Znaczna ilość wypadków przy pracy, jakim ulegli pracownicy w zeszłym rok, związana była z pracą na budowie. Państwowa Inspekcja Pracy podaje, że co czwarta ofiara śmiertelna pracowała na budowie.W roku ubiegłym zginęło lub uległo trwałem kalectwu podczas pracy ponad 420 osób. Blisko połowa z nich zatrudniona była w firmie krócej niż rok. Najwięcej wypadków PIP zanotowała w budownictwie, gdzie tylko wpadki z wysokości stanowiły prawie jedną trzecią wszystkich wypadków. Tadeusz Zając – szef PIP wskazuję, że do podstawowych przyczyn tych nieszczęśliwych zdarzeń należą nieodpowiednia organizacja pracy, brak właściwego nadzoru, lekceważenie zasad bezpieczeństwa, nieuwaga oraz pośpiech.
Jak zaznaczył: -
Największymi problemami są przygotowanie pracownika do wykonywania pracy, ocena ryzyka zawodowego, prawidłowy nadzór, a także zmiany w świadomości pracowników, aby zrozumieli, że te wszystkie instrukcje, przepisy nie są przeciwko nim, ale służą ochronie ich życia i zdrowia.Niestety statystki są przerażające. PIP odnotowuje ponad 100 wypadków budowlanych dziennie. Jak twierdzi Anna Tomczyk, zastępca głównego inspektora pracy, co 15 minut ma miejsce wypadek na budowie.
W związku z tym PIP wraz z Zakładem Ubezpieczeń społecznych i przy pomocy dużych firm budowlanych zorganizowała nową edycję kampanii prewencyjnej „Bezpieczeństwo pracy w budownictwie – upadki, poślizgnięcia”, realizowaną pod hasłem: „Szanuj życie! Bezpieczna praca na wysokości”.
Akcja skierowana jest do pracodawców, przedsiębiorców oraz osób odpowiedzialnych w firmach sektora budowlanego za podejmowanie decyzji inwestycyjnych, w tym dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy. Organizatorzy akcji chcą zwrócić uwagę, że koszty wypadków przy pracy są niewspółmiernie wyższe od nakładów ponoszonych na bezpieczeństwo pracy w budownictwie. Jak mówią, celem akcji jest zwiększenie świadomości skutków zagrożeń zawodowych (w szczególności związanych z pracą na wysokości), odkrycie korzyści z inwestowania w bezpieczne miejsca pracy, a także pogłębienie wiedzy dotyczącej stosowania nowoczesnych środków ochrony zbiorowej.
Co roku blisko 5 mld zł z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych trafia do osób poszkodowanych w wypadkach przy pracy i dotkniętych chorobami zawodowymi. Z kolei ZUS, w ramach prowadzonej przez siebie prewencji wypadkowej, w tegorocznym budżecie przeznaczył na ten cel 3,5 mln zł.
Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@firma.bankier.pl