Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Pracownik jako źródło dochodu

09:00 14.05.2010

Szkolenia, audyty, raporty czy badania są bez wątpienia istotne dla każdego przedsiębiorstwa. Coraz większą popularnością cieszą się jednak organizowane dla pracowników wyjazdy etnograficzne, które kształtują innowacyjne myślenie – pisze Julia Izmałkowa, właścicielka firmy Izmałkowa Consulting.

Innowacyjność stanowi coraz ważniejsze zagadnienie dla firm, gdyż w dużym stopniu decyduje o przewadze konkurencyjnej. Wiele organizacji nie szczędzi pieniędzy, organizując szkolenia, zatrudniając konsultantów, kupując audyty i raporty, przeprowadzając badania. Inwestycje z zewnątrz są bardzo potrzebne, ale bezcenne złoża można znaleźć również w obrębie własnej organizacji. Niektóre z nich w naturalny sposób wykorzystują możliwości wewnętrzne pracowników, jednak często ze względu na brak czasu lub małą wiarę w ludzi, potencjał jest marnowany lub też korzysta się z niego w sposób przypadkowy i sporadyczny. Wielką przewagą ludzi wewnątrz firmy jest ich wiedza na temat własnej branży. Przy odrobinie pomocy ze strony etnografów, wprowadzając dyscyplinę organizacyjną, można nauczyć ludzi pracujących przy produkcji, w dziale sprzedaży czy marketingu, generować nowe pomysły czy udoskonalać już istniejące. Trzeba nauczyć ich lepszej obserwacji, wyciągania z niej wniosków oraz stworzyć odpowiednią atmosferę do dzielenia się obserwacjami, pomysłami i przemyśleniami.

Motywacja i inspiracja

Warsztaty, a czasem „wyprawy“ etnograficzne, pomagają zmotywować i zainspirować ludzi do pracy nad nowymi pomysłami, ale też pokazują, jak ważna jest wymiana myśli i praca zespołowa. Jedna z zachodnich firm kosmetycznych średnio raz na dwa lata urządza wyprawy etnograficzne do krajów egzotycznych – etnograf oraz psycholog opiekuje się grupą osób z działu produkcji, sprzedaży, marketingu, rozwoju i badań. Wyprawa trwa 7-10 dni, a po każdej tego typu eskapadzie powstają nowe linie kosmetyczne, opakowania, zapachy itd. Warsztaty etnograficzne mogą również nauczyć, jak lepiej wykorzystać uszy i oczy w codzienności nieegzotycznej. Warsztat taki oparty jest przede wszystkim na uczeniu się podczas obserwacji – najważniejsze i najciekawsze rzeczy są czasem tak małe i tak ciche, że trzeba nauczyć się nowych sposobów patrzenia i słuchania.

Jak wygląda warsztat? Po krótkim wstępie teorytycznym etnografowie dzielą ludzi na małe grupy i idą z nimi w teren. Kluczowe jest określenie, jaki to powinien być teren:

  • jak najbardziej zbliżony do kategorii klienta;
  • zupełnie inny niż to, co klienta zajmuje – czasem dobrze jest się oderwać i zacząć obserwacje od czegoś zupełnie nowego, świeżego.

Obserwacja ponad wszystko

Jednak niezależnie od tego, jak zdefiniujemy teren (bar mleczny, sklep z butami, apteka itd.), każde „wyjście“ powinno być zawężone tematycznie. W terenie grupa przeistacza się w reżyserów, którzy koncentrują się na obserwacji, jednak robią to tak, aby ich obecność w żaden sposób nie zaburzała naturalności. Wspólne omówienie zadania pokazuje, że tylko podstawowe informacje są zbieżne. Zbierając doświadczenia wszystkich – można stworzyć pełny lub przynajmniej pełniejszy obraz rzeczywistości. Kolejny etap takiego warsztatu to nauczenie się, jak wyciągać wnioski. Jak pokazuje doświadczenie, najbardziej udane są takie szkolenia dla firm, dla których agencja przeprowadzała jakiekolwiek badania etnograficzne. Dzięki temu jest w stanie opatrzyć konkretnymi przykładami wszystkie zagadnienia z danej kategorii.

Do wyobraźni ludzi pracujących w branży farmaceutycznej zdecydowanie lepiej i wyraźniej przemawiają przykłady z apteki niż ze sklepu monopolowego – oczywiście na poziomie analizy techniki często nie ma to żadnego znaczenia, jednak początkującym „etnografom“ powinniśmy jak najbardziej ułatwić naukę. W niektórych firmach warsztaty mają formę cykliczną i wtedy istotnym elementem jest „zadanie domowe“ – obserwacja wybranych zagadnień przez jakiś czas. Zazwyczaj na spotkaniach ludzie z różnych działów mają zupełnie inne spostrzeżenia, nawzajem się uzupełniają i inspirują do dalszej pracy. Warsztaty uczą, jak, robiąc to, co robimy, przynosić więcej korzyści firmie – na co możemy patrzeć, na co zwrócić uwagę i w jaki sposób ta wiedza może się przydać. Zaletą takiej „wewnętrznej etnografii“ jest niski koszt lub obniżenie już istniejących kosztów, szybko dostępne wyniki, budowanie lepszego zespołu i poczucia satysfakcji pracowników – ludzie, którzy mają poczucie, że ich głos jest słyszalny, zdecydowanie chętniej angażują się w swoją pracę.


Julia Izmałkowa
Autorka prowadzi firmę Izmałkowa Consulting specjalizującą się w wykorzystywaniu badań etnograficznych w marketingu i zarządzaniu. W swoich projektach łączy wiedzę z dziedziny antropologii, psychologii i biznesu.

Źródło: magazyn „Brief“

Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy