Pracownicy uzależnieni od nikotyny to „palący” problem wielu przedsiębiorstw. Większość z nas musi zaakceptować to, że dym papierosowy zawiera substancje szkodzące zdrowiu. Pracodawcy nie lubią jak ich podwładni robią sobie zbyt wiele przerw, a już na pewno nie są zainteresowani utratą przez nich zdrowia.![]() |
Okres wakacyjny to czas, kiedy na rynku pracy pojawia się wielu chętnych do podjęcia pracy... Przeczytaj: Zatrudniasz na czarno? Słono za to zapłacisz! |
Egzekwowanie zasad nie może być zależne od samopoczucia pracodawcy
Ten sposób na „demotywację” nikotynową w pracy będzie skuteczny tylko i wyłącznie wtedy, gdy zostanie on wyegzekwowany dla przykładu na kilku notorycznie łamiących zakaz pracownikach. Pracodawca musi zawsze upominać przyłapane na paleniu osoby, że na terenie zakładu jest to zakazane i żądać zgaszenia papierosów – kary finansowe to ostateczne rozwiązanie zarezerwowane tylko dla najbardziej „krnąbrnych” pracowników.
Natychmiastowa rezygnacja z palenia tytoniu i wprowadzenie kar porządkowych może wywołać protesty uzależnionej części załogi. Pracodawca nie powinien zrażać do siebie podwładnych, dlatego zanim wprowadzi odpowiednie ograniczenia, warto byłoby zrobić spotkanie z pracownikami - nie tylko po to by poinformować ich o planowanych zmianach, ale także spróbować porozmawiać na temat ekonomicznych skutków palenia w pracy dla nich samych.
| Już wkrótce tylko na Bankier.pl E-DOT@CJE 2010 Zamierzasz ubiegać się o e-dotację, ale nie wiesz jak się do tego zabrać? Chcesz zwiększyć swoją szansę na jej pozyskanie? Stań się beneficjentem idealnym. Raport specjalny Bankier.pl o E-dot@cjach 2010 już od 19 lipca! |
![]() |
Brak komentarzy...