Przeczytaj zanim zatrudnisz młodocianego
08:10
02.07.2010
Znaczna część młodzieży żyje w przekonaniu, że póki nie osiągną pełnoletności, to mogą być zatrudnieni tylko „na czarno”, co w istocie rzeczy sprowadza się nie tylko do o wiele niższych stawek, ale często do nadmiernego wykorzystywania. Z drugiej strony, pracodawca jest często przekonany o tym, że może zatrudnić młodocianego na takich samych zasadach jak każdego innego pracownika.
W świetle przepisów kodeksu pracy, młodocianym jest każdy człowiek, który ukończył 16 lat, a nie przekroczył 18 roku życia oraz ukończył przynajmniej gimnazjum. Jest to warunek konieczny do tego, aby zatrudnienie młodocianego odbyło się bez zbędnych komplikacji. Naturalnie istnieją wyłączenia od tej zasady i można zatrudnić np. piętnastolatka, ale jego praca powinna dotyczyć sportu, działalności kulturalnej, artystycznej lub reklamowej.
Ponadto zatrudnienie może nastąpić tylko za zgodą prawnego opiekuna oraz po wydaniu zgody przez odpowiedniego inspektora pracy. W praktyce oznacza to, że dopuszczalne jest zatrudnianie młodzieży poniżej 16 roku życia, np., przy roznoszeniu ulotek. Z uwagi jednak na szereg różnych warunków lepiej dla pracodawcy, aby zatrudniał młodzież starszą.
Ponadto, młodociany nie posiadający kwalifikacji zawodowych (a większość takowych nie posiada), może być zatrudniony w celu przygotowania zawodowego. W tym celu również konieczna jest pisemna zgoda opiekuna prawnego (najczęściej rodziców), zaświadczenie lekarskie o braku przeciwwskazań oraz pozytywna opinia z poradni psychologicznej.
Przedsiębiorca powinien pamiętać o tym, że inspektor pracy wyda takie zaświadczenie tylko i wyłącznie w przypadku, kiedy praca nie będzie kolidowała z obowiązkiem szkolnym. Zatem o tyle ile nie byłoby żadnych przeciwwskazań w czasie wakacji, o tyle mogą one wyraźnie zaistnieć po nich. Dodatkowo zatrudniając młodocianego, który nie skończył gimnazjum, konieczna jest zgoda dyrektora placówki do której uczęszczał.
Podsumowując, zawsze istnieje możliwość zatrudnienia młodocianego. Często niesie to za sobą same korzyści. Oczywiście nie może on być traktowany jak etatowy pracownik (nie wolno mu pracować w pełnym wymiarze godzin, przysługują częstsze przerwy itp.), ale zwykle podejmuje się on pracy, którą „pełnoletni” nie są zainteresowani.
Bardzo ważne jest, aby dopilnować spraw związanych z odpowiednimi dokumentami, gdyż decydując się na zatrudnianie nieletnich należy szczególnie uważać. Lepiej dmuchać na zimne, niż zostać oskarżonym o wykorzystywanie. Oczywiście, z punktu widzenia pracodawcy najlepiej, gdyby to przyszły młody pracownik, „pozałatwiał” wszystkie formalności. Niestety młodość często nie idzie w parze z odpowiedzialnością, dlatego zanim damy pierwsze „zlecenie”, zweryfikujmy dokumenty oraz sprawdźmy aktualne przepisy kodeksu pracy.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@firma.bankier.pl
Źródło:
