Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Odpowiedzialność członków zarządu spółki z o.o. za długi spółki

08:00 02.07.2010

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w formie określonej w polskim prawie jest spółką kapitałową, co oznacza, że co do zasady odpowiada sama za swoje zobowiązania. Podkreśleniem tego jest art. 151 § 4 kodeksu spółek handlowych, zgodnie z którym wspólnicy nie odpowiadają za zobowiązania spółki. Od powyższej zasady ustawodawca przewidział jednak szereg wyjątków. W określonych sytuacjach i w określonym zakresie za zobowiązania spółki mogą odpowiadać osoby działające w jej imieniu.

Rodzaje odpowiedzialności

Odpowiedzialność członków zarządu spółek z ograniczoną odpowiedzialnością może mieć miejsce na kilku niezależnych płaszczyznach. Należy wymienić przede wszystkim:

  • odpowiedzialność za zobowiązania spółki wobec osób trzecich;
  • odpowiedzialność podatkową;
  • odpowiedzialność za składki ubezpieczeń społecznych;
  • odpowiedzialność karną.

W niniejszym opracowaniu omawiać będziemy wyłącznie odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania spółki względem osób trzecich na tle przepisów kodeksu spółek handlowych. Ze względu na bardzo obszerny materiał, pominiemy odpowiedzialność tego rodzaju wynikającą z innych ustaw, takich jak chociażby prawo upadłościowe i naprawcze. W opracowaniu będziemy starali się ograniczyć do niezbędnego minimum zagadnienia teoretyczne i skupimy się przede wszystkim na praktycznym podejściu do zagadnienia.

Podstawa odpowiedzialności

Podstawą omawianej przez nas odpowiedzialności jest art. 299 § 1  kodeksu spółek handlowych. Zgodnie z tym przepisem – jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania.

Z kolei art. 299 § 2 KSH głosi, że „Członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności, o której mowa w § 1, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie układowe, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcie postępowania układowego nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcia postępowania układowego, wierzyciel nie poniósł szkody”.
 
Przesłanki odpowiedzialności

Z treści w/w przepisu wynika, że odpowiedzialność ma charakter tzw. subsydiarny. Oznacza to, że członkowie zarządu odpowiadają tylko wtedy, gdy wierzyciel nie może odzyskać należności bezpośrednio od spółki. Aby zatem można było dochodzić roszczeń od członków zarządu należy w pierwszej kolejności bezskutecznie przeprowadzić egzekucję z majątku osoby prawnej. Mamy zatem trzy podstawowe przesłanki odpowiedzialności:

  • istnienie wymagalnej wierzytelności;
  • bezskuteczność egzekucji przeciwko spółce;
  • niewykazanie przez członka zarządu okoliczności, o których mowa w przytoczonym powyżej art. 299 § 2 KSH.

Kto i za co odpowiada

Skład poszczególnych organów spółek kapitałowych może ulegać zmianie. Zdarza się, że spółki w ciągu jednego roku kilkakrotnie wymieniają zarząd. Pojawia się zatem pytanie, którzy członkowie zarządu, za jakie długi odpowiadają. Czy wierzyciel powinien pozywać tylko obecnych członków zarządu, czy też członków zarządu, za którego kadencji powstała wierzytelność, a może istnieje możliwość dochodzenia roszczeń od wszystkich osób, które pełniły tę funkcję, kiedy zobowiązanie istniało. Odpowiedź na to pytanie nie wynika wprost z przepisu. Z dorobku orzecznictwa wynika jednak, że jeśli skład zarządu uległ zmianie, członkowie zarządu spółki kapitałowej nawet po odejściu z firmy odpowiadają za jej długi, jeśli na czas nie zgłosili wniosku o upadłość (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego z roku 2005 VI ACa 1097/2005). Wierzyciel nie musi zatem pozywać jedynie członków ostatniego zarządu. Może skierować swoje roszczenia przeciwko wszystkim osobom, które pełniły kadencję, kiedy zobowiązanie istniało (nawet, jeśli nie było jeszcze wymagalne), a nie złożyły w przewidzianym terminie wniosku o upadłość, mimo istnienia ku temu przesłanek.

Charakter i zakres odpowiedzialności

Odpowiedzialność członków zarządu ma charakter subsydiarny, albowiem może zaistnieć jedynie wówczas, gdy egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna. Odpowiedzialność ma przy tym charakter osobisty i nieograniczony. Dłużnik może dochodzić roszczeń z całego majątku członka zarządu bez ograniczeń.

Odpowiedzialność obejmuje wszelkie wierzytelności, jakie przysługiwały wierzycielowi przeciwko spółce, w tym więc także wierzytelności wynikające z kosztów postępowania sądowego, prowadzonej egzekucji, a także odsetki (III CZP  118/06).

Należy zauważyć, że odpowiedzialność ma charakter solidarny. Oznacza to, że wierzyciel może się zwrócić do każdego członka zarządu osobno, jak i do wszystkich łącznie. Nie musi zatem dzielić wierzytelności na części, lecz może domagać się zapłaty jej całości od każdego członka zarządu. Członek zarządu, który pokrył wierzytelność może domagać się jej zwrotu od pozostałych członków zarządu w odpowiednich częściach.

Trzeba także zwrócić uwagę, że, pomimo tego iż wspólnicy nie odpowiadają za zobowiązania spółki, to jeśli wspólnik jest jednocześnie członkiem zarządu, odpowiada za nie bez ograniczeń.

Bezskuteczność egzekucji

Bezskuteczność egzekucji jest materialnoprawną przesłanką odpowiedzialności członków zarządu. Wierzyciele nie mogą dochodzić roszczeń, jeśli spółka ma majątek pozwalający na ich pokrycie.

Zasadniczo, podstawowym dowodem bezskuteczności jest prawomocne postanowienie komornika o umorzeniu postępowania z powodu jego bezskuteczności. Z praktyki sądowej wynika jednak, że nie jest to jedyny środek dowodowy, który może być przedstawiony na okoliczność braku środków finansowych w spółce. Wierzyciel będzie mógł wykorzystać w procesie wszelkie środki dowodowe. Jego zadaniem będzie wykazanie, że spółka nie ma majątku, z którego mógłby zaspokoić swoją wierzytelność. Takim dowodem może być dla przykładu orzeczenie sądu o oddaleniu wniosku o upadłość z powodu tego, że majątek spółki nie wystarczy na pokrycie kosztów tego postępowania lub też postanowienie wykazujące bezskuteczność egzekucji administracyjnej.

Pamiętać należy, że organy egzekucyjne są, co do zasady, związane sposobem egzekucji określonym przez wierzyciela. Nie można zatem wykluczyć, że postępowanie egzekucyjne zakończy się bezskutecznie, podczas gdy dłużnik posiada inne prawa majątkowe, z których egzekucja mogłaby być prowadzona. Co do zasady, wymagane jest zatem, aby wierzyciel wysuwając roszczenia przeciwko członkom zarządu przeprowadził egzekucję ze wszystkich praw majątkowych dłużnika. Jeśli jednak nie będzie to uczynione, może w trakcie postępowania wykazywać wszelkimi możliwymi środkami dowodowymi, że pozostały majątek spółki nie pozwalał na zaspokojenie wierzytelności. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w postanowieniu z dnia 16 czerwca 1992 r., wydanym w sprawie o sygn. akt I ACz 183/92 „Stosownie do treści artykułu 298 par. 1 kodeksu handlowego koniecznym warunkiem odpowiedzialności członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością za jej zobowiązania jest bezskuteczność egzekucji przeciwko spółce, przy czym bezskuteczność ta musi się odnosić do całego majątku spółki, a nie tylko do jego części. Nie znaczy to jednak, by egzekucja ta w każdej sytuacji musiała być wszczęta; uprzednie prowadzenie egzekucji przeciwko spółce nie jest potrzebne, gdy z okoliczności sprawy wynika niezbicie, że spółka nie ma żadnego majątku, z którego wierzyciel mógłby uzyskać zaspokojenie swojej należności (jak np. wówczas, gdy jedynym majątkiem spółki jest nieruchomość obciążona ponad swą wartość wierzytelnościami innych osób, korzystającymi z pierwszeństwa zaspokojenia)”.

Nie istnieje także konieczność, aby egzekucja prowadzona była przed wytoczeniem powództwa przeciwko członkom zarządu. Wystarczy, aby jej bezskuteczność została wykazana na dzień zamknięcia rozprawy.


Przesłanki uwolnienia się od odpowiedzialności

Zgodnie z przytoczonym powyżej przepisem Kodeksu spółek handlowych, członek zarządu może uwolnić się od odpowiedzialności poprzez wykazanie jednej z poniższych okoliczności:

  • we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie układowe,
  • niezgłoszenie wniosku o upadłość nastąpiło nie z winy członka zarządu,
  • wierzyciel nie poniósł szkody.

Trzeba podkreślić, że ciężar dowodu spoczywa tutaj na członku zarządu. Wierzyciel musi jedynie wykazać, że istniało zobowiązanie, które nie mogło być pokryte ze środków spółki. To członek zarządu musi udowadnić, że zachodzą przesłanki wyłączające jego odpowiedzialność.

Złożenie wniosku o upadłość we właściwym czasie

Zgodnie z art. 21 prawa upadłościowego i naprawczego, dłużnik zobowiązany jest, nie później niż w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, złożyć wniosek w sądzie o ogłoszenie upadłości. Złożenie wniosku nie wymaga zachowania przepisów o sposobie reprezentacji w spółce. Wniosek o upadłość złożyć może więc każdy z członków zarządu, nawet kiedy określono reprezentację łączną.
Termin dwutygodniowy należy liczyć od momentu powstania przesłanek do upadłości, a więc od momentu, kiedy powstała niewypłacalność. Zagadnienie niewypłacalności i momentu jej powstania jest bardzo złożone i do dnia dzisiejszego rodzi w praktyce liczne wątpliwości. Złożoność tego zagadnienia przekracza ramy niniejszego artykułu. W skrócie, można za art. 11 prawa upadłościowego i naprawczego wskazać, że niewypłacalność występuje z dniem, kiedy nastąpiło zaprzestanie wykonywania wymagalnych zobowiązań, albo, w którym zobowiązania przekroczyły wartość majątku dłużnika. W praktyce określenie takiego dnia w trakcie bieżącego funkcjonowania spółki jest bardzo trudne. Stąd też częstokroć nie sposób jednoznacznie wskazać takiego momentu i wiele zależy od oceny sądu biorącego pod uwagę m.in. charakter działalności prowadzonej przez spółkę oraz strukturę wydatków i dochodów.

Trzeba zauważyć, że określona we wskazanym powyżej przepisie przesłanka, jaką jest niewykonywanie wymagalnych zobowiązań, nie określa przyczyny tego niewykonywania. W teorii niewypłacalność, a zatem podstawa zgłoszenia upadłości może istnieć nawet wówczas, gdy spółka posiada środki, a nieregulowanie wymagalnych zobowiązań jest wynikiem innych przyczyn.

Oceniając zatem zarzut członka zarządu, że wniosek o upadłość został złożony we właściwym czasie, sąd powinien rozważyć wszelkie okoliczności zachodzące w spółce, w tym przede wszystkim, kiedy zaprzestano płacenia długów lub kiedy ujawniono, ze majątek spółki nie wystarcza na pokrycie jej zobowiązań.

Z orzecznictwa sądowego wynika, że czas właściwy do ogłoszenia upadłości, to czas, w jakim zarząd spółki niebędący w stanie zrealizować zobowiązań względem wszystkich jej wierzycieli winien złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości, aby w ten sposób chronić zagrożone interesy wszystkich wierzycieli, którzy po ogłoszeniu upadłości mogą liczyć na równomierne zaspokojenie. Jeśli zatem członek zarządu spółki zgłasza wniosek o ogłoszenie upadłości we właściwym czasie, to oznacza, że uczynił ze swej strony wszystko by nie dopuścić do zaspokojenia niektórych wierzycieli ze szkodą dla innych. Jeżeli natomiast wniosek o ogłoszenie upadłości zgłoszony jest wtedy, gdy majątek spółki nie wystarcza nawet na zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego, to nie może być mowy o zaspokojeniu jakichkolwiek wierzycieli. Ogłoszenie upadłości jest wówczas bezcelowe (wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 18 grudnia 2000, I ACa 620/00).

Równie istotne jak udowodnienie, że wniosek o ogłoszenie upadłości spółki został złożony we właściwym czasie, jest wykazanie przez członków zarządu, iż podczas pełnienia przez nich swych funkcji w ogóle nie było podstaw do wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie upadłości lub z podaniem o wszczęcie postępowania układowego. Również wykazanie tej okoliczności oznacza stwierdzenie nieistnienia związku przyczynowego pomiędzy sprawowaniem funkcji przez członków zarządu a szkodą doznaną przez wierzyciela spółki.

Należy także zauważyć, że dla oceny "właściwego momentu" na zgłoszenie wniosku o upadłość nie ma decydującego znaczenia fakt sporządzenia rocznego bilansu spółki, jeżeli członek zarządu przy dołożeniu należytej staranności mógł - i powinien - już wcześniej uzyskać świadomość stanu finansowego spółki, wykonując prawidłowo bieżący zarząd (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2007, I CSK 313/07).

Niezgłoszenie wniosku o upadłość nastąpiło nie z winy członka zarządu


Przesłankę braku winy należy rozumieć bardzo szeroko. Są to wszelkie sytuacje, gdy członek zarządu z przyczyn od siebie niezależnych nie mógł złożyć w odpowiednim czasie wniosku o upadłość. Można tutaj dla przykładu wymienić okoliczność, gdy zostanie wykazane, że członek zarządu w tym czasie nie mógł wykonywać swojej funkcji albo, gdy mimo dochowania należytej staranności, nie mógł dowiedzieć się o stanie finansowym spółki. W piśmiennictwie za brak winy uznaje się nawet takie sytuacje, gdy czynności zarządu zostały podzielone i zakres zadań danego członka zarządu nie obejmował działalności związanej z finansami. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że winy nie wyłącza fakt, iż udział członka zarządu w spółce był jedynie formalny w związku z czym nie interesował się on jej sprawami.

Wierzyciel nie poniósł szkody


Uwolnienie się członka zarządu od odpowiedzialności będzie wymagało wykazania, że stan zaspokojenia wierzyciela, w sytuacji gdyby złożono wniosek o upadłość w odpowiednim czasie, byłby taki sam jak ten, kiedy tego nie uczyniono.

Przedawnienie roszczeń

Kodeks spółek handlowych nie określa w sposób jednoznaczny terminu przedawnienia roszczeń wierzyciela przeciwko członkom zarządu. To zagadnienie wielokrotnie było przedmiotem orzeczeń sądów różnych instancji. Sąd Najwyższy wskazał, że do przedawnienia roszczeń przysługujących wierzycielowi wobec członków zarządu należy stosować art. 442 kodeksu cywilnego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 2004 r., IV CK 176/02). Teza tego wyroku jest obecnie nieaktualna, gdyż art. 442 kodeksu cywilnego został uchylony nowelizacją z dnia 16 lutego 2007 r. Wydaje się jednak, że nie ma przeszkód, aby stosować w jego miejsce przepisy art. 442¹ 1 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

Podsumowanie


Jak wynika z powyższego, zarządzanie spółką z ograniczoną odpowiedzialnością wiąże się z dużym ryzykiem. W praktyce często się zdarza, że istnieją podstawy do zgłoszenia wniosku o upadłość, a mimo to zarząd nadal utrzymuje spółkę przy życiu, w nadziei na odmianę. Takie postępowanie może skutkować tym, że w przypadku niepowodzenia, zobowiązania spółki będą musieli pokryć członkowie zarządu osobiście. Pełniąc zatem tę funkcje należy zwracać baczną uwagę na stan finansów spółki i na bieżąco analizować jej kondycję.

Częstokroć dochodzi na tym tle do konfliktu pomiędzy wspólnikami, a zarządem. Wspólnicy, jako właściciele udziałów są zainteresowani, aby spółka istniała jak najdłużej, nawet jeśli szanse jej wyjścia na prostą są niewielkie. Trzeba jednak pamiętać, że wspólnicy nie ponoszą odpowiedzialności. Zarząd nie jest więc związany ich stanowiskiem i powinien często działać nawet przy ich zdecydowanym sprzeciwie. W niektórych sytuacjach lepiej bowiem pogodzić się z odwołaniem, niż ponieść ryzyko pokrywania zobowiązań samemu.

Co najważniejsze, decydując się na objęcie funkcji członka zarządu trzeba pamiętać, że wiąże się to z koniecznością czynnego działania i bieżącego zajmowania się sprawami spółki. Tylko wtedy bowiem można zminimalizować ryzyko osobistej odpowiedzialności za jej zobowiązania.

Krzysztof Freliszka, adwokat

Źródło: Freliszka i Karwowski Adwokacka Spółka Partnerska
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy