Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Zielono-czarni

06:00 20.03.2010

Coraz więcej firm w promocji swych produktów posługuje się słowem eko. Są ekosilniki, ekomateriały, są też ekoopony, które – według zapowiedzi – mogą być korzystnym rozwiązaniem dla użytkowników aut. Ale czy faktycznie są?

Producenci ekologicznego ogumienia zgodnie podkreślają, że ich opony wolniej się zużywają, co sprzyja wydłużeniu ich żywotności, powodują też niższe zużycie paliwa przez pojazd, w którym je zastosowano. Dowodem mniej negatywnego wpływu na środowisko naturalne mają być też prestiżowe wyróżnienia, np. ekoopony Goodyeara zostały docenione w Skandynawii, otrzymując oznaczenie ekologiczne – Nordic Ecolabel, a zatem tzw. Łabędzia.   

Co znaczy eko?

Podstawową sprawą decydującą o obniżeniu zużyciu paliwa w pojeździe są opory toczenia jego opon. Zdaniem specjalistów, niemal jedna piąta zużywanego paliwa to właśnie rezultat tych oporów. Dlatego właśnie zmniejszenie powyższej wartości, a tym samym zredukowanie ilości energii potrzebnej do wprawienia pojazdu w ruch i poruszanie się nim, stawiają sobie za punkt honoru wiodący producenci opon. Według producentów, oprócz właściwości ekonomicznych, ekoopony skracają również drogę hamowania, zarówno na suchej, jak i na mokrej nawierzchni radzą sobie po prostu lepiej niż tradycyjne.

Lepsze wyniki uzyskiwane są też dzięki obniżeniu masy własnej, opracowaniu specjalnej mieszanki gumy (wyróżnia się zawartością krzemionki) oraz samemu procesowi produkcji dostosowanymi do składników mieszanki. Innowacyjne, silikonowe mieszanki stosowane do produkcji ekoopon, z której wykonuje się ich bieżniki wykorzystuje polimery najnowszej generacji. Bieżniki są optymalizowane pod względem sztywności, co zapewnia bardziej jednolite rozłożenie ciśnienia. Ponadto w bieżnikach ekoopon wykorzystywane są nowatorskie środki zabezpieczające, przyczyniające się do zmniejszenia ich zużycia. Mniej surowca użytego do stworzenia opony w połączeniu ze zwiększonym przebiegiem prowadzi do zmniejszenia ilości materiału, który należy poddać recyklingowi po zużyciu opony. To kolejny argument podawany przez zwolenników ekologicznych gum.

Do kupienia...      

Goodyear promuje swą ekologiczną oponę EfficientGrip. Została wykonana w technologii FuelSaving. Co ma przyczyniać się do oszczędności paliwa? Otóż właśnie sama konstrukcja. Konstruktorzy przywołują wyniki niezależnych testów przeprowadzonych przez TÜV SÜD Automotive, świadczących o tym, że Goodyear EfficientGrip redukuje opór toczenia o 13%, skraca drogę hamowania o 2%, a zużycie paliwa jest mniejsze o 1,9%. Jeśli chodzi o samą technologię, to EfficientGrip ma m.in. specjalną, lekką konstrukcję (10% lżejszą), warstwę CoolCushion (z termoplastycznego składnika wzmacniającego, powodującego mniejszą generację ciepła). Opony Goodyear EfficientGrip zostały zaaprobowane jako oryginalne wyposażenie np. przez Renault (do Megane 3) i Mercedesa. Trwają dalsze testy, a ich rezultatem ma być uzyskanie aprobaty kolejnych producentów samochodów.

Koncern Michelin wprowadził na rynek swoje największe ekologiczne osiągnięcie, oponę o nazwie Energy Saver (ES), zwaną też często oponą zieloną. Jak przekonuje producent, nazwa nie jest przypadkowa, a korzystanie z kompletu takich gum pozwala oszczędzić nawet do 0,4 l (średnio 0,2 l) paliwa na 100 km, co przekłada się na redukcję emisji dwutlenku węgla do atmosfery (o 4 g/km). Obliczenia te na praktycznym przykładzie potwierdził Bill Belgrove, przedstawiciel francuskiego oddziału Arvala, firmy specjalizującej się w zarządzaniu flotami samochodowymi w Europie. Oferta opon Michelin ES obejmuje najpopularniejsze rozmiary, od 14 do 16 cali, w trzech indeksach prędkości: T, H oraz V. Fabrycznie gumy tego rodzaju montowane są m.in. w Fiatach: 500 i Fiorino; Peugeotach: 207 i 308; Mercedesach Klasy C i B, Renault: Twingo i Clio, Volvo: S80 i V70, Toyotach Yaris.

