Wiele dobrych praktyk podpowiada, żeby wstępny pomysł czy też swoje cele skonsultować z różnymi osobami, by uzyskać spojrzenie z zewnątrz na naszą ideę, by zdobyć dodatkowe inspiracje, przydatne uwagi, nawet krytyczne, byleby konstruktywne.Takie nieformalne konsultacje mogą nam pomóc w dopracowaniu pomysłu, uwolnieniu się od efektu „ojcostwa”, zauważeniu i uzupełnieniu luk i mankamentów, zmodyfikowaniu celów i planów.
I tu ciekawostka psychologiczna. Okazuje się, że warto w tym wszystkim wziąć pod uwagę jeszcze inny aspekt swojej pracy nad własnymi celami. I o dziwo - warto niekiedy nie dzielić się swoim pomysłem z innymi. Brzmi to dość dziwnie i przewrotnie. O co więc chodzi?
Jeśli mamy jakiś dobry, ciekawy, oryginalny cel czy plan i opowiemy o nim innym, często nasze otoczenie zareaguje nań entuzjastycznie. Usłyszymy słowa uznania dla naszej kreatywności, dobrej ciekawej koncepcji... I poczujemy się prawie tak, jakbyśmy ów cel już zrealizowali. Docenienie ze strony otoczenia zapewni nam mnóstwo dobrych emocji i stanie się źródłem dobrego samopoczucia.
W czym jest problem?

To dobre samopoczucie może obniżyć naszą motywację do osiągnięcia zamierzonego celu. Przecież już teraz, bez wykonania żadnego wysiłku, uzyskaliśmy społeczną i emocjonalną gratyfikację!
Różne eksperymenty psychologiczne dowodzą, że dzielenie się naszymi celami i ambicjami z innymi może obniżyć chęć ich realizacji. Jeszcze nic nie zrobiliśmy a już dostaliśmy całe mnóstwo „głasków”.
W psychologii mówi się o rzeczywistości społecznej. W jakimś sensie nasz mózg został oszukany. Twierdzimy, że cel został już osiągnięty. Odczuwając satysfakcję z rzekomego sukcesu jesteśmy coraz mniej zmotywowani do podejmowania niezbędnego wysiłku.
Takie podejście wydaje się sprzeczne z naszą naturą i potrzebami - to, żeby nie dzielić sie naszymi planami, dążeniami i ambicjami z innymi. Przecież to najbliżsi podtrzymują nas na duchu i dodają odwagi. Fakty naukowe są jednak trochę inne. W 1926 r Kurt Lewin nazwał to zjawisko „postawieniem”.
W 1933 r. Wera Malher odkryła, że pochwała celu przez inną osobę jest odczuwana przez mózg jako jego rzeczywiste osiągnięcie. W 1982 Peter Gollwitzer poświecił temu całą książkę, a w 2009 r. przeprowadził nowe badania. W przeprowadzonym eksperymencie osoby, które zdradzały innym swoje cele, o wiele szybciej rezygnowały z ich realizacji. Okazuje się, że niekiedy nasz mózg działa dość perfidnie i myli słowa z czynami.
Tak więc gdy masz dobry plan i wyznaczyłeś sobie ciekawe cele, nie psuj sam sobie własnej motywacji niepotrzebnymi i nie[przemyślanymi społecznymi zachowaniami
Na podstawie: TED - Derek Sivers: „Nikomu nie zdradzajcie swoich celów”
/ wymiatacze.pl