„Konkurs na e-biznes” przeszedł już do historii. Zwycięzcami zostali Krzysztof Nadolny i Krzysztof Czuba oraz ich projekt „PICADOO – innowacyjna reklama online”. O przebiegu konkursu i zgłoszonych do niego projektach rozmowiamy z Bartłomiejem Łukaszewiczem, Dyrektorem Departamentu Dotacji ECDF, jurorem oceniającym pomysły w „Konkursie na e-biznes”.Z jakim zainteresowaniem spotkał się organizowany przez państwa „Konkurs na e-biznes”? Zainteresowanie konkursem było duże. Przez cały czas jego trwania otrzymywaliśmy ogromną ilość pytań od osób zainteresowanych uczestnictwem. Ostatecznie wpłynęło do nas ponad sto zgłoszeń, czyli ponad sto pomysłów na e-biznesy, co przy bardzo krótkim okresie przyjmowania aplikacji uznajemy za sukces i potwierdzenie zasadności organizowania „Konkursu na e-biznes”.
Jakiego rodzaju projekty dominowały? Czy były to w większości tak popularne obecnie portale społecznościowe?Tu musze panią zaskoczyć, tak samo zresztą, jak i my byliśmy pozytywnie zaskoczeni tym faktem, ale nie. Pomysły na portale społecznościowe wcale nie stanowiły największej liczby zgłoszeń. Najliczniej reprezentowane były pomysły dotyczące szeroko rozumianego e-learningu. Sporą grupę stanowiły także projekty dotyczące usług świadczonych w modelu SaaS (software as a service), czyli oprogramowanie jako usługa, w których aplikacje są udostępniane użytkownikom przez Internet. Wśród tych pomysłów znalazło się najwięcej laureatów naszego konkursu. Oczywiście znalazła się grupa zgłoszeń dotyczących budowy portali społecznościowych, jednak takie projekty są niezbyt ciekawe w świetle kryteriów oceny wniosków do wrześniowego konkursu do działania 8.1 POIG.
Jaki był poziom merytoryczny projektów, które wzięły udział w konkursie?Poziom zgłaszanych projektów był naprawdę wysoki. Otwarta formuła konkursu, w którym udział mogły brać zarówno projekty na etapie pomysłu, jak i już wcielone w życie, a pomysłodawcami mogły być osoby bez ograniczeń wiekowych czy statusu prawnego, stwarzała ryzyko otrzymania dużej ilości mało poważnych projektów, jednak stało się inaczej. Zdecydowana większość nadesłanych projektów spełniała wszystkie wymogi do tego aby poddać je szczegółowej i wnikliwej ocenie. Warto zauważyć, że przeważająca większość ocenionych przez nas projektów spełnia także kryteria oceny wniosków do działania POIG 8.1, a zatem mają one realną szansę na pozyskanie dofinansowania z tego działania.
Jakie były najczęściej spotykane błędy w tych projektach?Trudno mówić o błędach w zgłaszanych projektach – przyjęliśmy bardzo prostą formułę konkursu, w której głównymi kryteriami oceny była opłacalność projektu i potencjał gwarantujący jego sukces komercyjny. Było kilka projektów, które mogły być lepiej ocenione, gdyby zostały lepiej opisane. Otrzymywaliśmy kilka ciekawych pomysłów na e-biznesy, w których bardzo szeroko i szczegółowo opisano aspekty techniczno-technologiczne, ale pominięto kwestie związane z modelem biznesowym czy potencjałem rynku docelowego. Niestety takie projekty nie mogły zostać uhonorowane nagrodami, pomimo tego, że prawdopodobnie posiadają potencjał rynkowy.
Raport specjalny Bankier.pl
E-DOTACJE 2010
Zamierzasz ubiegać się o e-dotację, ale nie wiesz jak się do tego zabrać? Chcesz zwiększyć swoją szansę na jej pozyskanie? Ten raport jest właśnie dla Ciebie!
|
 |
Jakie były najmocniejsze i najsłabsze strony przesłanych do Państwa projektów?Słabą stroną części projektów był niski poziom unikalności. Wśród zgłoszeń zdarzyło się kilka bardzo podobnych pomysłów, przypominających zresztą już funkcjonujące portale lub serwisy. Trudno pozytywnie ocenić ich innowacyjność, która z kolei jest warunkiem koniecznym do uzyskania wsparcia z POIG 8.1. Receptą na sukces w naszym konkursie było zgłoszenie projektu innowacyjnego, wyróżniającego się swoją oryginalnością z precyzyjnie opisanym potencjałem rynkowym. Mogę z całym przekonaniem powiedzieć, że taka jest cała dziesiątka nagrodzonych pomysłów.
Co zdecydowało o tym, że wygrał projekt Krzysztofa Nadolnego i Krzysztofa Czuby?Ten projekt był jedyny w swoim rodzaju, zawierał wiarygodne informacje dotyczące wykorzystywanej technologii, potencjału biznesowego, rynku czy źródeł przychodu. Dodatkowo osoby, które go zgłosiły posiadają wiedzę i doświadczenie, które w dużym stopniu uprawdopodobnia sukces zwycięskiego e-biznesu.
Co dalej z nagrodzonymi projektami? W jaki sposób zostaną one objęte pomocą z Państwa strony?Już zaczęliśmy się kontaktować z laureatami konkursu. Z racji unikalnego charakteru nagród niezbędne jest spotkanie z każdym z nich. Na tych spotkaniach ustalimy sposób i zakres pomocy, której oczekuję wyróżnione osoby, a który wpisuje się w charakter poszczególnych nagród. Mamy nadzieję, że każdemu z nagrodzonych uda się z naszą pomocą skutecznie pozyskać dofinansowanie z POIG 8.1 i zrealizować projekt swoich marzeń.
Jak ocenia Pan ogólny przebieg konkursu? Czy będą jego kolejne edycje?Konkurs – biorąc pod uwagę liczbę zgłoszeń i ich wysoki poziom – uznajemy za bardzo udany, ale prawdziwą satysfakcję będziemy mieli dopiero wtedy, gdy nagrodzonym projektom uda się pozyskać dofinansowanie, a przede wszystkim osiągnąć rynkowy sukces. Jako ECDF w czterech poprzednich naborach 8.1 POIG zdobyliśmy dofinansowanie dla blisko stu projektów składanych przez naszych klientów, więc doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że wiele osób ma znakomite, odkrywcze i posiadające duże prawdopodobieństwo sukcesu pomysły na biznes w internecie. Zainteresowanie „Konkursem na e-biznes” pokazało, że nadal wiele osób szuka szansy ich realizacji w ramach 8.1 POIG, ale poszukuje pomocy profesjonalnego partnera, który zwiększy szanse na sukces.
Na razie koncentrujemy się na wsparciu zwycięzców z pierwszej edycji. Niemniej pozytywnie zaskoczeni zainteresowaniem i jakością zgłoszonych pomysłów nie wykluczamy, że przed kolejnymi rundami naborów wniosków do POIG 8.1 odbędą się kolejne edycje konkursu.
Dziekuję za rozmowęBarbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@firma.bankier.pl