Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

F1: Argentyńczyk kupił miejsce w bolidzie

11:58 26.01.2010

Wygląda na to, że po długich oczekiwaniach zespół US F1 w końcu przedstawi światu chociaż jednego ze swoich zawodników. Miejsce w nowym amerykańskim teamie wykupił sobie Jose Maria Lopez - tak przynajmniej zapewnia jego menedżer.

Lopez to średnio utalentowany kierowca z Argentyny, który w normalnych okolicznościach nie miałby szans na angaż w Formule 1. Poszerzenie stawki oraz kryzys ekonomiczny oznaczają jednak, że na rynku znalazło się sporo ekip, które poszukują zawodników nie tyle szybkich, co majętnych.

W 2002 roku Lopez zdobył co prawda mistrzostwo Włoch w Formule Renault 2000, pokonując Roberta Kubicę, ale był wówczas hojnie sponsorowanym pupilkiem szefa programu rozwoju młodych kierowców Renault. Pod jego protektoratem w 2006 roku został nawet kierowcą testowym teamu Renault i właśnie wtedy jego umiejętności zostały zweryfikowane za kierownicą bolidu Formuły 1. Argentyńczyk nie potrafił przekonać szefów francuskiej ekipy, aby go zatrudnili.



Kierownictwo USF1 jest jednak pod wrażeniem jego zaplecza finansowego. W Argentynie znaleźli się sponsorzy, którzy za zaangażowanie rodaka w Formule 1 mają wyłożyć 8 milionów dolarów.

Wydaje się, że team współtworzony przez reportera telewizyjnego Petera Windsora jednak pojawi się w tegorocznej stawce. Dotąd był to jedyny zespół, który nie zakontraktował jeszcze żadnego zawodnika.

źródło: sports.pl (Przegląd Sportowy)

Źródło: mojeauto.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy