Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Auto na Dzień Kobiet

08:25 08.03.2010

Powaga i prestiż to domena facetów. Ona wybiera styl. Liczy się sylwetka, charakter pojazdu. Nuda nie ma szans.

Kobieta chce dobrze się czuć w samochodzie, auto musi jej wpaść w oko. Inaczej niż dla mężczyzny, marka nie ma dla niej większego znaczenia. Powaga i prestiż to domena facetów. Ona wybiera styl. Liczy się sylwetka, charakter pojazdu. Nuda nie ma szans.
Potem zastanawia się, czego potrzebuje. Kobiety rzadko pozwalają sobie na komfort kupowania samochodu tylko dla siebie. Przeważnie wybierają auto dla siebie i dla dzieci. Co nie przeszkadza im znaleźć czegoś tyleż praktycznego, co zgrabnego. I nie będzie to raczej szafiasty, rodzinny aż do mdłości minivan.

Nie znoszą też, gdy samochód za dużo je kosztuje. Zwłaszcza nerwów, choć wysokie zużycie paliwa też działa zniechęcająco. Układ jest jasny: ona prowadzi, on jeździ. Kaprysy auta to prosta droga do rozstania. Dlatego samochód z drugiej ręki zwykle jest niemile widziany.



Również z tego powodu, że na ogół nosi ze sobą swoją historię. Rozciągniętą miejscami tapicerkę, poplamione drzwi, zapach „wunderbauma” albo co gorsza papierosów. Kobieta chłonie samochód wszystkimi zmysłami i nie ma ochoty nasiąkać atmosferą wnętrza, które widziało i rozpaćkanego hamburgera i zmokniętego Reksia.

I jeszcze jedno: ona nie znosi być traktowana jak istota specjalnej troski. Określenie „damski samochód” w ustach sprzedawcy dyskwalifikuje auto. Zdjęta pasją blondynka choćby na złość kupi pięciometrowego pikapa, ale nie weźmie niczego oferowanego, z tym szczególnym rodzajem uśmiechu, „specjalnie dla pań”.

Kobiety są mistrzyniami zakupów i z wybieraniem samochodu nie jest inaczej. Zgrabna sylwetka auta to tylko wstęp do zawarcie bliższej znajomości. Ona chce go dotknąć. Sprawdzić, czy wygodnie obejmie ją fotelem. Czy kierownica dobrze leży w ręku, czy plastiki nie mają aby faktury tarki do marchewki. Ona chce żeby on się otworzył i zdradził jej swoje sekrety. Odsłonił schowki i pokazał gdzie ma miejsce na jej torebkę. Niech udowodni, że zapewni jej bezpieczeństwo. Przede wszystkim jednak, chce wiedzieć, czy zawsze będzie dla niej miły. Czy zanurzając się w jego wnętrzu będzie mogła oddychać z ulgą, a nie wzdychać z rezygnacją.

Czy gdzieś na świecie jest zatem samochód, który zadowoli dziewczynę? Nie trzeba szukać daleko. Tysiącami takie auta wyjeżdżają z fabryki w Tychach. Fiat 500 i Ford Ka są ulubieńcami pań. Oba są oryginalne i wyglądają sympatycznie. Jak promyk słońca na szaroburych ulicach. Małe, łatwe do zaparkowania, paliwo piją przez smoczek, a nie kuflami.

Następny faworyt to Nissan Micra. Patrzący na świat wielkimi, zdziwionymi oczami reflektorów i przyciągającym pogodnym wyrazem… zderzaka.

Kobiety z dziećmi zwisającymi u spódnicy chętnie wybierają małe terenówki lub samochody przypominające je wyglądem. Powodzenie ma Suzuki: głównie Ignis, ale również Grand Vitara i SX4. Ford Fusion ma tu przewagę nad niższą Fiestą. Łatwiej do niego wstawić chociażby fotelik dla Adasia czy Amelki. Tak wynika z badań przeprowadzonych dwa lata temu przez Grupę PGD, dysponującą siecią salonów Fiata, Forda, Mitsubishi, Nissana i Suzuki.

Potwierdzeniem tego jest nagroda „Kobiecy Samochód Roku 2009” dla Fiata 500 C, jaką przyznały mu czytelniczki miesięcznika „Twój Styl”.

Nieco inaczej to wygląda, gdy spojrzeć na wyniki światowego konkursu na Kobiecy Samochód Roku 2010. Pierwsze miejsce zajął Jaguar XF, elegancki, nietuzinkowy, o doskonałych manierach. Wśród samochodów rodzinnych wygrało obszerne, bezpieczne i niezaprzeczalnie atrakcyjne Volvo XC60. Za najlepszy samochód sportowy, dziennikarki specjalizujące się w pisaniu o autach uznały Audi TTS, niezwykle skuteczne na drodze, choć niepozorne. Wśród aut ekonomicznych wygrał Golf VI z dieslem.

Czy zatem firma, która klasę Jaguara połączy z zaradnością życiową taniego Volkswagena, doda ikrę Audi i okrasi matczyną niemal troską, jaką otacza pasażerów Volvo zdobędzie serca (i portfele) zgrabniejszej połowy ludzkości? Nie. Każda kobieta jest inna i każda w dodatku zmienną jest. Zresztą pomyślcie tylko panowie, czym skończyłaby się próba ubrania wszystkich pań w jednakowe sukienki. Następny poranek przywitałby Ziemię uboższą o kolejny „gatunek”: samca homo sapiens.

Okiem kobiety

Agnieszka Zwolska
menadżer produktu ds. motoryzacji motofakty.pl

My, kobiety stanowimy coraz to pokaźniejszą grupę klientów, na którą wielu importerów ma chrapkę. Obserwując powszechnie panujący trend większość z nas wybiera małe auta kompaktowe, za którymi przemawia wiele plusów, poczynając od łatwości parkowania po przemieszczanie się po zakorkowanym mieście. W badaniach zdecydowany prym wiedzie Renault Clio, okrzyknięte przyjacielem kobiet (zdobyło ono 28 proc. głosów respondentek).

Na drugim miejscu uplasował się poczciwy Peugeot 206 (16 proc.), kuszący swoją powabną linią. 6 punktów procentowych mniej otrzymał miejski Nissan Micra, a tuż za nim Toyota Yaris i Suzuki Swift. Nie ma co się zatem dziwić, że importerzy coraz częściej swoje „małe” autka dedykują kobietom. Producent marki Volvo, który od dawna przysłuchuje się życzeniom żeńskiej części społeczeństwa doszedł do wniosku, że do powstania idealnego kobiecego samochodu potrzebny jest zespół składający się z projektantów – kobiet.

Mottem przedsięwzięcia było zdanie: „Jeśli sprostasz oczekiwaniom kobiet, przekroczysz oczekiwania mężczyzn”. Zrodził się z tego koncepcyjny model YCC. Auto spełnia podstawowe oczekiwania płci pięknej, poczynając od przemyślanego systemu przechowywania różnego rodzaju bagaży (torebki, telefonu, szminki itp.), poprzez system ułatwiający wsiadanie i wysiadanie, a kończąc na minimalnej obsłudze technicznej. Nie zapomniano oczywiście o porządnym 215. konnym silniku, który napędza to kobiece dzieło. Niestety YCC nie stało się produkcyjnym modelem, jednakże część z jego rozwiązań wykorzystywana jest w typowo „męskich” modelach.

Nie ma idealnego samochodu dla kobiety. Nie mamy się jednak czym przejmować bo może w przyszłości importerzy będą jeszcze bardziej zwracać na nas uwagę. Nie bez powodu coraz częściej przeprowadzane są badania, które mają na celu określić nasze preferencje. Znika przekonanie, że czerwony kolor lakieru ma dla nas największe znaczenie. Badania wskazują, że zależy nam także na bezpieczeństwie i wyposażeniu.

Patrzymy na cenę i wymiary, oraz to, ile nasze cudo będzie palić. Sporo Pań zaczyna się interesować tym, co znajduje się pod maską – mocą czy momentem obrotowym. Jako płeć piękna kierujemy się głownie emocjami przy zakupie czterech kółek i wybieramy te, w których się zakochamy.

Autor: Michał Kij

Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy