Serwisy społecznościowe zdominowały nasze życie. Mówi się, że dobry serwis to taki, którym rozpoczyna się i kończy dzień. Dotyczy to jednak serwisów dla użytkowników indywidualnych. A jak jest z biznesowymi serwisami społecznościowymi? Paradoskalnie one nie wypełniają tego czasu „pomiędzy”. Dlaczego? Z prozaicznego powodu. Zostały zawłaszczone przez potrzeby i użytkowników poszukujących pracy. Wydawałoby się, że serwisy społecznościowe nie są dobrym rozwiązaniem dla firm. Nic bardziej mylnego. Zaczyna się pojawiać nowy, silny trend związany z wykorzystaniem „social technology tools” przez firmy. Jednak zanim firmy na dobre włączą się do tej gry, warto spojrzeć na rynek w dotychczasowej jego postaci.
Biznesowe serwisy społecznościowe można podzielić na dwie kategorie: business networking i professional networking. W tym pierwszym przypadku serwis może być dedykowany dla przedsiębiorców, ludzi biznesu prowadzących swoje firmy, czy mikro firmy. W drugim będzie chodziło raczej o usera zainteresowanego rozwojem swojej kariery zawodowej i znalezieniem pracy. Tym samym użytkownicy wyznaczają cel takich serwisów. Dla biznesu będzie to możliwość nawiązywania nowych kontaktów biznesowych związanych głównie ze znalezieniem nowych klientów i kooperantów. Dla pracownika serwis społecznościowy służy do nawiązywania znajomości z osobami, które mogą pomóc w znalezieniu pracy i w rozwoju kariery zawodowej. Typowymi serwisami networkingowymi dla biznesu są ecademy i ryze. Co ciekawe najszybszy rozwój nie nastąpił w tym segmencie rynku, ale właśnie w serwisach dedykowanych dla pracowników, jak: linkedin, viadeo, czy xing.
Każdy z biznesowych serwisów ma charakter półotwarty. W każdym występuje możliwość darmowej rejestracji i korzystania z podstawowych narzędzi, ale pełne możliwości są dedykowane tylko dla tych, którzy wykupią abonament.
Dinozaury relacji
Ecademy uruchomiono w 1998r w Grayshott w UK. Według dostępnych informacji serwis zatrudnia pięciu pracowników. Serwis jest dostępny w opcji bezpłatnej i płatnej: od 5,86 do 46,99 EUR miesięcznie. Ecademy był jednym z pionierów wśród serwisów społecznościowych dla ludzi biznesu. Twórcy serwisu zdecydowanie przedobrzyli z ilością funkcjonalnosci i opcji dla usera albo zabrakło po prostu dobrego usability. Nie można odmówić wiedzy i orientacji w serwisach społecznościowych ekipie zarządzającej ecademy. Założyciele serwisu, Thomas i Penny Powers są bardzo aktywni w promocji swojego biznesu. Jednak ecademy mimo dobrego pomysłu, rozjeżdża się w realizacji i rozwoju. Jedynym wytłumaczeniem może być koncentracja na obsłudze bieżących userów, którzy dodatkowo mają szansę spotykać się realnie (połączenie networkingu wirtualnego z realnym). Wniosek: ecademy to bardziej obsługa realnej społeczności niż tworzenie internetowej platformy typu linkedin, czy viadeo.
Jeśli kierować się nazwą ecademy, to niewiele jest tu motywatorów do tworzenia i wymiany wiedzy. Oczywiście są jak najbardziej „social technology tools”, ale to za mało do uruchomienia portalu wiedzy. Jedyne słowo, jakie przychodzi mi do głowy to „misz masz”. Wszystkiego po trochu, przez co ecademy gubi czytelność i przejrzystość serwisu. Obecnie serwis ma 300 tys. użytkowników.

Kolejnym pionierem biznesowych serwisów społecznościowych jest
ryze.com założony przez Adriana Scotta w 2001 w San Fransisco. Serwis jest dostępny w opcji bezpłatnej i płatnej: od 10 do 50 USD miesięcznie. W przeciwieństwie do ecademy, ryze jest zdecydowanie bardziej czytelny i przyjazny do obsługi. Jednak mimo nazwy (ryze nawiązuje do rise) dla serwisu czas zatrzymał się chyba 10 lat temu. Mimo tego, nie obniża to jednak wartości i funkcjnalności serwisu. Prosta i czytelna formuła może zachęcić do korzystania z ryze.com, chociaż daleko mu do pierwszoligowych serwisów w tej kategorii. Ryze jest popularny głównie w USA i w Indiach i ma ok. 0,5 mln użytkowników.
Wielka Trójka Obecnie, na świecie są trzy liczące się serwisy społecznościowe typu professional social network: linkedin, xing i viado. Notowany na giełdzie Xing został uruchomiony w Hamburgu w roku 2003. Z zatrudnieniem na poziomie 265 pracowników, osiąga przychody rzędu 45 mln EUR rocznie. Wprawdzie Xing jest dedykowany użytkownikom zainteresowanym rozwojem kariery i poszukiwaniem pracy, ale jest tu też charakterystyczny trend dla całego rynku tego typu serwisów, polegający na wprowadzeniu profili firm. Co ciekawe w Xing firma może zostać zarejestrowana (uruchomiony profil) dopiero, kiedy zarejestruje się co najmniej pięciu pracowników z tej samej firmy. Xing ma najmniej użytkowników spośród wielkiej trójki (linkedin, viadeo, xing) bo „zaledwie” 9 mln. Widać, że serwis ma podejście bardziej instytucjonalne do swojego targetu, zachęca najbardziej ze wszystkich serwisów, do zakładania profili przez firmy, a także kieruje szereg usług do klienta instytucjonalnego. W odróżnieniu od innych serwisów, Xing nie tylko umożliwia nawiązywanie kontaktów i relacji, ale oferuje szereg usług dla firm w zakresie internetowego HR. Dotyczy to zwłaszcza zamieszczania ogłoszeń rekrutacyjnych i promowania firm w serwisie.

Xing jest dostępny w opcji bezpłatnej i płatnej. Koszt miesięcznego abonamentu od 24,90 do 129 EUR pozycjonuje ten serwis jako relatywnie drogi, porównywalny w tylko do linkedin. Xing jest liderem na rynku niemieckim, ale dostępność siedmiu wersji językowych umożliwia serwisowi na skuteczną konkurencję w skali międzynarodowej. Wraz z francuskim serwisem viadeo stanowią ciekawą alternatywę dla amerykańskiego linkedin.
Xing udostępnia bardzo przejrzysty system zarządzania swoimi kontaktami w dwóch kategoriach: ludzie biznesu (profesjonaliści) oraz firmy. Daje to możliwość tworzenia własnych baz danych. Serwis jest zorientowany na użytkownika przyzwyczajonego do tradycyjnych narzędzi kontaktu i zarządzania kontaktami, jak email i CRM. W Xing pojawiają się elementy typu „social technology tools”, ale mimo to serwis jest zbudowany centrycznie na bazie koncepcji emailowej, w odróżnieniu do koncepcji zorientowanej na narzędziach do zarządzania współpracą i strumieniach wiadomości.

Viadeo jest trzecim serwisem na świecie w kluczowej trójce liderów serwisów dla profesjonalistów i jednocześnie głównym konkurentem Xinga w Europie. Jednak, jak na quasi oligopol przystało każdy z serwisów ma swój kluczowy teren działania. Dla Viadeo są to kraje Europy Zachodniej i Południowej oraz Azja z główną koncentracją zainteresowania na Indiach. Viadeo wystartowało rok później po Xing, czyli w 2004r. Obecnie serwis, z siedzibą w Paryżu, zatrudnia 200 pracowników i przy 30 milionach użytkowników osiąga przychody na poziomie 40 mln EUR. Koszt miesięczny abonamentu Viadeo jest relatywnie niski, ale głównie ze względu na opcję opłat kwartalnej a nie miesięcznej.
Viadeo jest chyba najbardziej otwartym i przyjaznym serwisem spośród wszystkich prezentowanych. Twórcy serwisu bardzo mocno akcentują swoją strategię opartą na rozwoju dostosowanym do wymogów rynków lokalnych (krajowych). Strategia ta ma odróżnić viadeo od strategii linkedin i ekspansję w Azji.
Viadeo bardziej niż Xing korzysta z narzędzi typu „social tools”, bazując na rozwiązaniach promowanych przez facebook czy twitter, pretendując do systemu typu contact & carrier center. Nie ma tutaj takiego nacisku na wprowadzenie kategorii firm, jak ma to miejsce w Xing, czy linkedin. Nie umniejsza to jednak możliwości i przydatności viadeo, ale bardziej dla pracowników i freelancerów niż firm i organizacji. Viadeo jest bardzo przejrzystym i przyjaznym serwisem do nawiązywania kontaktów i relacji biznesowych.

Ostatnim, a jednocześnie pierwszym pod względem ilości użytkowników (70 milionów userów oraz 1 mln profili firm) jest linkedin. Założony w roku 2003 z siedzibą w Mountain View (USA), zatrudnia obecnie 500 pracowników i osiąga przychody w granicach 100 mln dolarów rocznie. Linkedin jest naj, w kilku kategoriach: zasięgu, przychodów, wartości, ilości użytkowników. Widać rozwój tego serwisu i czerpanie z nowych trendów w zakresie „social technology tools”, niemniej jest to serwis tworzony na starych zasadach centrycznych, podobnie jak Xing. Centralnym elementem jest tu email oraz książka adresowa ludzi biznesu i firm. Serwis ma abonamentową strefę płatną do 24,95 do 499,95 USD miesięcznie.
Linkedin ma podobną przewagę jak większość serwisów amerykańskich: lokalizację na najbardziej konkurencyjnym i usługochłonnym rynku świata z 300 milionami mieszkańców. Z tej perspektywy poszatkowana językowo Europa nie jest aż tak atrakcyjnym rynkiem w pierwszej fazie rozwoju, co przekłada się na wartość i zasięg serwisów (wystarczy porównać wartość internetowych serwisów w USA i w Europie). Co ciekawe, to niezależnie od pierwotnej lokalizacji, kolejnym, najczęstszym krokiem ekspansji dla serwisów europejskich i amerykańskich jest Azja.
Jedną z ciekawszych opcji odstępnych w linkedin jest możliwość śledzenia informacji nt danej firmy, czy problemu, który interesuje użytkownika. Jest to zmiana z opcji śledzenia podmiotu treści w kierunku śledzenia przedmiotu treści. Serwis udostępnia także, najszerzej spośród prezentowanych serwisów, biznesowe aplikacje, których zadaniem jest podniesienie atrakcyjności miejsca pobytu userów. Interesujące są także dostępne statystyki sieciowe dotyczące kontaktów usera oraz zaawansowane możliwości filtrowania i wyszukiwania ludzi biznesu w serwisie.
I znów ten Facebook Facebook jest wprawdzie serwisem innej kategorii, jednak ze względów na jego popularność, zasięg i wszechobecność i wszechmożliwość, należy spojrzeć na niego z perspektywy możliwości i wykorzystania go do relacji biznesowych. Z blisko pół miliardem użytkowników i szacowanymi przychodami na poziomie od 800 mln do 1 miliarda dolarów rocznie facebook zaczął nadawać ton i kierunek rozwoju narzędzi do nawiązywania kontaktów i utrzymywania relacji międzyludzkich.
Ostatnio, coraz częściej krytykowany za nadmierną ingerencję w naszą prywatność, czy może być przydatny dla rozwoju relacji biznesowych? Okazuje się, że tak. Zwłaszcza tam gdzie biznes potrzebuje bezpośredniego wpływu na swoich potencjalnych indywidualnych klientów. Jednak w przypadku relacji B2B facebook nie wygląda już tak dobrze. Wprawdzie funkcjonalności dostępne w facebooku z powodzeniem można wykorzystać do pozyskiwania nowych kontaktów i klientów, ale trudno sobie wyobrazić na dzień dzisiejszy łatwe zastąpienie takich serwisów jak xing, viadeo, czy linkedin.
Niezależnie od ograniczeń zastosowania facebooka w relacjach B2B, jest on bardzo pomocnym miejscem do inspiracji dla obecnych i nowych serwisów biznesowych. Większość z dostępnych na faceboku funkcjonalności świetnie sprawdza się w relacjach biznesowych, np. strumienie informacji, eventy, czy włączanie nowych znajomych do strefy kontaktów usera.
Zamiast Happy EnduInteresujący jest rozwój tak dynamicznego rynku, jakim są serwisy społecznościowe. Wprawdzie w obszarze biznesu nie ma aż takiej erupcji nowych pomysłów, jak w przypadku serwisów typu lifestyle, niemniej i tutaj szykuje się rewolucja. Serwisy społecznościowe to nie tylko networking, to także współpraca, wiedza, content, kreatywność. Social technology wkracza do firm tylnymi drzwiami. Przez aplikacje, które z biegiem czasu i rozwoju właśnie serwisów społecznościowych stały się nieefektywne, nieergonomiczne, zbyt mało wydajne. Zmianę paradygmatu już widać: zamiast archaicznych CRM pojawiają się systemy social CRM, natomiast aplikacje project management wymieniane są na rozwiązania typu work management. To dopiero początek. Wraz ze zmianą na poziomie możliwości i sposobów; komunikowania się, współpracy, pozyskiwania i zarządzania informacją musi się zmienić także styl pracy. Świat się zmienia. Czas na zmiany w biznesie.
/Matt Mayewski
Autor jest ekspertem w dziedzinie social & business technology