Na specjalnie zwołanej w Stuttgarcie telekonferencji Mercedesa, oficjalnie poinformowano, że Michael Schumacher podpisał trzyletni kontrakt z zespołem Mercedes Grand Prix i w przyszłym sezonie będzie partnerem Nico Rosberga.
Tym sposobem siedmiokrotny mistrz świata wraca do Formuły 1 po trzyletniej przerwie.
- Po odwołaniu mojego come backu w zastępstwie Felippe Massy w Ferrari, pozostał otwarty rachunek. Chciałem wiedzieć, czy mógłbym znowu jeździć w F1. Obecnie nie mam wątpliwości, że jestem do tego wystarczająco sprawny fizycznie, nie będzie już również kłopotów ze zdrowiem. Wierzę, że znów mogę walczyć w czołówce.

Pod koniec 2006 roku czułem się zmęczony F1, ale w trzyletniej przerwie odzyskałem całą energię. Przez jakiś czas bawiłem się motocyklami i teraz czuję, że jestem gotowy na poważniejsze rzeczy. Myślę, że motywacja jest bardzo prosta. Telefon, który otrzymałem od Rossa pod koniec listopada, dotyczył szansy ścigania się w Mercedesie – mówi Schumacher.
- Zadałem Michaelowi pytanie, czy może znów jeździć w czołówce, bo on najlepiej potrafi to ocenić. Ufam mu całkowicie, a on odpowiedział mi, że da radę. Michael zawsze był swoim najlepszym krytykiem. To on najlepiej wie, do czego jest zdolny. Michael i ja od lat pozostajemy w bliskim kontakcie. Latem przekonałem się po jego rozczarowaniu, że nie może jeździć Ferrari, ile pasji ma nadal do tego sportu - tłumaczy szef zespołu Ross Brawn, który był współtwórca sukcesów Niemca w teamach Bennetton i Ferrari.
- W kwietniu 1991 roku, kiedy dopiero od sześciu miesięcy odpowiadałem za dział sportowy Mercedesa , nasz junior Michael Schumacher wieczorem stanął obok mnie na balkonie i powiedział bez zawahania w głosie: Powoli nadchodzi czas, żebym przeszedł do Formuły 1. Michael miał wtedy 22 lata i cztery miesiące później, przy wsparciu Mercedesa, zaliczył debiut na torze Spa w teamie Jordan. Reszta to już historia: siedem tytułów mistrza świata, 91 zwycięstw, więcej, niż uzyskał jakikolwiek inny kierowca. W Mercedesie Michael ścigał się jeszcze przed F1, prototypem grupy C i w DTM - wspomina Norbert Haug.
Wszyscy w Mercedesie i w Daimlerze, witamy Michaela całym sercem. Nasz były junior jest teraz rekordzistą wszech czasów. Fakt, że szefem Michaela w Mercedes Grand Prix będzie Ross Brawn, stanowi duży plus. Nick Fry i reszta kierownictwa zrobi wszystko, żeby zespół był konkurencyjny. Wszyscy moi niemieccy koledzy, tak jak ja, z pewnością też będziemy chcieli się do tego przyczynić – dodał Haug.
Autor: Tomasz SzmandraBrak komentarzy...