Proces wykupu musi mieć lidera. Osobę, która ma wizję rozwoju firmy, potrafi przekonać do swoich pomysłów zarówno inwestora finansowego, jak i innych członków kadry menedżerskiej. To lider będzie pełnić rolę reprezentanta i przewodnika w tym skomplikowanym procesie. Ale o tym czy transakcja zakończy się sukcesem, decyduje też skład grupy menedżerskiej, która uczestniczy w wykupie. Zespół ten będzie bowiem w przyszłości pracował razem przez kilka lat, realizując istotne zmiany wewnątrz firmy. Z tego powodu, rozkład kompetencji osób go tworzących, powinien zostać dobrany bardzo starannie.
Negocjacje ze sprzedającym
W pierwszym etapie, gdy grupa menedżerska dopiero deklaruje właścicielowi chęć przystąpienia do wykupu, wskazane jest, aby w tych poufnych zwykle rozmowach uczestniczyło bardzo ograniczone grono osób. Może to być tylko prezes zarządu, występujący w imieniu pozostałych menedżerów, którzy będą uczestniczyć w transakcji. Właściciele bowiem, niekomfortowo czują się w sytuacji, gdy cały zarząd wstępuje z ofertą. Budzi to zwykle u sprzedającego, większą nieufność.
W drugim etapie, gdy rozpoczynają się prace nad przygotowaniem oferty, lider grupy zaprasza do niej kolejnych członków. Kim oni powinni być?
Najlepiej jest, kiedy grupę menedżerską tworzą wszystkie osoby odpowiadające za główne piony organizacyjne wykupywanego podmiotu, a więc zarówno prezes zarządu - dyrektor generalny, jak i dyrektor finansowy, dyrektor handlowy, dyrektor produkcyjny – jeżeli taka funkcja jest reprezentowana w firmie. Jeżeli dyrektor finansowy nie jest jednocześnie głównym księgowym, to wskazane jest również włączeniu takiej osoby do zespołu przygotowującego transakcję.
Negocjacje z partnerem finansowym
W przypadku, gdy w grupie menedżerskiej nie ma jednej z osób aktualnie zarządzających spółką, stanowi to sygnał, że zespół może być skonfliktowany i jego skład jest osłabiony. Trudno sobie również wyobrazić wykup bez zaangażowania prezesa zarządu.
Fundusz, który wspólnie z menedżerami finansuje wykup oczekuje od lidera i jego grupy, aby przeprowadzili wstępne projekcje finansowe, ocenili wartość firmy i pokazali czarno na białym, że taka transakcja jest korzystna i firma ma przed sobą potencjał wzrostu. To zadanie często trudno jest wykonać bez współpracy z kluczowymi menedżerami, odpowiadającymi za poszczególne piony. Generalna zasada jest jednak taka, że to lider decyduje z kim chce w przyszłości współpracować i realizować wizję rozwoju firmy.
Komentarz |
|
- Jak wskazuje nasze doświadczenie, to zwykle prezes zarządu firmy, jako pierwszy zaczyna zastanawiać się, czy nie warto byłoby złożyć swojej oferty, w przypadku, gdy firma, zostaje przeznaczona do sprzedaży. To prezes inicjuje rozmowy z właścicielem i jest mózgiem całego przedsięwzięcia, a potem tworzy się grupa menedżerska, która również uczestniczy w wykupie. W transakcjach, które dotychczas przeprowadziliśmy, lub uczestniczyliśmy jako doradcy, mieliśmy do czynienia zarówno z przypadkami, gdy cały kilkuosobowy zarząd oraz ponad stu pracowników uczestniczyło w transakcji - tak było w przypadku spółki Belos. A z drugiej strony, w firmie Good Food, gdzie był jednoosobowy zarząd - tylko prezes uczestniczył w wykupie. Dla partnera finansowego - funduszu private equity, który współpracuje z menedżerami przy finansowaniu i realizacji transakcji, najważniejsze jest, aby grupa menedżerska stanowiła zgrany zespół. Aby wszyscy mieli jednakowe cele i byli zgodni co do przyjętych rozwiązań. Ich kompetencje zawodowe powinny się uzupełniać. |
/ Iza Bogus
Brak komentarzy...