Pogrzeb pary prezydenckiej na Wawelu nie przeszedł w Polsce bez echa. Część Polaków była zdecydowanie przeciwna, aby Lech i Maria Kaczyńscy spoczęli na Wawelu, byli jednak i tacy, którzy nie wyobrażali sobie innego miejsca dla pochówku pary prezydenckiej.Jedno jest jednak pewne, skorzystały na tym firmy turystyczne, które do swoich wycieczek do Krakowa dołączają kolejną atrakcję turystyczną: zwiedzanie sarkofagu, gdzie jest pochowana para prezydencka. Właściciele biur turystycznych opowiadają, że mają wiele zapytań od turystów, czy organizują wycieczki połączone ze zwiedzaniem prezydenckiej krypty.
 |
Ukończyli specjalistyczne studia, odbyli staże i szkolenia. O kim mowa? O specjalistach, których z roku na rok w Polsce ubywa. Przeczytaj: Specjaliści - stracone pokolenie? |
Jeszcze w roku szkolnym, wiele szkół organizowało wycieczki dla swoich uczniów z taką właśnie atrakcją. W wakacje przyszedł czas na zaoferowanie dodatkowej usługi turystom. Koła gospodyń wiejskich, Koła pszczelarzy, Klub honorowych dawców krwi – to tylko niektóre organizacje, które swoim członkom proponują takie właśnie wycieczki. Ofertę wycieczki połączonej ze zwiedzaniem grobu pary prezydenckiej możemy znaleźć np. na stronie internetowej jednego z biur podróży z Krynicy-Zdroju.
Wycieczki do grobu pary prezydenckiej okazały się wakacyjnym hitem, a zwiedzanie Wawelu traktowane jest jako dodatek. Cena dwudniowej wycieczki do Krakowa to koszt nawet kilkuset złotych. Turyści chcą przede wszystkim odwiedzić prezydencki sarkofag mimo, że trwa to zaledwie kilka minut. Dla jednych liczy się złożeniu hołdu parze prezydenckiej, inni chcą tylko zrobić sobie zdjęcie w krypcie.
Na takich turystach zarabiają nie tylko firmy organizujące wycieczki, ale także miejscowi przewodnicy, hotelarze, kawiarnie oraz sprzedawcy pamiątek.
Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@firma.bankier.pl