W związku z zagrożeniem przekroczenia relacji poziomu długu publicznego do PKB powyżej 55% Rada Ministrów zaproponowała ostatnio szereg zmian, które mają wpłynąć pozytywnie na naprawę finansów państwa i poprawienie bilansu dochodów budżetu państwa. Plany rządowe znalazły odzwierciedlenie w dokumencie opublikowanym na stronach Ministerstwa Finansów pt. „Wieloletni Plan Finansowy na lata 2010 – 2013”. Wśród zmian, które w ocenie rządu miałyby poprawić sytuację finansów publicznych jest szeroko dyskutowana podwyżka podatku od towarów i usług („podatku VAT”). Nie ulega bowiem wątpliwości, że wpływy z tytułu właśnie tego podatku stanowią najbardziej znacząca pozycję w dochodach budżetu państwa. W uproszczeniu dochody z tytułu podatku VAT są zazwyczaj mniej więcej dwukrotnie wyższe niż dochody ze wszystkich podatków bezpośrednich (CIT i PIT). Nic więc dziwnego, że dla każdego rządu podniesienie podatku VAT jest najprostszym remedium na kłopoty sektora finansów publicznych.
Niestety media ograniczyły się w dyskusji na temat zmian w systemie podatku VAT jedynie do kwestii podwyższenia poszczególnych stawek. Tymczasem założenia rządu dotyczą szeregu zmian, które bardziej niż stawki mogą spowodować pogorszenie sytuacji przedsiębiorców. W szczególności dotyczy to już kolejnej – po wejściu do Unii Europejskiej - próby rozwiązania kwestii możliwości odliczania podatku naliczonego od zakupu samochodów (z tzw. kratką) oraz zakupu paliwa do tychże samochodów. Nadto, rząd zakłada likwidację zwolnień w posiadaniu kas fiskalnych, które istnieją np. jeśli chodzi o świadczenie usług prawniczych lub medycznych. W tym miejscu warto wskazać, że rząd nie przedstawił jeszcze konkretnych projektów ustaw, ograniczając się póki co do planu oraz założeń zmian w ustawie o VAT dotyczących odliczania podatku od zakupu samochodów i paliwa z lipca 2010 r.
Przechodząc do oceny poszczególnych propozycji należy wskazać, że zmiana stawek podatku VAT nie powinna niekorzystnie wpłynąć na sytuację przedsiębiorców, w szczególności producentów lub usługodawców. Mechanizm VAT zakłada bowiem, że – co do zasady – przedsiębiorcy mogą potrącić podatek naliczony z podatkiem należnym. W polskich rozwiązaniach ustawowych (które są już zgodne z prawodawstwem unijnym) przedsiębiorca może potrącić VAT nawet wówczas gdy nabyty towar lub usługa nie stanowi jego kosztu uzyskania przychodu. W swoich założeniach podatek VAT obciąża tzw. ostatecznego (finalnego) konsumenta. Jeżeli w konkretnych rozwiązaniach ustawowych nie znajdą się wyjątki od powyżej określonej zasady, to sytuacja przedsiębiorców nie zmieni się znacząco. Nie dotyczy to oczywiście towarów i usług przedsiębiorców opodatkowanych podatkiem VAT, które nie są wykorzystywane do prowadzenia działalności gospodarczej. Podwyżki stawek podatku VAT niewątpliwie uderzą przede wszystkim w konsumentów.
Inna sprawa dotyczy kolejnej próby rozwiązania niekonsekwencji ustawodawcy w sprawie możliwości odliczenia podatku VAT od zakupu samochodów i paliwa. Sprawa stała się głośna w wyniku wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 22 grudnia 2008 r. w sprawie C-414/07 (Magora Sp. z o.o.). W powyższym wyroku Trybunał zakwestionował zmianę systemu odliczania podatku naliczonego z tytułu nabycia samochodów oraz paliwa do samochodów wykorzystywanych do prowadzenia działalności gospodarczej. Bałagan w naszym systemie podatkowym po wydaniu powyższego wyroku nie spowodował powstania w Ministerstwie Finansów jasnych i czytelnych zmian w tym zakresie. Otóż, w tym zakresie przedsiębiorcy niewątpliwie oczekiwaliby ustanowienia zasady, że prawo do odliczenia podatku naliczonego dotyczy nabycia wszystkich samochodów oraz paliwa wykorzystywanych do prowadzenia działalności gospodarczej. Pozwoliłoby to w praktyce na wyeliminowanie deprymującej praktyki w postaci oferowania przez producentów samochodów osobowych z tzw. kratką (tj. samochodów, które uzyskały homologację ciężarową i określoną dopuszczalną ładowność), które niczym – oprócz wspomnianej kratki - nie różnią się od przeciętnego samochodu osobowego.
Tymczasem rząd planuje pogorszyć sytuację przedsiębiorców i w tym celu uzyskał zgodę Komisji Europejskiej na tzw. derogację, polegającą na możliwości przejściowego ograniczenia prawa do odliczenia podatku VAT z tytułu nabycia samochodu do 60% kwoty podatku naliczonego (i nie więcej jednak niż 6.000 zł) dla tzw. samochodów z „kratką”. Powyższe ograniczenie nie dotyczyłoby samochodów, które co do zasady przeznaczone są do prowadzenia działalności gospodarczej tj. samochodów leasingowanych, dzierżawionych i wynajmowanych oraz tzw. pojazdów specjalnych. Jeśli natomiast chodzi o prawo do odliczenia podatku naliczonego z tytułu nabycia paliwa, to przedsiębiorca posiadający samochód osobowy lub „z kratką” nie miałby tego prawa, a przedsiębiorca posiadający samochód w leasingu, najmie lub dzierżawie lub tzw. samochód specjalny – już tak. Zatem po raz kolejny sytuacja przedsiębiorców będzie zróżnicowana i to znowu na okres przejściowy – bo zgodnie z planami do 31 grudnia 2012 roku. Do tej pory mieliśmy zróżnicowanie sytuacji w kwestii odliczenia podatku VAT jeśli chodzi o samochód osobowy i samochód „z kratką”, natomiast po wejściu w życie propozycji – według kryterium czy samochód jest własnością przedsiębiorcy czy też użytkuje go na podstawie umowy leasingu, najmu lub dzierżawy. Nie ulega wątpliwości, że kolejne proponowane zmiany zasad odliczania VAT nie prowadzą do uporządkowania systemu lecz są podyktowane bieżącą sytuacją budżetu państwa i prowadzą do kolejnych patologii.
7358Ostatnią z proponowanych zmian jest likwidacja zwolnienia niektórych podmiotów z obowiązku posiadania kas fiskalnych. Jak wskazuje dokument rządowy dotyczy to „nielicznych grup zawodowych podatników”. Wśród nich znajdują się w szczególności prawnicy oraz przedstawiciele zawodów medycznych. Czy tego typu zmiana spowoduje – jak to zakłada Minister Finansów – wyeliminowanie szarej strefy? Nic bardziej mylnego bowiem rejestracja czynności opodatkowanych zależy w szczególności od uczciwości samego podatnika. Tytułem przykładu można wskazać, że wprowadzenie kas fiskalnych dla przewoźników (w szczególności taksówkarzy) nie spowodowało zmiany zwyczaju polegającego na płaceniu „do ręki” i bez uzyskania paragonu. Dodatkowo doszło do absurdalnej sytuacji w której niektórzy taksówkarze ograniczyli swoje usługi, aby skorzystać ze zwolnienia przedmiotowego co implikowało, że w niektórych miastach jeździ kilkakrotnie mniej taksówek w grudniu każdego roku. Zatem powyższy postulat zmian ustawowych należy ocenić jako luźno związany z likwidacją tzw. szarej strefy.
Reasumując należy wskazać, że o ile sama zmiana wysokości stawek podatku VAT raczej nie wpłynie negatywnie na sytuację przedsiębiorców, to inne proponowane zmiany – już tak. Wraz z planem finansowym na lata 2010 – 2013 przedsiębiorcy niewątpliwie oczekiwaliby zmian systemowych i trwałych, aby mogli dopasować swoją sytuację na dłuższy okres. Tymczasem Ministerstwo Finansów proponuje rozwiązania przejściowe i – co do zasady – niekorzystne, w tym w szczególności kolejne zróżnicowanie prawa do odliczenia podatku naliczonego od nabycia samochodu i paliwa na cele prowadzenia działalności gospodarczej.
Konrad Purski, radca prawny, partner w kancelarii Rosicki Purski Warulik ECDF