Czy jedno medium odsyła do drugiego? Odpowiedź na to pytanie jest wynikiem przeprowadzonego eksperymentu badawczego w branży reklamowej. Prowadzące go firmy Aegis Media: (Carat, Vizeum, Hypermedia, Posterscope) i AMS sprawdzały to prowadząc kampanię reklamową dla istniejącego produktu iKoniec. Po jej zakończeniu okazało się, że połączenie dwóch nośników reklamowych – bilboardów i Internetu w Polsce dało lepsze rezultaty niż to samo zestawienie mediów w Wielkiej Brytanii.
Na uwagę zasługuje jednak sam eksperyment, podczas którego próbowano zmierzyć skuteczność kampanii. - W drugiej połowie lutego 2009 w Warszawie przeprowadzono kampanię reklamową nieistniejącego produktu o nazwie iKoniec. W kampanii wykorzystano stacjonarne nośniki OOH (billboardy i citylighty) oraz telewizję w wagonach metra CityINFOtv. Kampanii celowo nie wspierano żadnymi innymi działaniami. Równolegle uruchomiono stronę www.iKoniec.pl , gdzie umieszczono konkurs-zagadkę, co to jest iKoniec? opowiada Gabriela Hankus-Matuszek, PR Manager w Hypermedia.
Kampania była powtórzeniem brytyjskiego eksperymentu firmy Posterscope UK i miała za cel odpowiedzieć na pytania: Czy jedno medium odsyła do drugiego? i Czy prezentacja nieznanej marki w przestrzeni miejskiej prowokuje do poszukiwań informacji o niej w Internecie?. W Londynie prezentowano słowo Oohgle jako zbitek OOH oraz Google, a na stronie www było wyjaśnienie, że to kampania mierząca wpływ outdooru na zachowania w internecie. W Polsce słowem-hasłem stało się iKoniec, równie intrygujące co Oohgle, ale łatwiejsze do wymówienia i zapamiętania przez Polaków.
- Badanie zauważalności kampanii wykazało, że już po dwóch tygodniach ekspozycji nośników rozpoznał je co trzeci mieszkaniec miasta (34%). Jest to wysoki wskaźnik zważywszy na brak jakiegokolwiek wspomagania kampanii innymi mediami oraz dwutygodniowy okres ekspozycji. W trakcie trwania kampanii na domenie iKoniec odnotowano prawie tysiąc unikalnych użytkowników, którzy w połowie weszli na stronę po wpisaniu słowa iKoniec w wyszukiwarkę Google, ale połowa odwiedziła stronę od razu wpisując adres www.iKoniec.pl. Pokazuje to, że googlowanie w sieci jest naturalnych odruchem poszukiwania informacji oraz że konsumenci domyślnie zakładają, że marki i firmy mają swoje domeny. Od razu wpisywali więc adres strony, która nigdzie nie była promowana dodaje Gabriela Hankus-Matuszek.
Uzyskane Wyniki potwierdzają wysoką skuteczność reklamy zewnętrznej oraz silną skłonność konsumentów do szukania w sieci informacji na temat interesujących ich spraw.
- Uzyskaliśmy potwierdzenie tezy, że dobrze zaprojektowana i zaplanowana kampania przyciąga uwagę oraz skłania ludzi do szukania informacji w internecie: googlowanie stało się odruchem. Uzyskane wyniki pokazują, że połączenie reklamy zewnętrznej z reklamą internecie jest doskonałym rozwiązaniem dla grup, do których trudno jest dotrzeć z reklamą telewizyjną - mówi Grażyna Gołębiowska, dyrektor komunikacji marketingowej i PR w AMS.
Powyższe rezultaty osiągnięto bez jakiejkolwiek sugestii na plakatach, że istnieje strona WWW. – Gdybyśmy na plakatach umieścili informację o adresie strony oraz o możliwości wygrania telefonu komórkowego, to ilość wejść byłaby zapewne wielokrotnie większa- dodaje Edward Korbel, dyrektor badań w Aegis Media.
Partnerami projektu były: Nokia, GG Network oraz Interactive Research Center.
Brak komentarzy...