Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Dostępność środków unijnych

11:00 25.01.2010

Polska, wstępując w szeregi Unii Europejskiej, liczyła na jej pomoc. Wiedziała też, że nie ma nic za darmo. Dostosowując się do wymogów stawianych przez Wspólnotę zainwestowała wiele, ale jak pokazują dane, opłaciło się. Zyskali najwięksi sceptycy akcesji - rolnicy - ale skorzystali na niej również przedsiębiorcy. Pomimo wielu wpadek organizacyjnych, nikt nie ma już wątpliwości, że bez dotacji europejskich rozwój przedsiębiorczości w Polsce, w szczególności tej mikro i małej, nie byłby tak dynamiczny jak teraz.

Wsparcie dla firm

Podobnie jak w roku 2009, tak i w tym, przedsiębiorcy mogą ubiegać o dofinansowanie z wielu programów operacyjnych. Wystarczy wymienić 16 Regionalnych Programów Operacyjnych (inwestycje twarde), Program Operacyjny Kapitał Ludzki (inwestycje miękkie), Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka (e-biznes i B2B), czy Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko (inwestycje proekologiczne). Istnieje także specjalny Program Operacyjny Rozwój Polski Wschodniej. Jest to specjalny instrument wsparcia dający szansę na szybki rozwój pięciu najsłabiej rozwiniętych regionów Polski - Warmii i Mazur, Podlasia, Podkarpacia, Lubelszczyzny i Ziemi Świętokrzyskiej.


Osoby chcące spróbować swoich sił w biznesie również mogą ubiegać się o wsparcie ze środków unijnych. W ramach Działania 6.2 PO KL „Wsparcie oraz promocja przedsiębiorczości i samozatrudnienia” w całej Polsce ruszają programy „Startuj w biznesie”. Adresatami pomocy mogą być osoby, które nie ukończyły 25 lat oraz absolwenci szkół wyższych, o ile nie przekroczyli 27. roku życia. Dodatkowym warunkiem jest posiadanie zaświadczenia o statusie bezrobotnego. Uczestnicy projektu zostaną wyłonieni w konkursie. Jego zwycięzcy następnie wezmą udział w szkoleniach, których celem jest nauczenie przygotowania biznes-planu, podatków, czy zarządzania kadrami. Autorzy najlepszych projektów otrzymają dotację jednorazową do 40 tys. zł. Na beneficjentów czeka także podstawowe wsparcie pomostowe (przez okres 6 miesięcy) w kwocie 1250 zł. W wyjątkowych przypadkach pomoc pomostowa może być przedłużona o kolejne 6 miesięcy. Warto dodać, ze wsparcie pomostowe może być wydatkowane na pokrycie składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, fundusze pozauzbieczeniowe, a także innych kosztów związanych z prowadzeniem działalności (tj. reklamy, obsługi księgowej, zatrudnienia pracownika itp.).
W ramach tego samego programu nadal można ubiegać się o bezzwrotne dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Na własny biznes można otrzymać nawet 40 tys. zł.

Czysty zysk?

Z wyliczeń Ministerstwa Finansów wynika, że do tej pory Polska wpłaciła do unijnej kasy równowartość 60 mld zł, a otrzymała 140 mld złotych. Do tego dochodzi jeszcze 5,5 mld zł w ramach programów przedakcesyjnych. A przecież na tym nie koniec. Polska w obecnym okresie programowania 2007-2013 jest największym beneficjentem europejskiej polityki spójności, w ramach której ma otrzymać ponad 67 mld euro. Pieniądze te mają sprawić, że do roku 2013 w kraju nad Wisłą poprawi się nie tylko jakość życia, dróg i pozostałej infrastruktury, ale także Polska stanie się miejscem atrakcyjnym dla inwestorów. Świadczy o tym m.in. łatwość prowadzenia biznesu. Pod tym kątem w prestiżowym rankingu Banku Światowego (raport "Doing Business 2010") Polska uplasowała się na 72 miejscu na świecie pod kątem łatwości prowadzenia działalności gospodarczej, przegrywając z takimi „potęgami” ekonomicznymi jak Białoruś (58), Botswana (45) czy Mongolia (60). Nie ma co się załamywać, teraz może być już tylko lepiej.


Według ostatnich danych pochodzących z Krajowego Systemu Informatycznego (KSI SIMIK 07-13) od początku uruchomienia programów do 17 stycznia 2010 r. złożono 103 tys. wniosków poprawnych pod względem formalnym na całkowitą kwotę dofinansowania 238,7 mld zł. Na tę kwotę składają się zarówno środki unijne, jak i krajowe. Zgodnie z zasadą dodatkowości (UE nie może być jedynym źródłem finansowania programów) w tym okresie programowania maksymalny poziom współfinansowania ze środków funduszy strukturalnych oraz ze środków Funduszu Spójności wynosi 85%. Kolejne 15% to wkład państwa.


Źródło: Ministerstwo Rozwoju Regionalnego

W rzeczonym okresie 27 577 beneficjentów dostało zapewnienie o dofinansowaniu ich projektów. Umowy opiewały na kwotę 108,4 mld zł wydatków kwalifikowalnych, w tym dofinansowanie w części UE 76,2 mld zł. Stanowi to 28,2 proc. alokacji na lata 2007-2013. Natomiast wartość wydatków beneficjentów uznanych za kwalifikowalne wynikająca ze złożonych wniosków o płatność wyniosła 21,5 mld zł, w tym dofinansowanie z UE - 16,2 mld zł.


Źródło: Ministerstwo Rozwoju Regionalnego

Wzloty i upadki

W minionym roku Polacy szturmem rzucili się na bezzwrotne dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Szacuje się, że ze wsparcia w ramach Działania 6.2. PO KL w roku 2009 skorzystało ok. 5 tys. osób. Jeszcze większe zainteresowanie wzbudziła dotacja z Działania 8.1. PO IG. Przed Regionalnymi Instytucjami Finansującymi ustawiły się długie kolejki. Była to kuriozalna sytuacja, ponieważ nie czas złożenia wniosku się liczył, tylko jego jakość. Niemniej duża liczba chętnych spowodowała, że Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, która w 2007-2013 zaangażowana jest realizację działań z PO IG, była zmuszona kilkakrotnie zakończyć rekrutację przed terminem. Jednak nie tylko kolejki były zmorą osób ubiegających się o dotacje. Wielu krytykowało program za niejasne procedury i skomplikowane wnioski. Problem był z uzyskaniem wsparcia, nie wiele łatwiej jest przy rozliczaniu dotacji.

Nie ma tygodnia, aby media nie donosiły o kolejnych problemach beneficjentów. Najwięcej z zarzutów dotyczy nieterminowego wypłacania zaliczek. Szacuje się, że blisko 15 proc. firm nie dostaje na czas pomocy z Unii. Na opóźnienia w  wypłacie przyznanych im środków najczęściej skarżą się beneficjenci PO IG. Z powodu zatorów płatniczych zmuszani są do zaciągania kolejnych kredytów i finansowania projektu z własnej kieszeni. Z raportu „Problemy i bariery we wdrażaniu programu »Innowacyjna Gospodarka«” przygotowanego przez Grupę Gumułka na zlecenie resortu rozwoju, wynika, że ok. 30 proc. beneficjentów skarży się na problemy związane z zapewnieniem finansowania projektu. Aż połowa badanych wskazała jako głównych ich powód opóźnienia w płatnościach. Przedsiębiorcy skarżą się też na wszechobecną biurokrację.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego oddala zarzuty. Mówi, że wnioski aplikacyjne w tym okresie programowania są prostsze niż w poprzednim. Zasady przyznawania także. Wprowadzono poza tym system zaliczkowania projektów finansowanych ze środków unijnych. Przyznaje, że w niektórych przypadkach, mimo złożenia poprawnego wniosku o płatność, termin wypłaty dotacji jest przekraczany, ale nie można tego nazwać regułą. Niestety tylko niewielka część dokumentów rozliczeniowych nie zawiera błędów. Wyjaśnienie wszystkich wątpliwości wymaga czasu. Opóźnia się tym samym wypłata dotacji na konto beneficjenta. Polska dostała dużo pieniędzy na rozwój, ale musi je teraz skrupulatnie rozliczyć. Od tego zależy też wielkość dotacji w kolejnych okresach programowania. Inna sprawa, że jako jedyny kraj Wspólnoty przyjęła tak wyśrubowane warunki. Na własne życzenie.


Nadchodzą zmiany

Niewątpliwie najciekawsze zmiany zajdą w omawianym Działaniu 8.1. PO IG. PARP chce finansować najbardziej innowacyjne projekty. Taki jest też cel tego programu. Agencja podkreśla, że kluczowym czynnikiem decydującym o pozyskaniu dotacji będzie jakość wniosku i całego projektu. Sprawa wydawałaby się oczywista, ale jak pokazała praktyka – nie dla wszystkich taka była. Wielu asesorów wysoko punktowało projekty będące niczym innym jak kopią znanych już portali społecznościowych czy rożnego rodzaju porównywarek. Prawda, że zdumiewające? Ale i to ma się zmienić. Na wsparcie będą mogły liczyć tylko najbardziej innowacyjne inwestycje. W tym celu zostanie wprowadzony nowy podział kryteriów oceny merytorycznej: kryteria obligatoryjne (ich spełnienie jest konieczne) oraz kryteria fakultatywne (za które można otrzymać dodatkowe punkty). W ramach oceny merytorycznej obligatoryjnej nadal analizie będzie podlegał opis modelu biznesowego, rentowność projektu w okresie trwałości (tj. 3 lat od momentu zakończenia realizacji projektu) oraz dochodowość e-usługi.

Planowane są też zmiany przepisów rozporządzenia dotyczącego przyznawania dotacji w ramach działania PO IG 8.1. Projekt zakłada m.in. doprecyzowanie, że w ramach projektu będzie mogła być świadczona więcej niż 1 e-usługa, zlikwidowanie możliwości składania wniosku przez sp. z o.o. w organizacji, ograniczenie możliwości składania więcej niż jednego wniosku przez jedną firmę. Ponadto autorzy zmian chcą, by został zróżnicowany poziom wsparcia. 85% dotacji będą mogły otrzymać osoby do 27. roku życia, prowadzące własną działalność gospodarczą nie dłużej niż rok. W pozostałych przypadkach wielkość dofinansowania nie będzie mogło przekroczyć 70%. Zniknie więc sztuczny wymóg, że trzeba prowadzić działalność gospodarczą nie dłużej niż rok. I na koniec jeszcze jedna ważna modyfikacja – nowa kwota dotacji. Maksymalny limit wydatków kwalifikowanych wyniesie 700 tys. zł, dlatego też maksymalna dotacja wyniesie:

  • w przypadku osób do 27 roku życia prowadzących działalność gospodarczą: 595 tys. zł,
  • w pozostałych przypadkach: 490 tys. zł.

Obecnie wartość wydatków kwalifikowanych projektu w zakresie wspierania działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej nie może być niższa niż 20 tys. zł i nie może jednocześnie przekroczyć 1 mln zł.


Z danych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego wynika, że najgorzej z wydawaniem unijnych pieniędzy radzą sobie województwa: mazowieckie, lubelskie i śląskie. Najlepiej zaś - lubuskie, opolskie i wielkopolskie. Wynika to m.in. z zainteresowania dotacjami w regionie i ograniczeń kadrowych w urzędach.

Szacuje się, że w 2009 roku dzięki dotacjom zrealizowano projekty o wartości 35 mld zł. Wiele tych pieniędzy pomogło firmom w rozwoju. Grono też dzięki nim powstało. Szkoda tylko, że droga po dotacje to dla wielu istna Golgota. W błędzie jest ten, kto uważa, że podpisanie umowy o wsparcie jest ostatecznym celem. Nawet jeśli dotacja zostanie przydzielona, trzeba liczyć się z tym, że zanim pierwsze pieniądze pojawią się na koncie beneficjenta minie trochę czasu. Dlatego tak ważne jest prawidłowe ustalenie harmonogramu płatności. Trzeba też wziąć pod uwagę okoliczności niezależne od nas. Bo dotacje dostępne są, potencjalnie - dla wszystkich. Sukces może zapewnić dobry, przemyślany pomysł, ale również cierpliwość. Trzeba mieć też trochę szczęścia i wykazać się sprytem. Jest jednak w tym wszystkim coś, co napawa optymizmem – wymiar społeczny unijnego wsparcia. Dzięki dotacjom w Polakach przebudził się duch przedsiębiorczości, szkoda tylko, że na swojej drodze spotykają tak wiele barier.

Paweł Wachowski
Twoja-Firma.pl

Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy