Tymczasem znaczna część kosztów energii elektrycznej (30-50%) nie jest związana z pracą serwerów, ale z koniecznością klimatyzowania oraz zasilania awaryjnego pomieszczeń ze sprzętem. Przykładowo, niedawne testy przeprowadzone w Onet Data Center wykazały, że 35% zużywanej energii elektrycznej pochłaniało odprowadzanie ciepła wytworzonego przez sprzęt IT. To dobra wiadomość dla właścicieli centrów danych, którzy mogą zmniejszać rachunki za prąd optymalizując pracę systemów klimatyzacji lub zasilania awaryjnego - bez uszczerbku dla mocy obliczeniowej serwerów.
Oszczędności w setkach tysięcy
Przykładowo, nowe energooszczędne systemy zasilania awaryjnego zapewniają roczne oszczędności na poziomie kilku do kilkuset tysięcy złotych - w zależności od wielkości serwerowni. Z danych EVER - polskiego producenta zaawansowanych systemów zasilania awaryjnego - wynika, że zastosowanie UPS-ów pracujących w oszczędnych technologii może dać kilka tysięcy złotych oszczędności już po 1 roku eksploatacji, nawet przy rozwiązaniach o mocy 20 kVA. W przypadku urządzeń o większej mocy te kwoty mogą sięgać kilkunastu tysięcy złotych rocznie.
Wysoka sprawność
Szczególnie duże oszczędności można uzyskać wykorzystując zasilacze awaryjne o wysokiej sprawności energetycznej. Nowe, energooszczędne UPS-y o sprawności 95-98% zużywają na własną pracę jedynie od 2 do 5% pobieranej energii. To dużo lepszy wynik od tradycyjnych zasilaczy o sprawności 85% czy nawet 90%. A zatem firma, która korzysta z zasilacza starego typu - o 85-procentowej sprawności energetycznej i mocy 40 kVa zabezpieczającego sprzęt pobierający 30 kW/h - każdego roku zapłaci za zasilanie około 19 000 zł. Gdyby wybrała zasilacz o sprawności 95%, roczne rachunki zmalałyby do jedynie 6 500 zł. Co więcej, w ciągu 4 lat eksploatacji oszczędności wyniosłyby aż 50 000 zł - twierdzą specjaliści z polskiego Działu Badań i Rozwoju EVER.
Moduł zamiast zasilacza
Z danych EVER wynika ponadto, że spore oszczędności można uzyskać dzięki zastosowaniu zasilania modułowego, nawet przy zasialniu urządzeń o małej mocy. Zamiast kupować kolejny zasilacz awaryjny, można zdecydować się na dołączenie modułu bateryjnego do wykorzystywanego UPS-a. Użytkownik, który za pomocą dodatkowego modułu bateryjnego zwiększy moc zasilania z 2000 do 3000 VA, zaoszczędzi 2 000 zł w porównaniu z kosztem zakupu drugiego zasilacza awaryjnego. Oszczędności będą jeszcze większe przy wzroście mocy z 3000 do 5000 VA. Wówczas w kieszeni użytkownika zostaje 5 000 zł, które - w innym razie - musiałby przeznaczyć na kolejne zasilacze awaryjne (obliczenia dotyczą urządzeń EVER serii Sinline Pro).
Ciepło, czyli palący problem
Skutkiem ubocznym pracy UPS-ów zabezpieczających serwerownie jest emitowane przez nie ciepło. Należy je odprowadzać na zewnątrz budynku, co obciąża system klimatyzacji generując dodatkowe koszty eksploatacji. Ten problem w relatywnie niewielkim stopniu dotyczy najnowszych zasilaczy awaryjnych wykonanych technologii line-interactive. Przykładowo, zasilacze EVER o mocy 10 kVa wydzielają 8,5 raza mniej ciepła niż ich odpowiedniki w topologii on-line o sprawności 90%. Wynika to z faktu, że ich sprawność sięga nawet 98%, dzięki czemu zdecydowana większość energii, którą czerpią z sieci zasilającej, wykorzystywana jest tylko i wyłącznie na podtrzymywanie pracy zabezpieczanych urządzeń.
7 kroków do niższych rachunków
Według specjalistów firmy Gartner, właściciele centrów danych powinni rozważyć 7 dodatkowych możliwości, które pozwolą obniżyć koszty eksploatacji.
Brak komentarzy...