Przejęcie Volvo przez chiński koncern Geely to bez wątpienia niezwykle ważne wydarzenie w historii motoryzacji. Czy jednak będzie ono mile wspominane za jakiś czas przez chińską firmę?
Zakup Volvo przez chiński koncern Geely jest rzeczywiście ważnym krokiem w przemyśle samochodowym jako pierwsze udane przejęcie ważnej marki przez producenta z Chin - komentuje Anil Valsan, globalny dyrektor zespołu analitycznego ds. motoryzacji Frost & Sullivan. Chociaż finalizowanie transakcji potrwa do końca trzeciego kwartału 2010 roku, prawdziwe korzyści pojawią się dopiero na początku 2011. Umowa została skonstruowana i przeprowadzona w taki sposób, aby przynieść korzyści zarówno Volvo, jak i Geely. Volvo będzie miało możliwość penetracji rynku chińskiego, zaś Geely pozyska know-how, co pomoże firmie poprawić jakość, bezpieczeństwo i niezawodność swoich modeli oraz zwiększyć możliwości ich eksportu.
Zmianom może ulec jednak lokalizacja produkcji. Chociaż w perspektywie krótkoterminowej Chińczycy zobowiązali się do utrzymania zakładów Volvo w Szwecji i Belgii, to nie ma jednak pewności, że ta decyzja nie ulegnie zmianie w dłuższym czasie. Najbardziej opłacalna w Chinach byłaby sprzedaż Volvo produkowanego na lokalnym rynku, zaś przeznaczenie istniejących europejskich fabryk do produkcji dla odbiorców w Europie i Ameryce Północnej. Jednakże Geely może także zredukować koszty Volvo poprzez zwiększenie produkcji na rynku chińskim.

Pozostają jednak jeszcze poważne wyzwania, którym trzeba sprostać, aby przejęcie gwarantowało sukces. Volvo, jako marka premium, technologicznie konkuruje m.in. z BMW, Mercedes-Benz i Audi. I chociaż atrybutami marki Volvo są bezpieczeństwo i niezawodność, firma będzie musiała ciągle inwestować w swoje ośrodki R&D, aby nadążyć za nowymi technologiami. Obecnie Volvo pozostaje w tyle za swoimi rywalami, jeżeli chodzi na przykład o układ napędowy, który wobec rosnącej presji redukcji emisji CO2 staje się w pojazdach sprawą kluczową.
Podsumowując, przejęcie Volvo przez Geely stanie się opłacalnym posunięciem tylko wtedy, gdy chiński koncern będzie gotów na zupełnie odmienne podejście, niż prezentowane wcześniej przez inne firmy Państwa Środka, których działania dotyczące przejęć zakończyły się fiaskiem.
źródło: Frost & Sullivan
Brak komentarzy...