Wygląda na to, że po długich oczekiwaniach zespół US F1 w końcu przedstawi światu chociaż jednego ze swoich zawodników. Miejsce w nowym amerykańskim teamie wykupił sobie Jose Maria Lopez - tak przynajmniej zapewnia jego menedżer.
Lopez to średnio utalentowany kierowca z Argentyny, który w normalnych okolicznościach nie miałby szans na angaż w Formule 1. Poszerzenie stawki oraz kryzys ekonomiczny oznaczają jednak, że na rynku znalazło się sporo ekip, które poszukują zawodników nie tyle szybkich, co majętnych.
W 2002 roku Lopez zdobył co prawda mistrzostwo Włoch w Formule Renault 2000, pokonując Roberta Kubicę, ale był wówczas hojnie sponsorowanym pupilkiem szefa programu rozwoju młodych kierowców Renault. Pod jego protektoratem w 2006 roku został nawet kierowcą testowym teamu Renault i właśnie wtedy jego umiejętności zostały zweryfikowane za kierownicą bolidu Formuły 1. Argentyńczyk nie potrafił przekonać szefów francuskiej ekipy, aby go zatrudnili.

Kierownictwo USF1 jest jednak pod wrażeniem jego zaplecza finansowego. W Argentynie znaleźli się sponsorzy, którzy za zaangażowanie rodaka w Formule 1 mają wyłożyć 8 milionów dolarów.
Wydaje się, że team współtworzony przez reportera telewizyjnego Petera Windsora jednak pojawi się w tegorocznej stawce. Dotąd był to jedyny zespół, który nie zakontraktował jeszcze żadnego zawodnika.
źródło: sports.pl (Przegląd Sportowy)
Brak komentarzy...