Przedział cenowy dla 16-proc. pakietu akcji Enei, który zbyć zamierza Skarb Państwa ustalono na 15,5 - 17,5 zł, informuje "Parkiet". Doniesienia o takiej cenie pociągnęły w dół notowania nie tylko sprzedawanej
Enei, ale również PGE.
"Ministerstwo Skarbu zarobi na sprzedaży
1,09–1,23 mld zł. Gdyby do osiągnięcia były wyceny z grudnia, wpływy te byłyby o
170–300 mln zł wyższe. Nie brak jednak opinii, że to ministerstwo samo sobie szkodzi, zaniżając potencjalne wpływy ze sprzedaży akcji spółek energetycznych" uważa "Parkiet".
"Już od miesięcy trwają
zapowiedzi sprzedaży poprzez giełdę akcji nie tylko Enei, ale również PGE (do 24 proc. akcjonariatu) i Tauronu. W sumie na
rynek miałyby trafić już w tym roku akcje „energetyczne” warte niemal
20 mld zł. Tymczasem, jak pokazuje przypadek najsilniejszej w całej branży PGE, każda publiczna deklaracja o zwiększeniu pakietu akcji, który państwo planuje sprzedać, ciągnie w dół notowania nie tylko PGE, ale również Enei" czytamy w gazecie.
Na wczorajszej sesji Enea kosztowała na otwarciu 17,6 zł, a po spadku o 2,21 proc. notowania zamknęły się na poziomie 17,1 zł. Kurs PGE w tym samym czasie zniżkował o 2,91 proc. Jeszcze w grudniu za akcje Enei
płacono na rynku ponad 20 zł.
Więcej na ten temat w artykule Justyny Piszczatowskiej i Wojciecha Iwaniuka "Plany MSP ciągną kursy w dół" w "Parkiecie" na str. 1 i 3.
J.R.