Zdarza się, że polscy przedsiębiorcy padają ofiarą nieuczciwych kontrahentów z Chin, a do wywiadowni gospodarczych docierają sygnały o podejrzanych transakcjach.
Dzięki łatwemu dostępowi do internetu i aukcji B2B importerem z Chin może być niemal każdy przedsiębiorca. Poczucie anonimowości, jakie daje sieć, sprawia, że łatwiej paść ofiarą oszusta. Ci tworzą nawet specjalne strony internetowe, pozycjonują je w przeglądarkach i dodają do katalogów B2B. Na początku współpracy wysyłają zamówiony towar, ale po kilku miesiącach przestają. Wyłudzają w ten sposób ogromne kwoty.
Według Polsko-Chińskiej Izby Gospodarczej wielu polskich przedsiębiorców spotkało się z nieuczciwymi praktykami. Izba zauważyła, że chińscy oszuści wysyłają także e-maile do polskich przedsiębiorców z ofertami zakupu hurtowych ilości ich produktów. Podający się za kupców Chińczycy znajdują polskie firmy w internecie lub w informatorach biznesowych. Zapraszają do Chin, a po przyjeździe wyłudzają od Polaków pieniądze na poczet przyszłej współpracy i znikają.
Aby nie wpaść w pułapkę oszustów najlepiej jest sprawdzić wiarygodność partnera. Można to zrobić w wywiadowni gospodarczej Creditreform Polska, która dzięki przedstawicielstwu Creditreform w Szanghaju znacznie szybciej i skuteczniej oceni zdolność płatniczą chińskiego przedsiębiorcy. Możemy także zgłosić się o pomoc do Big China pl, właściciela portalu dla importerów.
Żeby przeprowadzić efektywnie windykację polubowną w Chinach, niezbędna jest znajomość tamtejszego prawa oraz specyfiki rynków, branż w Chinach. Dlatego prowadzenie postępowania poprzez lokalne biuro zwiększa jego skuteczność. Znajomość zachowań i kultury w Chinach ułatwia komunikację, brak barier językowych pozwala na rzeczowe negocjacje i uniemożliwia dłużnikowi podniesienie zarzutu niezrozumienia. To, że windykacja prowadzona jest w kraju dłużnika, dodatkowa motywuje go poprzez uświadamianie bliskości nadzoru. Nie bez znaczenia jest też obniżenie kosztów postępowania. Skuteczność postępowania prowadzonego na miejscu jest o wiele wyższa, gdyż skraca się czas potrzebny na całkowite odzyskanie długu.
Jakie są szanse na odzyskanie długu w Chinach?
CRIII dla Chin 6.1 – średnia szansa
CRIII (Creditreform Inkasso Indikator International) to wskaźnik Inkaso Creditreform, który został stworzony przez ekspertów wywiadowni gospodarczej Creditreform w Neuss. Jest syntetycznym wynikiem analizy danych dotyczących m.in. przeterminowanych należności w danym kraju i prawdopodobieństwa odzyskania w nim należności. CRIII przedstawiany jest w skali od 1 do 10.
|
CRIII |
Szansa na dzyskanie należności |
|
1-4.49 |
bardzo mała |
|
4.5-5.59 |
mała |
|
5.6-6.99 |
średnia |
|
7-8.49 |
wysoka |
|
8.5-10 |
bardzo wysoka |
Dla porównania, wskaźnik CRIII dla Polski przybiera wartość 5.6, dla Niemiec 9.2.
Terminy przedawnień roszczeń w Chinach
Początek biegu terminu przypada na dzień, w którym roszczenie powstało.
Roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, roszczenia osób prywatnych i pożyczki przedawniają się po 2 latach, natomiast zasądzone wyroki – bezterminowo.
Zastrzeżenie własności rzeczy sprzedanej
Od 1999 roku w Chinach istnieje możliwość zastrzeżenia własności rzeczy sprzedanej. Preferowana jest pisemna umowa, głównie ze względu na ewentualny dowód w postępowaniu. Zastrzeżenie własności polega na tym, że wierzyciel, sprzedając rzecz, na piśmie zastrzega, że to on jest właścicielem tej rzeczy, aż do chwili uiszczenia przez nabywcę określonej kwoty. Tego typu zabezpieczenia będą miały zastosowanie, gdy kupujący nie uiszcza od razu pełnej ceny za towar lub też kupuje go z odroczonym terminem płatności. W przypadku sprzedaży z zastrzeżeniem własności kupujący, który jest posiadaczem rzeczy, traci uprawnienia do jej posiadania w przypadku zwłoki w zapłacie.
Właściwość sądu
Podpisując umowę z Chińczykami mamy możliwość umieścić w niej zapis dotyczący określenia właściwości sądu. W umowach z zagranicznymi kontrahentami często zamiast jurysdykcji uwzględniony jest sąd polubowny.
Średnia długość postępowania sądowego w Chinach, w przypadku sporów na tle handlowym, trwa dwa lata. To dosyć długo, a postępowania są trudne ze względu na dosyć wysoki formalizm postępowania. Dlatego najlepiej i najszybciej jest korzystać z windykacji polubownej i nie angażować sądów w procesie dochodzenia roszczeń.
Koszty
Zwrot kosztów sądowych zależy w Chinach od decyzji sądu. Nie mamy na nią wpływu. Sąd rozpatruje każdą sprawę indywidualnie. Natomiast koszty adwokackie z reguły ponosi zarówno strona pozwana, jak i pozywająca.
Zabezpieczenia
Jako zabezpieczenie w chińskich umowach najczęściej stosowane są zaliczki. Terminy płatności wynoszą często 30, 60 lub 90 dni.
Z obserwacji Creditreform wynika, że umowy z chińskim kontrahentem są zazwyczaj przestrzegane i dodatkowe zabezpieczenia nie są potrzebne. Jednak w dobie kryzysu finansowego coraz częściej można spotkać weksle, płatność przelewem (zamiast gotówką), umowy barterowe. Chińczycy regularnie składają i uwzględniają reklamacje, stosują odroczenie płatności, rzadko natomiast rozkładają płatność na raty.
Gdy eksportujemy
Powinniśmy jasno określać warunki dostawy i płatności oraz upewnić się, że klient w pełni rozumie te warunki. To będzie kluczowa kwestia, jeśli kiedykolwiek zostanie „uruchomiona” windykacja sądowa. Należy zachować ostrożność, kiedy klient próbuje narzucić swoje warunki, trzeba wtedy uregulować wszystkie kwestie w umowie. Nie starajmy się być za wszelką cenę bezkonkurencyjni, wydłużając okres kredytowania. Pamiętajmy, że im dłuższy okres kredytu, tym większe ryzyko braku płatności.
Jeśli już dostarczymy towar lub zrealizujemy usługę, zapytajmy, czy produkt lub usługa spełniła oczekiwania i satysfakcjonuje klienta. W ten sposób wszelkie potencjalne problemy mogą zostać usunięte na początku, ograniczając tym samym szanse na spór o płatności. Takie bliskie relacje prowadzi się szczególnie w przypadku firm o negatywnej ocenie ratingowej. Zapytanie o satysfakcję możemy wtedy połączyć z wyjaśnieniem, czy wszystkie płatności zostaną uiszczone zgodnie z ustaleniami, czy może konieczne będzie wprowadzenie harmonogramu płatności, żeby zmotywować klienta do zapłaty.
/ Erna Grońska, Creditreform Polska
Brak komentarzy...