Starając się wyłonić i opisać dobre praktyki firmowych Wymiataczy czyli najskuteczniejszych pracowników, powinniśmy uważać na kilka syndromów.
Syndrom ślepej krewetki Pewnego razu naukowcy – morscy biolodzy odkryli na pewnej głębokości nowy gatunek krewetek. Gdy wydobyli je na powierzchnię, żeby poddać zwierzęta dokładnym oględzinom i klasyfikacji, zauważyli, że krewetki te są ślepe.

Problem polegał jednak na tym, że … wcale nie były to ślepe krewetki – straciły wzrok, gdy naukowcy poddali je badaniu i wyciągnęli z wody.
WNIOSEK: badając aktywność i sposoby działania naszych pracowników musimy uważać, by samym procesem badania nie naruszyć czegoś delikatnego, cennego, ważnego.
Przykładowo jeden z regionów osiąga zdecydowanie wyższe wyniki sprzedażowe. Udało się w tym regionie zebrać niesamowitych ludzi, stworzyli oni specyficzną kulturę działania, stali się swego rodzaju klanem, wypracowali swoje unikalne metody.
Prawda jest jednak taka, że być może są to best parctices niekopiowalne i że ten „regionalny cud” można popsuć inwazyjnymi analizami, skłanianiem przedstawicieli tego regionu do tego, by prezentowali na forum firmy swoje metody, by przygotowali warsztaty o swoich sposobach pracy, by gościli u siebie delegacje z innych regionów.
Syndrom dziur w samolocie W czasie II wojny światowej jeden z genialnych naukowców – Abraham Wald, statystyk – pracował nad problemem dodatkowego opancerzenia samolotów bojowych aliantów, którym mnóstwo zestrzeliwano w czasie operacji wojennych. Szefowie amerykańskich i brytyjskich sił powietrznych chcieli lepiej opancerzyć swoje maszyny, ale nie wiedzieli dokładnie, które elementy samolotów tego szczególnie wymagają.

Wald oznaczył wszystkie dziury po kulach w samolotach, które wróciły z bitew. Odkrył, że dwie główne sekcje kadłuba, jedna między skrzydłami, a druga na ogonie, były o wiele mniej podziurawione. Zdecydował, że dodatkowe opancerzenie trzeba umieścić właśnie tam. Dlaczego ? Bo rozumiało się samo przez się, że miejsca te zostały trafione przypadkowo. Samoloty, które poddał oględzinom, nie zostały przecież zestrzelone! Zatem dodatkowa ochrona potrzebna była dziurom, jakich nie widział w samolotach, bo były one w tych samolotach, które nie wracały!
WNIOSEK: patrz na stare rzeczy w nowym świetle. Nie zadowalaj się oczywistością i pierwszym skojarzeniem. Szukaj głębiej! Zwłaszcza, gdy szukasz driverów sukcesu swoich najskuteczniejszych pracowników.