To, że fotelik jest dopuszczony do sprzedaży i ma homologację wcale nie oznacza jeszcze, że jest bezpieczny – wynika z najnowszego międzynarodowego testu z udziałem Fundacji Pro-Test, w którym szczegółowym badaniom poddano 28 fotelików samochodowych dostępnych na polskim rynku.
[Warszawa, 09.06.2010] W ramach testu foteliki samochodowe dla dzieci w różnym wieku zostały sprawdzone pod względem bezpieczeństwa w testach zderzeniowych. Eksperci ocenili także sposób ich obsługi oraz komfort dziecka.
Z testu wynika, że jeden z badanych fotelików tylko w miernym stopniu zapewnia bezpieczeństwo dziecku podczas wypadku. To Cam Viaggiosicuro S 157, który nie zdał egzaminu zarówno podczas zderzenia bocznego, jak i czołowego. Zaś trzy foteliki wypadły miernie w ogólnej klasyfikacji (Casualplay Prima Fix, Brevi Grand Prix T2 i Cam Viaggiosicuro S 157). Tylko jeden model okazał się natomiast bardzo dobry.
Co ciekawe, to czy dany fotelik będzie bezpieczny czy nie, zależy nie tylko od jego konstrukcji, ale i od sposobu jego mocowania w samochodzie. I tak foteliki montowane na specjalnych bazach okazywały się z reguły lepsze niż te same modele bez bazy przypięte zapięciem Isofix. Jeszcze inaczej zachowywały się natomiast w testach zderzeniowych, kiedy były przypięte pasami bezpieczeństwa. Warto tu zaznaczyć, że system mocowania Isofix nie zawsze zapewnia lepszą ochronę dziecku podczas wypadku niż zwykłe pasy. Pełne wyniki testu na www.Pro-Test.pl.