W rankingach opon typu eko wysoko plasują się też produkty Pirelli P6. Przeznaczone są do samochodów osobowych i vanów najnowszej generacji. Opony P6 stanowią jeden z ważnych elementów innowacyjnego projektu STEP (Safety from Technically Engineered Profile – Bezpieczeństwo z Technicznie Opracowanego Przekroju Opony). Zastosowanie technologii STEP wymusiło nowy kształt przekroju opony, który redukuje deformacje w krytycznych obszarach bieżnika, zapewniając większą trwałość i wytrzymałość strukturalną konstrukcji. Charakterystyczny kształt odcisku P6 ma zagwarantować pewne zachowanie tych opon na mokrych nawierzchniach. Mogą być montowane na felgach o średnicy 15-18 cali.

Korzyści da się policzyć


Producenci opon starają się wykazać, że ich technologie przynoszą wymierne  rezultaty. Aby to udowodnić, Michelin w testach na południu Francji testował dwa identycznie wyposażone Mercedesy Klasy C, różniące się jedynie kompletem założonych opon. Na dystansie nieco ponad 100 km ten wyposażony w opony Michelin ES spalił o 0,39 l mniej niż drugi z samochodów. Jak podają analitycy, we Francji dla samochodu klasy średniej (sedan) miesięczny całkowity koszt użytkowania takiego pojazdu przy kontrakcie opiewającym na 3 lata i 90 tys. km wynosi prawie 1,2 tys. euro. Z tej kwoty koszty paliwa stanowią 164 euro, a koszt zużycia opon 24 euro. Jak wyliczono, dla floty liczącej 200 takich aut oszczędności mogą wynieść 84 tys. euro.

W przeliczeniu na przykładowy, 45-litrowy bak paliwa samochodu z silnikiem benzynowym spalającym średnio 7 l na 100 km oznacza to realnie 2,5 litra paliwa oszczędności na jednym baku. Dodatkowo, jak zapewnia producent, nowa opona charakteryzuje się o jedną trzecią dłuższą żywotnością (do 45 tys. km). Podobnymi wynikami badań dysponuje Goodyear. Testy zużycia bieżnika potwierdziły, że EfficientGrip mogą przejechać dystans dłuższy aż o 49 proc. dla opon na osi nienapędowej oraz 8 proc. na osi napędowej.

Co dalej?

Na ile efekty prac konstruktorów, a także zapewnienia analityków przekonają użytkowników, tego na razie nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że proekologiczny klimat zachęcił kraje Unii Europejskiej do wprowadzenia nowych wzorów etykiet na opony (ma obowiązywać od listopada 2012 r.), na których będą podawane nie tylko parametry dotyczące bezpieczeństwa, ale również podstawowe charakterystyki środowiskowe danego produktu. Mniej więcej w tym samym czasie obowiązkowym elementem wyposażenia samochodów w Europie staną się systemy monitorowania ciśnienia w oponach. Na nic zda się bowiem samo wdrażanie nowych technologii ekoopon, skoro np. nieprawidłowe ciśnienie powoduje, że opony tracą odpowiednio niski opór toczenia, zapewniający korzystne wartości spalania. Producenci opon już teraz zalecają stosowanie systemów monitorujących ciśnienie, gdyż niepotrzebne zwiększenie spalania oznacza automatycznie wzrost emisji dwutlenku węgla. Praktycznie przesądzone jest wdrażanie kolejnych procesów technologicznych, których rezultatem ma być ograniczenie udziału w produkcji opon chemikaliów uważanych za szkodliwe dla środowiska.

– Dzisiejsze opony to wysoce specjalistyczne produkty przemysłowe, w których z powodzeniem można zachować równowagę między materiałami wyprodukowanymi z surowców odnawialnych i dodatkami chemicznymi. W naszych laboratoriach praktycznie codziennie pracujemy nad eliminacją, w maksymalnym stopniu, surowców kopalnych i zastąpienie ich materiałami z recyklingu – mówi Boris Mergell (Continental). Znane firmy poszukują substytutów dla tych składników opon, które oparto na olejach mineralnych. Badania skoncentrowane są m.in. na polimerach wytwarzanych z biomasy, olejach technologicznych, różnych odmianach węgla, nowych wypełniaczach mineralnych. Powstaje zresztą już prototyp opony, w której wyeliminowano ponad 90 proc. materiałów z surowców kopalnych. – Sekret polega na tym, że poszczególne związki zawarte w oponie wchodzą we wzajemne interakcje. Każda drobna modyfikacja może prowadzić do znacznej zmiany całego obrazu. Niewłaściwy skład związku może na przykład znacząco obniżyć skuteczność hamowania. W końcu to przecież opona współpracująca z hamulcem zatrzymuje samochód. Jeżeli niedoskonały skład mieszanki gumowej spowoduje, że w krytycznym momencie opona pęknie, wtedy nawet najlepsze, ultranowoczesne  hamulce nic nie pomogą – wyjaśnia Boris Mergell.

Adam Brzozowski
Źródło: Flota
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy