O tym, jak ważna dla rozwoju biznesu jest odpowiednia infrastruktura drogowa, nie trzeba nikogo przekonywać. Warto jednak zauważyć, że skala prowadzonych prac, chociaż mniejsza niż zapowiadano, i tak jest imponująca.
Zgodnie z danymi opublikowanymi przez Ministerstwo Infrastruktury, obecnie w Polsce trwają prace nad budową lub przebudową 1255 km dróg krajowych. Z tego 620 km to autostrady, 430 km to drogi ekspresowe i 130 km obwodnic. Liczby te przekładają się na 28 odcinków autostrad, 33 odcinki dróg ekspresowych i 18 obwodnic. Naturalnie ministerstwo zadbało o to, by poinformować, że 96% budowanych dróg powstaje na podstawie umów podpisanych przez koalicję PO-PSL.
Łącznie w okresie od listopada 2007 do września 2010 podpisano umowy łącznie na budowę 1653 km dróg krajowych, 702 km autostrad i 951 km dróg ekspresowych, obwodnic i dużych przebudów dróg. Tylko w tym roku podpisano 38 umów na nowe inwestycje, których wartość to 17,7 mld złotych.
To ile dróg jest budowanych, jest istotną informacją dla statystyków. Dla kierowców liczą się dane o tym, ile inwestycji drogowych zostało zakończonych. Ministerstwo infrastruktury podaje, że od listopada 2007 roku, oddano 940 km dróg krajowych, w tym ok. 180 km autostrad, 315 dróg ekspresowych oraz 95 km obwodnic.
Czy jest to dużo?
Tak, ale wciąż za mało. Polska przez ostatnie 3 lata próbuje nadrobić stracone 17 lat w rozbudowie infrastruktury. Niestety z góry było wiadomo, że jest to niewykonalne i część zbytnio optymistycznych projektów trzeba było odsunąć w czasie. Niemniej 1,6 tys. km dróg to nie jest mało, tym bardziej że budowy zwykle dotyczą najważniejszych tras.
Martwi natomiast to, że remonty dotyczą głównie tego, co widać, a zapomina się o tym, czego nie. Wiele wsi i małych miasteczek również potrzebuje poprawnej infrastruktury. Niestety z uwagi na to, że leżą poza głównymi trasami, często ich potrzeby oddalane są w czasie. A bez dobrych dróg nie ma „klimatu” do rozwoju biznesu. Przedsiębiorca nie postawi fabryki w mieście, gdzie dojazd zimą jest utrudniony, a mechanika w celu wymiany amortyzatorów itp. trzeba odwiedzać dwa razy częściej niż w Niemczech.
Zadanie budowy dróg nie jest łatwe. W tym celu konieczne było uruchomienie całej machiny, na którą składają się odpowiednie regulacje prawne, normy itp. Zatem cieszy wszystkich, że proces przygotowywania „gruntu” pod inwestycje już się zakończył i można codziennie przeczytać o nowo otwartych odcinkach dróg. Należy mieć nadzieję, że przez następne kilkanaście lat takie informacje będą dla nas codziennością.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@firma.bankier.pl
Brak komentarzy...