Z dużą wrażliwością o tragedii pod Smoleńskiem wypowiadał się Robert Kubica. Był naprawdę wstrząśnięty, przekazał specjalne oświadczenie z kondolencjami, podobnie jak jego szefowie z teamu Renault. Kubica mocno przeżył ostatnie wydarzenia, a los gotuje mu kolejne ciężkie wyzwanie. Jako jeden z nielicznych polskich sportowców będzie musiał startować w dniu pogrzebu Lecha Kaczyńskiego.
Trudno było liczyć, że Robert Kubica wycofa się z wyścigu, wszak jest trybem ogromnej, także finansowej machiny, której na imię Formuła 1. O godz. 9 w niedzielę w Szanghaju wystartuje do Grand Prix Chin. W piątek i w sobotę ścigać się będzie w sesjach treningowych i kwalifikacjach.
Za pół roku, dokładnie 24 października, Korea Południowa ma zadebiutować w roli organizatora Grand Prix Formuły 1, ale – niczym organizatorzy Euro 2012 – ma problemy. Oto bowiem występują dwumiesięczne opóźnienia w budowie toru w Yeongam. Być może niebawem FIA ogłosi decyzję o odwołaniu wyścigu. Natomiast ugodę z Międzynarodową Federacją Samochodową zawarł były szef teamu Renault Flavio Briatore. Główny podejrzany w „aferze wypadkowej” może po 2012 roku wrócić do Formuły 1.
Autor: Dariusz Kuczmera
Brak komentarzy...