Konflikt wśród przewoźników kolejowych trwa i nic nie wskazuje na to, że szybko dobiegnie końca. Tym razem chodzi o powierzchnie wspólne, na których Przewozy Regionalne umieszczają rozkłady jazdy i reklamy. Z dniem 1 sierpnia znikną one z dworców kolejowych, co spowoduje, że pasażerowie nie będą mogli sprawdzić informacji o kursowaniu niektórych pociągów – donosi dzisiejsza Rzeczpospolita.
„Podróżny będzie mógł się teoretycznie tego dowiedzieć w informacji dworcowej. To jednak znacząco utrudni dostęp do informacji, tym bardziej że dziennie z ponad 3 tys. uruchamianych przez przewoźnika pociągów korzysta 340 tys. osób w całej Polsce” - czytamy w gazecie.
„Powodem są zaległości czynszowe sięgające 55 mln zł. To jednak nie koniec finansowych problemów Przewozów Regionalnych. Ich długi wobec spółek z grupy PKP wynoszą ponad 416 mln zł” - pisze Rzeczpospolita.
Sytuacja na kolei przyprawia pasażerów o ból głowy. Wydawało się, że na konkurencyjności na polskim rynku kolejarskim skorzystają przede wszystkim klienci. Niestety jest dokładnie odwrotnie. Przewoźnicy kłócą się o pieniądze, likwidują połączenia, utrudniają dostęp do informacji a na horyzoncie wcale nie widać szansy na szybkie i pozytywne rozwiązanie tego sporu. Jedyne co pozostaje pasażerom, to uzbroić się w cierpliwość.
Źródło: „Przewozy Regionalne bez kas i informacji”, „Rzeczpospolita”, „Agnieszka Stefańska”, 12.05.2010 r.,
sm,