Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Niepisana wdzięczność czyli wszystko o napiwkach

06:00 24.09.2010

Kelnerzy, barmani, taksówkarze, fryzjerzy –  pracę w tych zawodach często wynagradza się  dodatkową zapłatą za wykonaną  usługę. Dawanie napiwków co prawda nie jest obowiązkiem, ale w coraz większej liczbie krajów staje się społeczną normą. W jakich sytuacjach możemy go sobie darować, a kiedy jest absolutną koniecznością?

W słynnej komedii „Dwa miliony dolarów napiwku” główny bohater, nie mając drobnych na napiwek, obiecuje kelnerce połowę ewentualnej wygranej na loterii. Ku swojemu zaskoczeniu jego los wygrywa 4 miliony dolarów. Choć wspomniana niezwykła historia jest oparta na autentycznych wydarzeniach, w rzeczywistości napiwki są tylko symboliczną nagrodą za wykonaną usługę.

W XVIII w. płacenie napiwków było jedyną formą wynagrodzenia dla ludzi pracujących w karczmach. Dzisiaj napiwek służy do wyrażenia zadowolenia klienta z wykonanej usługi. Zwykle prowadzi do poprawy jakości oferowanych usług. Chociaż nie jest obowiązkowy, w niektórych krajach istnieje niepisany obowiązek dodatkowej opłaty, która wynosi zależnie od kraju, od 5 do 25 % wartości rachunku. Wysokość napiwku zależy w głównej mierze od zwyczajów panujących w danym kraju. Należy pamiętać, że w niektórych rejonach świata dawanie napiwku może zostać odebrane jako obraza.

Wielu z nas odbiera konieczność zostawiania napiwków jako niesprawiedliwość. Napiwek odbieramy bowiem jako formę podziękowania, bonusu, premii za nasze zadowolenie z wykonanej usługi, a nie za z góry przyjętą  normę. Dlaczego w niektórych sytuacjach istnieje społeczny przymus dodatkowego wynagradzania czegoś, co jest przecież dla pracownika jego obowiązkiem? Należy jednak uświadomić sobie, że w wielu krajach pensja w restauracjach czy barach jest minimalna, a wysokość zarobku zależy w głównej mierze od napiwków.

Jak nie popełnić  faux pas i uchronić się przed nienawistnymi spojrzeniami członków obsługi? Kiedy powinno się dać napiwek i ile powinien wynosić? Poniżej przedstawiamy napiwkową etykietę: gdzie i ile płacimy zgodnie z zasadami panującymi w danym kraju.

Napiwek w Polsce


W Polsce nie obowiązuje zwyczajowy nakaz pozostawiania napiwków, jest to jednak częste w lokalach wyższej klasy – do rachunku dodajemy 10 - 15%.

Napiwek w USA, Kanadzie, Czechach, Słowacji


USA to kraj napiwków. Zwykle wynoszą one 15 % ceny za usługę, ale ponad 20 % nie jest dla mieszkańców niczym zaskakującym. Podobnie jest w Kanadzie, Czechach i Słowacji - jeśli nie zostawimy napiwku, kelner, taksówkarz czy barman może się o niego upomnieć.

Napiwek w Japonii


Napiwki są traktowane jako szczyt nietaktu. Nawet zaokrąglanie rachunku jest niemile widziane. Podobnie jest w Korei Południowej, Izraelu, Singapurze i Chinach.

Napiwek w Europie Wschodniej


Nie ma konieczności pozostawiania napiwku w barze czy w taksówce, ani przewodnikowi po mieście, w restauracji wystarczy zostawić 10 %.

Napiwek w Holandii


Dawanie napiwków w restauracjach nie jest w Holandii obowiązkowe; można zaokrąglić sumę  do pełnego euro albo dać 10% napiwku. Poza tym w dawaniu napiwków obowiązują takie same zasady jak w Polsce.

Napiwek w RPA


We wszystkich restauracjach obowiązkowe jest płacenie napiwków w wysokości 10 % ceny posiłku.

Napiwek w Hiszpanii


W restauracjach, hotelach i barach napiwek powinien wynosić 5-10%, w taksówce – 10-15 %. Ale sami Hiszpanie nie dają napiwków, postrzegają to jako łapówkarstwo.

Napiwek w Portugalii


W restauracjach napiwek jest najczęściej z góry doliczany do rachunku, ale zwyczajowo zostawia się dodatkowo jeden procent kwoty. W barach i taksówkach powinno się zaokrąglić kwotę  w górę.

Napiwek we Francji


W hotelach i restauracjach do rachunku dolicza się 12-15 % za obsługę. Taksówkarzowi należy dać napiwek w wysokości 10-15 %, natomiast w barach przeważnie zaokrągla się rachunek w górę.

Napiwek we Włoszech


W restauracjach doliczane jest 10 % za obsługę do rachunku albo tyle samo trzeba zostawić na stoliku. W innych miejscach zwyczaj dawania napiwków się do tej pory nie przyjął, a za domaganie się napiwku grożą nawet kary.

Egipt


Częścią kultury kraju jest zwyczaj dawania napiwku za wszelkie usługi i pomoc (tzw. bakszysz) w wysokości 5-15 %. Do doliczonej przez hotel opłaty za obsługę, powinno się jeszcze dodać 5 %. Z góry płacimy też przewodnikom na rejsach po Nilu.

Napiwek w Tunezji
Ogólnie przyjęte jest pozostawianie bakszyszu pokojówkom, kelnerom (10-15 % wartości rachunku), portierom, taksówkarzom, kierowcom na wycieczkach. Należy pamiętać, aby nie wsuwać pieniędzy kelnerowi do kieszeni, gdyż świadczy to o braku dobrych manier - dla Tunezyjczyków ważna jest nietykalność osobista. Napiwki daje się też za parking i toaletę.

Napiwek w Australii i Nowej Zelandii


W większości miejsc napiwek jest odbierany jako obraza, poza popularnymi turystycznie miejscami, gdzie zwyczaj dawania napiwków już się przyjął.

Porady dotyczące napiwków


Planując podróż należy uwzględnić napiwki w swoim budżecie, dobrze jest poznać  lokalne zwyczaje dotyczące napiwków. Dobrze jest mieć przy sobie dużo drobnych, a przed daniem napiwku należy sprawdzić rachunek, ponieważ w niektórych miejscach napiwek jest do niego doliczony.

Jak wręczyć  napiwek


Napiwek należy przede wszystkim wręczyć dyskretnie. Najlepiej położyć go na specjalnym talerzyku lub na stole. Jeśli nie mamy gotówki i płacimy kartą, należy poprosić o dodanie kwoty napiwku do rachunku. Nie mamy wtedy jednak pewności, że napiwek trafi do właściwej osoby.

Hojni Amerykanie i turyści z Rosji


Z badań  wynika, że najbardziej nie lubimy wynagradzać napiwkiem przewodników, rezydentów biur podróży, obsługujących leżaki na plaży lub tarasie hotelu, a także recepcjonistów i taksówkarzy. Z obserwacji ludzi zajmujących się gastronomią wynika, że zwykle to ludzie średniozamożni, a nie ci najbogatsi, są bardziej hojni. Najbardziej skąpi w nagradzaniu napiwkiem są Francuzi, Hiszpanie, Portugalczycy i Włosi. Natomiast najwięcej możemy się spodziewać od Amerykanów i Rosjan.

Pamiętajmy, że podróżując po świecie stajemy się niejako nieoficjalnymi ambasadorami naszego kraju. Dlatego przed wyjazdem warto poznać kulturę i zwyczaje kraju, do którego jedziemy.

Katarzyna Jaworska jest redaktorem Portalu Skarbiec.Biz
Źródło: Portal Skarbiec.Biz
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy