Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

F1: Wściekłe "Czerwone Byki"

15:30 30.03.2010

Powinny być dwa zwycięstwa, a tymczasem zespół Red Bulla jest dopiero czwarty w klasyfikacji konstruktorów. Pech awarii jaki prześladuje Sebastiana Vettela od początku sezonu zdystansował austriacką ekipę aż o 52 punkty do prowadzącego zespołu Ferrari.

Już dwukrotnie w tym sezonie Sebastian Vettel musiał obejść się smakiem. Zamiast zwycięstwa w Bahrajnie 22-latek musiał przełknąć gorzką pigułkę porażki po awarii świecy zapłonowej. Z niemal pewnego pierwszego miejsca spadł na czwarte. W Australii było jeszcze gorzej. Niemiec podobnie jak dwa tygodnie wcześniej prowadził zdecydowanie w wyścigu po czym wypadł z toru na skutek awarii tarczy hamulcowej. Zamiast kompletu punktów kierowca Red Bulla traci aż 25 punktów do lidera klasyfikacji, Fernando Alonso z Ferrari.



Christian Horner, szef zespołu Red Bull przyznaje, że jest zdenerwowany takim obrotem wydarzeń, ale jednocześnie przyznaje, że zespół dzięki temu ma jeszcze większą determinację na kolejne wyścigi. "Bez paniki, sezon jest jeszcze długi" - uspokoja zarówno fanów jak i siebie Horner. "Wiemy, że mamy szybkie auto, a to podstawa sukcesu. Dwukrotnie zdobyte pole position to potwierdza. Naturalnie szkoda mi Sebastiana, bo zamiast 50 punktów ma ich tylko 12, ale sezon dopiero się rozpoczął i myślę, że uda nam się odrobić tą stratę" - dodał. "Kłopoty z niezawodnością kosztowały nas dwa zwycięstwa, lecz w przyszłym tygodniu podczas Grand Prix Malezji zrobimy wszystko, żeby wreszcie zwyciężyć" - powiedział Horner.

Szef Red Bulla jest przekonany, że tor w Malezji, który już w najbliższy weekend będzie kolejną rundą Formuły 1 pasuje jego samochodom. "Tor w Kuala Lumpur wymaga dużej wydajności aerodynamicznej. A to jest nasza mocna strona. RB6 jest stworzony właśnie do takich torów. Mam nadzieję, że w Malezji uda nam się powetować straty poniesione w Sakhir i Melbourne" - zakończył.

źródło: Autosport

Źródło: mojeauto.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy