, Gerhard Berger został dyrektorem sportowym BMW, a w lutym 2006 nabył 50 procent akcji Toro Rosso. W listopadzie 2008 roku zwrócił swoje udziały w zespole szefowi Red Bulla Dietrichowi Mateschitzowi.

Gdyby informacje o angażu do Renault się potwierdziły, Berger wróciłby do fabryki w Enstone, gdzie do 1997 roku jeździł jako kierowca nieistniejącego już zespołu Benettona.
Podczas konferencji prasowej w Paryżu, Jean-Francois Caubet, dyrektor generalny Renault F1 Team zapowiedział, że skład kierowców zespołu zostanie podany na początku stycznia. Renault liczy na utrzymanie w ekipie Roberta Kubicy, a drugiego kierowcę najprawdopodobniej wybierze Gerard Lopez.
- Dzięki przejęciu większości udziałów przez Genii Capital, koszty Renault w F1 zmaleją w przyszłym roku o połowę w porównaniu z 2009. Renault będzie finansowało jedynie produkcję silników dla teamu. Sytuacja naszej firmy wynikała z trudności ekonomicznych. Nie mieliśmy środków, żeby finansować cały zespół, dlatego wybraliśmy alternatywne rozwiązanie- tłumaczył Caubet.
Autor: Tomasz SzmandraBrak komentarzy...