Samochody z kierownicą zamontowaną po prawej stronie, a więc przystosowane do ruchu lewostronnego, nie będą mogły być rejestrowane w naszym kraju. Chyba, że uzyskają zgodę ministra właściwego do spraw transportu. To najważniejszy wniosek z wczorajszego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Obecne przepisy nie precyzują jednoznacznie kwestii rejestracji w naszym kraju samochodów z kierownicą po prawej stronie, czyli popularnych "anglików" (choć tego typu auta jeżdżą także w innych krajach, np. na Malcie, w Japonii, czy Australii). Niby nie można, gdyż takie auto nie spełnia warunków technicznych, jakim powinien odpowiadać pojazd, ale z drugiej strony nie ma też wyraźnego zakazu. Stąd też od czasu do czasu pojawiają się problemy w wydziałach komunikacji, kiedy to właściciele takich samochodów próbują je zarejestrować.
Taki początek miała też sprawa, która w dniu wczorajszym zakończyła się wyrokiem NSA. W 2008 roku właściciel Opla Vectry przystosowanego do ruchu lewostronnego nie uzyskał zgody na rejestrację tego auta w Polsce. Od tej decyzji odwołał się, kolejno do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kielcach a następnie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach. W obu przypadkach decyzja o odmowie rejestracji została podtrzymana i sprawa trafiła do NSA.
W dniu wczorajszym Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrzył sprawę i utrzymał w mocy wyrok WSA w Kielcach. W uzasadnieniu swojej decyzji sąd podkreślił, iż umieszczenie kierownicy po prawej stronie zdecydowanie pogarsza bezpieczeństwo podróżujących, a także innych uczestników ruchu.
Trudno nie zgodzić się z takim stanowiskiem. Osoby, które miały sposobność prowadzić "anglika" w kraju, gdzie obowiązuje ruch prawostronny (tak jak w Polsce), z pewnością potwierdzą, iż szczególnie niebezpieczny jest manewr wyprzedzania na drogach jednojezdniowych. Aby wyprzedzić, należy zjechać na lewy pas ruchu służący do jazdy w drugim kierunku. Kierowca siedzący po prawej stronie ma utrudnione zadanie, by upewnić się, czy z naprzeciwka nie nadjeżdża inny pojazd.
Jednocześnie sędzia NSA, przewodnicząca wczorajszemu posiedzeniu, podkreśliła, że w indywidualnych przypadkach ministerstwo właściwe ds. transportu będzie mogło wydać zgodę na rejestrację takiego pojazdu. Jak na razie nie wiadomo jednak, czy taka zgoda będzie wydawana każdorazowo, czy będzie trzeba spełnić jednak odpowiednie warunki. Nie wiadomo także, jak będzie wyglądać cała procedura uzyskania zgody ministerstwa i ile czasu ona zajmie.
Nie wiadomo także, czy wczorajszy wyrok NSA stanie się obowiązującym prawem w naszym kraju. Właściciel Vectry zapowiedział bowiem, że zastanawia się nad skierowaniem sprawy do instytucji unijnych, które miałyby rozstrzygnąć o możliwości rejestracji aut z kierownicą po prawej stronie w naszym kraju. Tym bardziej, że sprawa była już w Komisji Europejskiej, która upomniała już Polskę, by dostosowała tak przepisy, aby wszystkie pojazdy wyprodukowane na terenie Unii Europejskiej mogły być rejestrowane.
Najprawdopodobniej jednak nie ma teraz co liczyć, że wydziały komunikacji bez zgody ministerstwa rejestrowały "angliki". A to może spowodować albo całkowitą rezygnację ze sprowadzania aut z Wlk. Brytanii, albo wzmożony ruch u mechaników zajmujących się tzw. "przekładką" kierownicy na lewą stronę.
Wojciech Traczyk