Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Te zmiany dotkną kierowców

09:59 04.03.2010

Choć nowy rok dopiero się rozpoczął, to już się zapowiada wiele zmian dla kierowców. Rozpoczęło się mało zachęcająco od podwyżek opłat rejestracyjnych.

W połowie lutego weszły w życie dwa rozporządzenia ministra infrastruktury zmieniające wysokość opłat rejestracyjnych oraz stawek za wydanie m.in. prawa jazdy. W ten oto sposób zapłacimy o 11 zł więcej podczas rejestracji auta i 14 zł więcej przy odbiorze uprawnień do prowadzenia samochodu lub motoru. Ministerstwo swoją decyzję usprawiedliwia tym, że opłaty pozostawały na stałym poziomie od kilku lat. Skąd wzięły się akurat takie sumy? Podwyżki obliczone zostały na podstawie średniorocznego wskaźnika cen towarów i usług w latach 2004-2009 w przypadku dokumentów wymaganych przy rejestracji i 2002-2009 w przypadku prawa jazdy.

Zmiany w opłatach rejestracyjnych

- dowód rejestracyjny (z 48 zł na 54 zł),
- pozwolenie czasowe obligatoryjnie wydawane przez urząd (z 12 zł na 13,50 zł),
- pozwolenie czasowe wydawane na wniosek właściciela (z 16,50 na 18,50 zł),
- nalepka kontrolna (z 16,50 zł na 18,50 zł),
- nalepki legalizacyjne umieszczane na tablicach rejestracyjnych (z 11 zł na 12,50 zł),
- prawo jazdy (z 70 zł na 84 zł),
- międzynarodowe prawo jazdy (z 25 zł na 30 zł),
- tablice rejestracyjne (80 zł – nie uległy zmianie).

Mniej do tłumaczenia

W tym samym dniu, 16. lutego, weszło w życie jeszcze jedno rozporządzenie ministra infrastruktury zmieniające dotychczasowe zapisy w sprawie rejestracji i oznaczenia pojazdów. Jako pierwszy zharmonizowany za pomocą jednolitych kodów został dowód rejestracyjny pojazdu. Dzięki takiemu rozwiązaniu dane są zrozumiałe we wszystkich krajach biorących udział w projekcie. Jest to jeden z pierwszych kroków mających na celu zunifikowania formy i treści dokumentów rejestracyjnych na terenie Unii Europejskiej, Szwajcarii oraz państw należących do EFTA (m. in. Norwegia, Islandia, Liechtenstein). Dla przeciętnego Kowalskiego oznacza to, że sprowadzając auto z wyżej wymienionych państw, nie będzie musiał przedkładać w urzędzie tłumaczenia tego dokumentu. Niestety reszta wciąż tego wymaga.

Kratki, zamieszania ciąg dalszy

Pojawiły się również niepokojące doniesienia o kłopotach, jakich może przysporzyć fiskus właścicielom samochodów z kratkami. Według Instytutu Transportu Samochodowego, który wydaje homologacje dopuszczające pojazdy do ruchu na terenie Polski, wiele nowych aut z kratkami może nie spełniać wymogów minimalnej ładowności wymaganej dla pojazdów ciężarowych. Dotyczy to głównie najmniejszych pojazdów z segmentu aut miejskich. Urzędy Skarbowe zapowiedziały już interwencję w takich przypadkach. Niestety w tej batalii mogą ucierpieć również ostateczni odbiorcy aut. W konsekwencji fiskus może domagać się od nich zwrotu odliczonego wcześniej VAT-u od zakupu auta i paliwa. Nie zapowiada się, żeby ktoś brał pod uwagę fakt, że kierowcy byli nieświadomi tych uchybień.

Później na motor i dwa lata ograniczonego zaufania

Znacznie poważniejsze zmiany zapowiada projekt ustawy o kierujących. Jego głównym założeniem jest poprawa bezpieczeństwa na drogach poprzez bardziej racjonalne „rozdawanie” uprawnień młodym kierowcom. Przede wszystkim ustawa ma wprowadzić nową kategorię AM i B1w miejsce karty motorowerowej. Ustawodawca uporządkował wreszcie kwestię coraz popularniejszych, także wśród dzieci, quadów. Tę pierwszą kategorię AM można zdobyć dopiero w wieku 14 lat. AM uprawnia do poruszania się motorowerami oraz czterokołowcami lekkimi (quadami) o masie nieprzekraczającej 350 kg z ograniczeniem prędkości do 45 km/h. O drugą kategorię, która umożliwia prowadzenie cięższych czterokołowców, mogą starać się dopiero dzieci, które ukończyły 16. rok życia.

Kolejna istotna zmiana dotyczy uprawnień do prowadzenia motocykli. Ustawa rozgranicza trzy kategorie tych pojazdów. Pierwsza A1, obejmuje jednoślady o pojemności skokowej nieprzekraczającej 125 cm2 i mocy do 15 KM (od 16 lat). Kolejna, kategoria A2 uprawnia do prowadzenia motocykli o mocy nieprzekraczającej 48 KM (od 18 lat). Jednak najistotniejsza ze zmian dotyczy właściwej kategorii A, dającej prawo do poruszania się na wszystkich jednośladach. Uprawnienia takie będzie można zdobyć najwcześniej w wieku 20 lat pod warunkiem, że od dwóch lat posiada się kategorie A2. Jeśli warunek ten nie będzie spełniony, wiek, w jakim można podejść do egzaminu, wydłuży się o cztery lata.

Zmiany nie ominą także młodych kierowców samochodów. O ile wiek (18 lat) nie uległ tu zmianie, to już sposób ich traktowania jak najbardziej. Ustawa wprowadza dwuletni okres próbny dla grupy, która po raz pierwszy zdobyła prawo jazdy kategorii B. W tym czasie kierowcy nie będą mogli popełnić więcej niż dwóch wykroczeń. Jeśli do tego dojdzie, będą zobligowani do przeprowadzenia badań psychologicznych i odbycia kursu reedukacyjnego. W przypadku popełnienia trzech wykroczeń lub jednego przestępstwa „za kółkiem”, uprawnienia zostaną cofnięte. Zmiany, raczej pozytywne, dotyczą również doświadczonych kierowców. Ci, po zdobyciu 24 punktów nie stracą uprawnień, jak to się działo dotychczas, ale będą odsyłani na badania psychologiczne i kurs reedukacyjny. Jednak nie oznacza to, że nowe zapisy premiują piratów drogowych. Osoba, która zdobędzie komplet punktów, w ciągu pięciu najbliższych lat nie będzie mogła powtórzyć tego „wyczynu”, bowiem utraci prawo jazdy, a po ponownym zdaniu egzaminu będzie objęta również dwuletnim okresem próbnym, podobnie jak to się dzieje w przypadku młodych kierowców. Takie zmiany zdecydowanie popieramy.

Drogi wewnętrzne znów pod kontrolą

To jednak nie wszystko, co przygotowali nam ustawodawcy w tym roku. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji opracowało projekt nowelizacji ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Chodzi w nim przede wszystkim o zlikwidowanie luki prawnej, znajdującej się w aktualnych zapisach. Na dzień dzisiejszy przepisy Prawa o ruchu drogowym nie dotyczą dróg wewnętrznych i osiedlowych terenów zamieszkania. Oznacza to, że policja i straż miejska nie może interweniować na tych obszarach w przypadku, kiedy pojazd np. tarasuje uliczki dojazdowe, chodniki czy też drogi pożarowe. Do tej pory na terenie dróg osiedlowych panowała iście „wolna amerykanka”. Projekt rządowy rozszerza obowiązujące przepisy Prawa o ruchu drogowym na wymienione obszary. Już niedługo trzeba będzie rozważniej parkować tam samochody.

Niestety w kolejce wciąż czeka wiele równie istotnych dla kierowców spraw, które wymagają zmian lub poprawek. Między innymi niedopracowana ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, która stworzyła tzw. „pułapkę podwójnego ubezpieczenia OC”. Od kilku lat nikomu nie zależy, aby zmienić tę patologiczną sytuację, dzięki której zakłady ubezpieczeniowe zarabiają kosztem niedoinformowanych kierowców.

Piotr Kaczmarczyk
Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy