Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Szczególne potrzeby pracodawcy, czyli nadgodziny w pracy

08:55 15.07.2010

Kiedy przedsiębiorstwo otrzymuje więcej zleceń niż zwykle, a kontrahenci coraz częściej dają znać o zbliżających się końcowych terminach realizacji, pracodawca może wymagać od zatrudnionego, aby został po godzinach. Praca w godzinach nadliczbowych regulowana jest przez Kodeks pracy w związku z tym każdy przedsiębiorca powinien zapoznać się z jego treścią w na tyle dobrym stopniu by uniknąć oskarżenia o nadmierną eksploatację lub łamanie praw pracowniczych. KP przewiduje dwa ogólne powody do pozostania w pracy po godzinach.

Pierwszy dotyczy ochrony życia, mienia lub środowiska. W jasny sposób skierowane jest to do osób wykonujących szczególne zawody np. lekarza, strażaka, policjanta etc. Naturalnie nie wyklucza to sytuacji, że zwykły pracownik biurowy będzie musiał zostać dłużej w pracy i pomóc np. przy zabezpieczaniu sprzętu elektronicznego przed powodzią niekoniecznie tą spowodowaną podniesieniem się poziomu rzek.

Okres wakacyjny to czas, kiedy na rynku pracy pojawia się wielu chętnych do podjęcia pracy... Przeczytaj: Zatrudniasz na czarno? Słono za to zapłacisz!

Kolejny przypadek dotyczy szczególnych potrzeb pracodawcy. To dosyć ogólne stwierdzenie pozwala na bardzo wiele interpretacji. W gruncie rzeczy może to doprowadzać do patologii w miejscu pracy, zwłaszcza gdy szczególna sytuacja jest nagminna, nieuzasadniona i zwyczajnie sprowadza się do nadmiernej eksploatacji. Nie zmienia to faktu, że praca po godzinach nie jest niczym złym i pracodawca ma prawo w granicach rozsądku wymagać od zatrudnionego, aby czasem poświęcił więcej czasu firmie.

Zgodnie z Kodeksem pracy za dłuższą pracę należy się dodatkowa zapłata. Reguluje on w dosyć szczegółowy sposób zasady wynagradzania (art. 151 KP). Naturalnie mają one raczej charakter minimalistyczny, zatem pracodawca ma prawo "uszczegółowienia i rozbudowania" tych zasad w regulaminie wynagradzania bądź podpisanej z pracownikiem umowie zaznaczając przy tym, że muszą one być zgodne z KP. Ich treść powinna dotyczyć takich spraw jak dokładne określenie sytuacji wymagających dłuższego pozostania w miejscu pracy oraz ile wyniesie dodatek do pensji.

Ile zapłacić za nadgodziny?

Podstawę do obliczania wynagrodzenia za nadgodziny jest pensja pracownika. Obliczeń dokonuje się na podstawie np. stawki godzinowej (lub miesięcznej). Dobrze byłoby powiadomić zatrudnionego przypływu, jakiej kwoty pieniędzy może się spodziewać za dodatkową pracę – za tą wykonywaną w nocy, niedziele i święta podstawa wynosi 100%, a w każdym innym dniu 50%.

Ponadto pracownik może zamienić dodatkowy ekwiwalent na dzień wolny od pracy (liczba przepracowanych nadgodzin pomnożona razy dwa, czyli 4 dodatkowe godziny pracy równe są 8 godzinom w normalnym trybie). Również pracodawca ma możliwość zamiany i wysłać podwładnego na dodatkowy dzień urlopu pod warunkiem, że nie będzie to skutkowało obniżeniem pensji podstawowej.


Jeżeli pracownik pracuje w niedzielę lub święta to musi mieć zagwarantowany inny dzień wolny (w ciągu 6 dni, chyba że jest to niewykonalne, konieczne jest wskazanie innego terminu w uzgodnieniu z zatrudnionym). Dodatkowo podwładnemu przysługuje przynajmniej jedna wolna niedziela w miesiącu.

Lepiej nie próbować nie płacić

Zatrudnienie na podstawie umowy nakłada na pracodawcę obowiązek szczegółowego ewidencjonowania czasu pracy swoich podwładnych. Jeżeli pracownik pozostaje dłużej w pracy, to musi dostać za to dodatkową zapłatę, w przeciwnym wypadku, w razie kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, przedsiębiorca może zostać ukarany mandatem. Jeżeli zatrudniony nie otrzyma należnych mu pieniędzy, może również pozwać pracodawcę, który po przegranej sprawie będzie zmuszony zapłacić zaległy ekwiwalent wraz z odsetkami (plus dodatkowe odszkodowanie).

Czasy dzikiego kapitalizmu Polska ma już dawno za sobą. Obecnie każdy przedsiębiorca powinien bardzo pilnować, aby nie narazić się nie tylko na dodatkowe koszty finansowe, ale przede wszystkim utratę dobrego imienia. Na wizerunek w oczach klientów pracuje się latami, a stracić można w jednej chwili. Wiadomość o tym, że dana firma „wykorzystuje” swoich pracowników może w bardzo znaczny sposób wpłynąć na utratę zaufania i w konsekwencji doprowadzić do problemów finansowych w przedsiębiorstwie. Z drugiej strony, pracownik również powinien mieć świadomość, że praca czasami wymaga poświęceń i niekoniecznie trzeba od razu informować pracodawcę o dodatkowych 10 minutach pracy raz na jakiś czas. Dobry szef to zauważy i z całą pewnością będzie chciał to wynagrodzić.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@firma.bankier.pl

Źródło: Bankier.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy