Szykują się zmiany w fotoradarach
07:20
05.07.2010
Grzywna za niewskazanie kierowcy uwiecznionego przez fotoradar, wydłużenie okresu ukarania sprawcy wykroczenia, utworzenie systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym - to najważniejsze zmiany w kolejnej nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym. To już drugie podejście do zmian w systemie fotoradarów.
Jak większość zmian, które fundują nam nasi posłowie, dotyczących przepisów o ruchu drogowym, są one podyktowane chęcią zwiększenia bezpieczeństwa na naszych drogach. Polskie drogi należą bowiem do najniebezpieczniejszych, nie tylko w Unii Europejskiej, ale wręcz w całej Europie. A założenia unijne co do zmniejszania liczby wypadków i przede wszystkim ofiar śmiertelnych na kolejne lata są bardzo restrykcyjne. Pierwsze podejście
Mając właśnie na uwadze kwestie bezpieczeństwa na polskich drogach w połowie 2008 r. do laski marszałkowskiej wniesiona została nowelizacja ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz zmianie niektórych ustaw, którą 2 kwietnia ubiegłego roku uchwalił Sejm. Ustawa ta przewidywała m.in. utworzenie w strukturach Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. Utworzenie Centrum skutkowałoby usprawnieniem postępowania w sprawach o naruszenia przez kierujących dopuszczalnych prędkości oraz "uwolniłoby" funkcjonariuszy policji i umożliwiłoby ich skierowanie do pełnienia służby na drogach, a nie "za biurkiem".
Uchwaloną przez Sejm ustawę Prezydent RP Lech Kaczyński skierował jednak do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zbadanie jej zgodności z Konstytucją. W październiku 2009 r. TK rozpoznał wniosek i w kilku punktach zgodził się z zarzutami, w efekcie czego cała ustawa nie weszła w życie.
Drugie podejście
Nie wszystkie jednak propozycje zmian sprzed roku zostały uznane za niezgodne z konstytucją. Żadnych zastrzeżeń nie miano na przykład do systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym, który właśnie ponownie trafia na ścieżkę legislacyjną.
Według ustawodawców wprowadzenie systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym sprowadza się bowiem do usytuowania na drogach w Polsce usystematyzowanej sieci fotoradarów, maksymalnego wykorzystania ich efektywności oraz szybkiego i prostego egzekwowania prawa wobec osób dopuszczających się naruszeń w ruchu drogowym.
Obecnie policja jest w posiadaniu 127 urządzeń automatycznie rejestrujących prędkość (zwanych fotoradarami), które instalowane są na statywach lub w ok. 600 tzw. masztach. Obsługą fotoradarów oraz prowadzeniem postępowań w sprawach naruszeń zarejestrowanych fotoradarami w skali całego kraju zajmuje się około 500 policjantów ruchu drogowego. 500 funkcjonariuszy oddelegowanych do tych zadań to 250 patroli, które mogłoby strzec porządku bezpośrednio na drodze, a nie realizować czynności w warunkach biurowych.
Co się zmieni?
Jednym z założeń centralizacji systemu nadzoru nad ruchem drogowym, którego obsługa będzie leżała w gestii pracowników Inspekcji Transportu Drogowego, ma być rozsądniejsze ustawianie przy drogach fotoradarów. Przestaną one pojawiać się w takich miejscach, by jak najwięcej "zarobić", a będą ustawiane w rzeczywiście niebezpiecznych miejscach na drogach. Lokalizacja nowych fotoradarów, np. przez gminy, będzie musiała być konsultowana ze specjalistami z ITD.
Fotoradary będą wykrywać nie tylko zbyt szybko poruszających się kierowców, ale również takich, którzy będą przejeżdżać przez skrzyżowania na czerwonym świetle.
Nowe przepisy mają spowodować, że mniej będzie przypadków odmawiania wskazania, kto prowadził auto zarejestrowane przez fotoradar. Jeśli właściciel nie wskaże osoby prowadzącej w danym czasie samochód (nie ważne, czy nie będzie chciał, czy nie będzie faktycznie wiedział), wówczas zostanie ukarany grzywną.
Nowelizacja zakłada także wydłużenie okresu, z obecnych 30 do 60 dni, związanego z wystawieniem mandatu. Jak pokazuje doświadczenie obecny 30-dniowy okres jest często zbyt krótki, w efekcie czego wiele tego typu, wydawałoby się banalnych spraw trafia do sądów.
Inspektorzy Transportu Drogowego będą mogli, po przyjęciu znowelizowanej ustawy, kontrolować nie tylko, jak dziś, kierowców pojazdów ciężarowych i autobusów, ale i kierowców samochodów osobowych. Jednak tylko w przypadku rażących naruszeń przepisów drogowych.
mojeauto.pl
Źródło:
