1000 km nowych rurociągów za 5 mld zł?
12:35
09.04.2010
W porównaniu do krajów unijnych w Polsce w dalszym ciągu wykorzystuje się małe ilości gazu. Przeciętny Polak zużywa trzy razy mniej tego surowca niż np. przeciętny mieszkaniec Hiszpanii. Zmiana tego stanu rzeczy jest bardzo ważna, gdyż gaz jest najczystszym kopalnym paliwem energetycznym. To szczególnie istotne w perspektywie opłat za emisję CO2, które w wypadku Polski mogą być ogromne. Na przeszkodzie do bardziej powszechnego stosowania błękitnego paliwa, a co za tym idzie do zmniejszenia opłat za CO2, stoi jednak m.in. przestarzała infrastruktura gazowa.
Nie ma się co oszukiwać: polska sieć gazowa jest w nie najlepszym stanie. Obecnie nasz system dopuszcza głównie przesył gazu ze wschodu na zachód. Sprawia to problemy nie tylko natury politycznej (jesteśmy uzależnieni od dostaw ze wschodu) – ale i technicznej. W wypadku awarii rurociągu w newralgicznym miejscu, dany region może zostać odcięty od dostaw surowca. Trzeba więc zapewnić nowe źródła pozyskiwania gazu i zmodyfikować system przesyłu tak, by możliwe było wysyłanie gazu np. z północy na południe.
Polski przemysł gazowniczy i rząd nie czekają z założonymi rękami i już rozpoczynają wielomilionowe inwestycje, które mają na celu zwiększenie dywersyfikacji dostaw oraz elastyczności przesyłu gazu. Największym i najbardziej medialnym posunięciem jest budowa gazoportu w Świnoujściu. Terminal będzie ważnym źródłem dostaw gazu, co jest szczególnie ważne dla północnych i zachodnich regionów naszego kraju, do których obecnie surowiec ten musi płynąć przez całą Polskę. Już w chwili otwarcia terminalu w 2014 roku będzie on mógł przesyłać mld m3 gazu rocznie. To jednak nie koniec. W razie potrzeby będzie można go rozbudować, by przesyłał więcej błękitnego paliwa. Nie ma wątpliwości, że inwestycja pozytywnie wpłynie na system gazowniczy w całym kraju.
Poza spektakularnymi inwestycjami, takimi jak budowa wspomnianego terminalu, podkreślić należy inne, istotne przedsięwzięcia. Nowoczesny system gazowniczy w Polsce nie obędzie się bez rozbudowy sieci przesyłowej. Stworzono długofalowy plan, w którym zakłada się wybudowanie do 2015 roku ponad 1000 km nowych rurociągów przesyłowych. Choć wymaga to poniesienia wysokich kosztów (około 5 mld zł), to jednak bez tej inwestycji trudno byłoby mówić o nowoczesnej infrastrukturze gazowej w Polsce. Realizacja powyższych założeń oraz stan rodzimej sieci przesyłowej to na tyle istotny aspekt, iż stanie się jednym z tematów dyskusji na zbliżającym się II Kongresie Polskiego Przemysłu Gazowniczego (14-16 kwietnia, Wisła), na którym zgromadzą się przedstawiciele środowisk naukowych, rządowych i biznesowych związanych z branżą.
W czasie Kongresu poruszony zostanie też inny bardzo ważny temat. Chodzi tu o rozbudowę interkonektorów łączących nasz system gazowniczy z systemami gazowymi naszych sąsiadów. Na chwilę obecną mamy tylko jedno tego typu połączenie - na granicy polsko-niemieckiej w Lasowie. Dla zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego wypadałoby mieć takich połączeń przynajmniej kilka, i to z różnymi sąsiadującymi krajami. Działania mające na celu zwiększenie liczby interkonektorów zostały jednak już podjęte. W listopadzie ubiegłego roku rozpoczęła się budowa połączenia gazowego z Czechami. W zakresie inwestycji współpracują ze sobą polski Gaz-System, a także czeski RWE Transgas Net. Koszt budowy pierwszego połączenia z naszym południowym sąsiadem szacuje się na około 120 mln zł. Dzięki nowemu interkonektorowi do Polski będzie trafiało 500 mln m3 gazu rocznie. Wydaje się to niewiele, jednak w kontekście kryzysowych sytuacji, ta inwestycja znacznie poprawi nasze gazowe bezpieczeństwo na Południu Polski.
Warte uwagi są też kolejne działania w zakresie rozbudowy istniejącego połączenia w Lasowie. Dzisiaj przez rurociąg ten przepływa niemal 1 mld m3 gazu rocznie. Po zakończonej inwestycji przez Lasów będzie płynąć o 0,5 mld m3 błękitnego paliwa więcej.
Podstawą każdego dobrze funkcjonującego systemu jest odpowiednia infrastruktura. Bez niej trudno o jego rozwój. W wypadku sieci gazowej w Polsce jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Jednak wiele wskazuje na to, że za kilkanaście lat będziemy już mieli nowoczesny system dostaw gazu. Tylko wtedy działania na rzecz popularyzacji wykorzystania tego błękitnego paliwa będą miały szansę na realizację.