Aktualne informacje finansowe, gospodarcze oraz prawne wprost na Twój e-mail. Sam decydujesz o jego formie i zawartości. Zapisz się na subskrypcję bezpłatnego biuletynu
Jak co tydzień przedstawiamy znaczące wydarzenia mijającego tygodnia, które miały wpływ na działalność w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Oto skrót najważniejszych z nich.
więcej >>Obsadzanie stanowisk w urzędach bliskimi i znajomymi wymyka się już spod kontroli. Za publiczne pieniądze opłacani są ludzie, nie zawsze kompetentni. Brakuje ograniczeń w zatrudnianiu rodziny i znajomych w instytucjach podległych samorządom – informuje w dzisiejszym wydaniu ”Rzeczpospolita”.
”– Problem jet bardzo ważny, dotyczy bowiem tysięcy pracowników szkół, szpitali, przeróżnych inspekcji, a nawet spółek podległych samorządowi – zauważa Maciej Chakowski, wspólnik zarządzający C&C Chakowski & Ciszek sp. j. – Te osoby pracują dla samorządu, nie mają do nich jednak zastosowania żadne ograniczenia ani przywileje dotyczące pracowników samorządowych” – czytamy w ”Rzeczpospolitej”.
”Obowiązująca od 1 stycznia 2009 r. ustawa o pracownikach samorządowych (DzU z 2008 r. nr 223, poz. 1458) wprowadza dwa ważne rozwiązania. Obowiązek przeprowadzania otwartych konkursów na wysokie stanowiska, a także zakaz zatrudniania krewnych i powinowatych na podległych stanowiskach. Problem w tym, że w myśl art. 3 ustawy o pracownikach samorządowych nie stosuje się ograniczeń ani przywilejów do osób zatrudnionych w jednostkach i instytucjach podległych samorządowi, których status został uregulowany w innych ustawach” – czytamy dalej.
”Przykładem, jak powinno to być zrobione, mogą być przepisy oświatowe, które mówią wyraźnie, że do pracowników pedagogicznych stosuje się Kartę nauczyciela, a do pozostałych zatrudnionych w szkolnej administracji ustawę o pracownikach samorządowych. Z pewnością nowe przepisy nie powinny nakładać obowiązku przeprowadzania naboru na stanowisko nauczyciela czy lekarza. Niepotrzebnie by to utrudniło zatrudnianie takich osób” – dodaje ”Rzeczpospolita”.
W tym miejscu warto także wspomnieć o nianiach, które nadal pracują w szarych strefach. Przepisy podatkowe są na tyle niejasne, że same urzędy skarbowe udzielają sprzecznych odpowiedzi. Przeciętnemu Kowalskiemu zatrudniającemu nianię ciężko ustalić, w jaki sposób ma rozliczać się z fiskusem.
Więcej informacji na ten temat w dzisiejszym wydaniu ”Rzeczpospolitej”, w artykule Mateusza Rzemka pt. ”Tysiące pracowników bez konkursu”.
BS
Wiadomość archiwalna